REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Futures: W konsolidacji po styczniowej przecenie, blisko dolnych ograniczeń

2009-02-01 18:23
publikacja
2009-02-01 18:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Futures: W konsolidacji po styczniowej przecenie, blisko dolnych ograniczeń


W minionym tygodniu kontrakty FW20H09 podlegały wahaniom w zakresie dotychczasowej konsolidacji. Rynek krążył wokół poziomu 1600 pkt. Początek tygodnia przyniósł mocny ruch w górę - kurs zyskał 5.2%. We wtorek utworzone zostało maksimum 1679 pkt., ale tego dnia kontrakty spadły o 5.0%. W drugiej połowie tygodnia rynek nie wyszedł już poza ograniczenia sesji poniedziałkowej i wtorkowej (1559-1679 pkt.). Utrzymywała się jednak lekka tendencja spadkowa. Piątkowe zamknięcie wyniosło 1582 pkt., co w porównaniu z zamknięciem poprzedniego tygodnia oznacza zmianę -6 pkt.

Baza waha się wokół poziomu 0 pkt. Wahania bazy wykorzystują arbitrażyści, kupując lub sprzedając koszyki akcji na rynku kasowym. Przy zauważalnej ostatnio niskiej płynności akcji przyczynia się to do szybkich i nerwowych zmian. W ubiegłym tygodniu kontrakty często sięgały tzw. widełek, rosnąc lub spadając o 5% w stosunku do otwarcia. Świadczy to o dużym niezdecydowaniu. Z tego powodu powoli spada liczba otwartych pozycji. Różnica między kontraktami i indeksem po piątkowym zamknięciu wyniosła -13 pkt., co oznacza przewagę pesymizmu: fw20baza

Na wykresie dziennym widać, że rynek znajduje się w zakresie ok. dwutygodniowej konsolidacji: fw20day Wsparciem jest strefa 1520-1550 pkt. Przebicie tego zakresu uprawdopodobniłoby dalszy ruch w kierunku wsparcia 1470-1500 pkt. Niżej potencjalnym wsparciem są dopiero okolice 1400 pkt. Z drugiej strony ważnym oporem jest 1670-1700 pkt. Są to górne ograniczenia ostatnich wahań. W układzie tygodniowym sytuacja bez dużych zmian, kontrakty znajdują się przy dolnych ograniczeniach konsolidacji: fw20tyg W dłuższym terminie widać, że bessa zatrzymała się na razie w okolicy strefy nerwowych wahań z przełomu 2003 i 2004 roku: fw20long Linia trendu poprowadzona przez dołki z lat 1998, 2001 i 2002 znajduje się obecnie w okolicy 1300 pkt.

Jutrzejsze otwarcie kontraktów marcowych prawdopodobnie będzie niższe z uwagi na piątkowy pesymizm giełdy amerykańskiej. Rynek obawia się recesji i kryzysu walutowego. Skalę spadku na otwarciu może jednak ograniczyć rozciągnięta ujemna baza, dużo zależeć będzie od porannych nastrojów na innych giełdach. W krótkim terminie opór średniej znajduje się teraz w okolicy 1620 pkt.: fw20intra

 

Sygnał systemu dla danych tygodniowych:

 

Aktualny sygnał: 2009-02-02  -  2009-02-06, Odwrócić na długą wtedy, gdy kurs wzrośnie 88 pkt. od kursu otwarcia w poniedziałek, 2008-02-02

Aktualna pozycja: krótka (1742, 2009-01-12  -  2009-01-16)
Zysk/Strata z aktualnej pozycji (bez prowizji): +160 pkt.
Zysk/Strata od pierwszego opublikowanego sygnału 2002-07-15  -  2002-07-19 (z uwzgl.
prowizji 3 pkt. przy każdorazowym odwróceniu): +1892 pkt.

 

Wykres linii kapitału: systemtyg

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Turysta
Widzę panowie, że poczucie humoru was nie opuszcza. Tak, Rosja która robi sama z siebie ofiarę na własne życzenie... no i mój ulubiony rodzynek tego wieczoru: Chiny które staną się światowym konsumentem, a USA światowym .... producentem.

Problem tylko w tym, że chińczyk zarabia 1/10 pensji Amerykanina (dzięki czemu chiński
Widzę panowie, że poczucie humoru was nie opuszcza. Tak, Rosja która robi sama z siebie ofiarę na własne życzenie... no i mój ulubiony rodzynek tego wieczoru: Chiny które staną się światowym konsumentem, a USA światowym .... producentem.

Problem tylko w tym, że chińczyk zarabia 1/10 pensji Amerykanina (dzięki czemu chiński eksport był tak opłacalny - niskie koszty pracy).
No, jak amerykanie zaczną robić trampki, to (przy ich pensjach) chińczyki będą musiały robić ze .... rok, aby je sobie kupić.

Panowie, ... litości.
~dyletant
Na szczęście Chiny nie przeszły całkowicie na kapitalizm, bo wtedy gospodarka światowa leżałaby na obu łopatkach. Teraz Chiny maja problem ale widać po chińskiej giełdzie, że rozwiązują go prawidłowo. Korzystając z niskich cen surowców i widząc mniejszy popyt na chińskie towary za granicą, muszą zwiększyć konsumpcję u siebie i nakręcić Na szczęście Chiny nie przeszły całkowicie na kapitalizm, bo wtedy gospodarka światowa leżałaby na obu łopatkach. Teraz Chiny maja problem ale widać po chińskiej giełdzie, że rozwiązują go prawidłowo. Korzystając z niskich cen surowców i widząc mniejszy popyt na chińskie towary za granicą, muszą zwiększyć konsumpcję u siebie i nakręcić w ten sposób koniukturę. Może bilans handlowy Chin zmieni się już wkrótce i towary zaczną płynąć w odwrotnym kierunku. Pojawiają się już głosy na Zachodzie, że ożywienie gospodarcze zacznie się właśnie tam. Ameryka będzie mogła spłacić swoje długi towarami co da impuls dla ich ekonomii.
~Turysta
I jeszcze chciałbym napisać parę słów o "zaniepokojeniu".(Ktoś się mnie pytał, czy nie jestem zaniepokojony jakąś tam świeczką).
Odpowiem tak : jestem zdumiony brakiem zaniepokojenia u posiadaczy L

Wystarczy popatrzeć, co się dzieje ze złotówką.
Oczywiście, większość twierdzi,że są to ruchy manipulacyjne.
I jeszcze chciałbym napisać parę słów o "zaniepokojeniu".(Ktoś się mnie pytał, czy nie jestem zaniepokojony jakąś tam świeczką).
Odpowiem tak : jestem zdumiony brakiem zaniepokojenia u posiadaczy L

Wystarczy popatrzeć, co się dzieje ze złotówką.
Oczywiście, większość twierdzi,że są to ruchy manipulacyjne. Ktoś tam stwierdził (przy 3.30 za $), że to szczyt i że złotówka będzie się już tylko umacniać. A co jeśli nie ?
A co, jeśli mamy do czynienie z kolejną falą ucieczki zagranicznego i naszego rodzimego kapitału (tak jak rosyjski kapitał uciekał z Rosji po wojnie z Gruzją) ???
Ktoś bystry się zastanawiał, czemu "zagranica" nie wraca do nas na giełdę przy tak słabej (relatywnie) złotówce?

Od miesięcy wszyscy tak się skupili na kryzysie finansowym, że to co się obecnie dzieje na Ukrainie, przeszło u nas zupełnie bez echa.
I nie chodzi tylko o to, że nasz sąsiad jest już bankrutem(wiele krajów naszego regionu ma przecież poważne problemy finansowe- patrz np.Węgry)- i nic. Choć na tym ucierpi pewnie i nasza ekonomia.
Problem jednak jest w tym, że jest to efekt zaplanowanej wojny ekonomicznej, którą wypowiedziała Rosja państwom naszego regionu. Jest to celowe działanie Rosji obliczone na wywołanie niestabilności finansowej tych krajów, a co za tym idzie niepokojów społecznych. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po (ewentualnym) wybuchu niepokojów na Ukrainie, doszłoby tam do interwencji militarnej Rosji ( w obronie obywateli z rosyjskim paszportem)- po jakieś bzdetnej prowokacji. Nietrudno sobie wyobrazić, co wtedy mogłoby się dziać z naszą giełdą.

A niestety Polska jest na 1. miejscu listy krajów, które Rosja najchętniej by "dosięgła" w swojej wojnie ekonomicznej.
Wojna z Gruzją pokazała nieporadność i rozbicie unii europejskiej wobec Rosji. Wybór Obamy też jest im na rękę. "Atak" na Ukrainę rozpoczął się dokładnie w momencie objęcia przewodnictwa w Unii przez Czechy (którym też Rosja już zakręcała ropę).
Stąd przy takiej "otoczce" i takimi "perspektywami" na przyszłość, trudno oczekiwać ponownego napływu do nas kapitału zagranicznego, a raczej jego odpływu (wraz z częścią rodzimego).
I stąd "podziwiam" brak zaniepokojenia u byczków i taką "odwagę" trzymania eLek.
~tomi
Turysta [217.171.129.*] bardzo ciekawy pogląd na sytuację, na jednym ze spotkań usłyszałem że drobni inwestorzy obecnie stanowią około 3% rynku gdzie 1,5 roku temu stanowili około 25-30 %, co potwierdza Twoją tezę, tylko zagranica, TFI i OFE pozostały...a co będzie jak zagranica wyjdzie? Przecież przy tej wycenie $ i EURO to idealne Turysta [217.171.129.*] bardzo ciekawy pogląd na sytuację, na jednym ze spotkań usłyszałem że drobni inwestorzy obecnie stanowią około 3% rynku gdzie 1,5 roku temu stanowili około 25-30 %, co potwierdza Twoją tezę, tylko zagranica, TFI i OFE pozostały...a co będzie jak zagranica wyjdzie? Przecież przy tej wycenie $ i EURO to idealne warunki do zakupów dla nich....ale czy to się uda?
~thom
Jestem przekonany że jesteś w błędzie. To rosja jest ofiarą kryzysu i juz w tym półroczu się o tym przekonasz, kraj ten jest już na krawędzi...
~noo' odpowiada ~thom
Turysto, nie wiem skad takie przemyślenia, ale tak samo jak thom uważam , że jesteś w błędzie, a Rosja jest ofiarą kryzysu, a jej działania w Gruzji i Ukrainie, nie maja nic wspólnego z obecnym kryzysem, a są element ich długoterminowej polityki zagranicznej popartej doskonale przygotowanym rozpoznaniem wywiadowczym. Rosjanie to Turysto, nie wiem skad takie przemyślenia, ale tak samo jak thom uważam , że jesteś w błędzie, a Rosja jest ofiarą kryzysu, a jej działania w Gruzji i Ukrainie, nie maja nic wspólnego z obecnym kryzysem, a są element ich długoterminowej polityki zagranicznej popartej doskonale przygotowanym rozpoznaniem wywiadowczym. Rosjanie to spece w wywiadzie gospodarczym i ich analitycy są jednymi z najlepszych na świecie.
Jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o kasę, czyli Gruzja przesył ropy rurami omijającymi Rosję, Ukraina przesył gazu omijający Ukraine i Polskę, a pośredni wpływ na podniesienie, inaczej zmianę trendu spadkowego na ropie, co pośrednio nawet im się udało, ale to był najprawdopodobniej szczegół. Chodziło o pokazenie Europie, siłę imperium i to jak mało Europa może, stojąc w obliczu paraliżu paliwowego.
Ale to bardziej skomplikowanego i nie da się tego opisać w paru słowach.
A spójrz na Bałkany , Grecję jeśli Rosja by chciała dymu na całą Europę, to moim zdaniem tam właśnie by uderzyła - z dala od swoich granic. A poważny dym rozleje się na cały kontynent, dołącz do tego jeszcze troszku muzułmanów Turcję i na cholerę Rosjanom, otwarty konflikt z Ukrainą , jak wiadomo od razu, o co kaman
~Turysta odpowiada ~tomi
A kto bedzie sie pchal w niestabilny region? (z inwestycjami). A co do Rosji, to ona wiecznie miala powazne problemy. Kwestia jest tylko w tym, jak je rozwiazywala. Teraz mamy powrot do rozwiazan "silowych" i "imperialistycznych".
paolo_m odpowiada ~noo'
panowie - prawda jest taka, że jeden GRUBY lub mafia GRUBYCH machają nami jak chorągiewkami i tańczymy jak ONI zagrają. Faktem jest, że bez pomocy zagranicy i znaczących ruchów na ich parkietach ani nie odbijemy ani nie przebijemy minimów. Jak na razie faktem jest, że może i usa powoli wychodzą z czegoś tam ale na pewno nie wychodzą panowie - prawda jest taka, że jeden GRUBY lub mafia GRUBYCH machają nami jak chorągiewkami i tańczymy jak ONI zagrają. Faktem jest, że bez pomocy zagranicy i znaczących ruchów na ich parkietach ani nie odbijemy ani nie przebijemy minimów. Jak na razie faktem jest, że może i usa powoli wychodzą z czegoś tam ale na pewno nie wychodzą jeszcze z kryzysu. Jeszcze nie wszystkie trupy wypadły z szaf, ale jak wypadną nie musi to oznaczać az takich mocnych spadków - dużo juz jest w cenach a brak złych wiadomości to już dobre wiadomości. Jestem poza rynkiem więc mi to lotto w która strone pójdzimy. Osobiście jednak wolałbym wariant powtórki września i zjazdu 20-pare procent w 2 tyg, dobicie do okolic 1200p i oczyszczenie ostatecznie atmosfery przed zakończeniem bessy. Jeśli sytuacja w usa faktycznie ulega jakiejś-tam poprawie to jest szansa, że reszcie świata też się polepszy. Czy tak będze? no cóż - może najbliższe sesje pokarzą w końcu w którym kierunku pójdzimy w I kwartale :)
~DRUMMER odpowiada ~thom
Dokladnie odplyw kapitalu z Rosji jest spowodowany spadkiem ceny surowcow i zapotrzebowania na nie w czasie kryzysu a w Rosji przeciez nic innego sie nie produkuje Nie jakas tam wojna ekonomiczna Rosji z Ukraina i Czechami. A co do przykrecania korkow to tak jak bys wypowiedzial wojne swoim kurom ktore codziennie znosza ci Dokladnie odplyw kapitalu z Rosji jest spowodowany spadkiem ceny surowcow i zapotrzebowania na nie w czasie kryzysu a w Rosji przeciez nic innego sie nie produkuje Nie jakas tam wojna ekonomiczna Rosji z Ukraina i Czechami. A co do przykrecania korkow to tak jak bys wypowiedzial wojne swoim kurom ktore codziennie znosza ci jajka na sniadanie . A co tam najwyzej nie bedziesz mial co jesc.Dalsze wzrosty lub spadki beda bardziej zalezne od swiatowego popytu na dobra trwale . W mojej opinii moment przesilenia jest juz bliski nie bedzie hossy od razu ale tez potencjal spadkow tez juz sie wyczerpal co spadnie to znowu urosnie byle sie cos dzialo . S w dluzszej perspektywie jest teraz bardzej ryzykowne nisz L
~Jaco
Gdzie ten debil "barany" co od 3ch miesięcy pisze o 2400?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki