Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2000-11-07 17:15 Źródło: Bankier.pl

Bankier.pl

GUS o koniunkturze: wskaźnik jeszcze dodatni


Wskaźnik koniunktury w przedsiębiorstwach przemysłu przetwórczego był w październiku znacznie niższy niż we wrześniu i wyniósł tylko plus 1 – poinformował dziś GUS. Analitycy tego urzędu podkreślają, że wskaźnik był nadal dodatni i wyższy niż przed rokiem. Nastroje szefów przedsiębiorstwa badanych przez GUS nie są przy tym aż tak pesymistyczne, jak przedsiębiorców przepytywanych w ramach badania koniunktury, przeprowadzonego przez SGH.


Pogorszenie koniunktury to głównie wynik dużo ostrożniejszych przewidywań szefów przedsiębiorstw na następne miesiące. Nie bez znacznie były jednak także znacznie gorsze oceny bieżącej sytuacji finansowej.

W październiku producenci odczuli pogorszenie popytu zagranicznego, natomiast zanotowali pewną poprawę popytu krajowego. Spowodowało to, że zdecydowali się na rozszerzenie bieżącej produkcji, co jednak doprowadziło do powiększenia i tak już nadmierny zapasów. Przewidywania dotyczące popytu, mimo że znacznie ostrożniejsze niż we wrześniu, są nadal optymistyczne. W konsekwencji, w listopadzie należy oczekiwać dalszego wzrostu produkcji przemysłowej.

Bieżąca sytuacja finansowa przedsiębiorstw była ciągle oceniana negatywnie i uległa dalszemu pogorszeniu. Jest to bezpośrednio związane z trudnościami ze ściąganiem należności. W najbliższych miesiącach przedsiębiorcy spodziewają się jednak poprawy sytuacji finansowej.

W nadchodzących trzech miesiącach należy oczekiwać dalszych zwolnień pracowników na skalę nieco większą niż prognozowano przed miesiącem. Ceny wyrobów przemysłowych mogą wzrosnąć w tempie nieco szybszym od przewidywań sprzed miesiąca.





250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: