REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Futures: Bliżej ostatniego szczytu i ponownie bliżej spadkowej luki ze stycznia

2010-03-16 17:00
publikacja
2010-03-16 17:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Futures: Bliżej ostatniego szczytu i ponownie bliżej spadkowej luki ze stycznia


Kontrakty FW20H10 otworzyły się dziś na poziomie 2398 pkt., co oznaczało wzrost kursu o 16 pkt. Tuż po godz. 9-tej rynek zszedł do sesyjnego minimum 2391 pkt. Stąd w szybkim tempie kontrakty zyskiwały na wartości. Około godz. 11-tej osiągnięte zostało lokalne maksimum 2431 pkt. Później widoczne były wahania. Rynek cofnął się do lokalnego minimum 2416 pkt. Niezdecydowanie skończyło się dopiero po godz. 15-tej. Przewagę odzyskali kupujący, na zamknięciu sesji osiągnięto maksimum 2445 pkt. Zmiana względem zamknięcia wczorajszego to +2.6%. Baza jest równa 0 pkt., liczba otwartych pozycji 88.5 tys. szt.

Na wykresie dziennym kontrakty marcowe utworzyły białą świecę: fw20day Rynek wrócił do okolic ostatniego lokalnego szczytu, zamykając się najwyżej w obecnym trendzie. Potencjalnym oporem jest spadkowa luka z 22 stycznia między 2452 i 2467 pkt. Przebicie luki otwierałoby drogę do testu oporu 2500-2520 pkt. Inwestorzy liczą na wysokie rozliczenie aktualnej serii (w piątek). W krótkim terminie znów wyraźnie nad rosnącą średnią: fw20intra

Źródło:
Tematy

Komentarze (93)

dodaj komentarz
~olik
A ja pracuję w rodzinnej firmie architektonicznej....roboty cała masa.
~tomek
kurde tak sobie czytam te wasze wypociny i wynika z tego że wszyscy mają kupione w dobrą strone a ja soś żadko umiem sie załapać w trend.Wy to musicie być opstykani w tych kontraktach terminowych, trzepiecie kasiore na giełdzie i jeszcze wam sie chce opisywać swoje wyczyny na bankierze, RISPEKT
~homar22
witam, Yosarian - ok wypowiedź
ze swojej strony właśnie rzuciłem okiem na wykresy i oto wnioski:

prawda jest taka, że wykresy poza może nasdakiem są w punktach kluczowych, tj. albo zbliżają się do rozstrzygnięcia trójkątów (złoto, shanghai, nikkei), albo wiszą w okolicach 50% zniesienie spadków bessy (Dax, DJ, ropa, w20.
witam, Yosarian - ok wypowiedź
ze swojej strony właśnie rzuciłem okiem na wykresy i oto wnioski:

prawda jest taka, że wykresy poza może nasdakiem są w punktach kluczowych, tj. albo zbliżają się do rozstrzygnięcia trójkątów (złoto, shanghai, nikkei), albo wiszą w okolicach 50% zniesienie spadków bessy (Dax, DJ, ropa, w20..) lub stoją dokładnie na podwójnych szczytach (miedź, DJ, SP). Edek próbuje się przekręcić ze spadkowego na wzrostowy z oporem na 1,38.. potem może być wystrzał, lecz średnioterminowy trend wciąż spadkowy. Epln też waha się w wąskim paśmie i raczej nastąpi odreagowanie ostatniego wzmocnienia niż jego pogłębienie. Wiele wykresów pochyla się w dół tzn. kolejne szczyty nie następują lub są coraz niższe np. miedź, dax... co może sugerować średnioterminowo spadki...)

Chciałem tu przekazać, że obie strony mogą mieć rację, chodzi o to czy wybrać którąś pozycję i jeśli tak to postawić odpowiednio stopy, czy pozostać poza, bo zakłócenie końca serii futów i ew. paniczne zamykanie Sek co podciągnie kursy. Pytanie kluczowe - czy po okresie szerokiego boczniaka trwale przebijemy lokalne szczyty i pójdziemy do góry czy pozostaniemy w boczniaku. WYjaśnienie tej sytuacji pozwoli potwierdzić bądź skorygować zajęte pozycje.

to się napisałem. nie podawałem poziomów bo wysżłoby kilka stron ale na wykresach wszystko widać. Co sądzicie, jakie zakończenie tygodnia. Politycznie twierdzę, że może być u nas wysokie rozliczenie nawet wbrew zachodowi a od pn spadki. Pamiętam, że na jesieni było coś podobnego.
~Yossarian
Witaj Homar
Jest jeszcze trzecia możliwość oprócz tego, co napisałem powyżej. Otóż, w trakcie dużych spadków w lutym, z rynku wyszli inwestorzy zagraniczni. Na placu boju pozostali krajowi inwestorzy instytucjonalni (oprócz drobnych - wiadomo), którzy pozostali na longach branych między 2400-2500 (jeszcze przed spadkami). Teraz
Witaj Homar
Jest jeszcze trzecia możliwość oprócz tego, co napisałem powyżej. Otóż, w trakcie dużych spadków w lutym, z rynku wyszli inwestorzy zagraniczni. Na placu boju pozostali krajowi inwestorzy instytucjonalni (oprócz drobnych - wiadomo), którzy pozostali na longach branych między 2400-2500 (jeszcze przed spadkami). Teraz korzystają z tego, że nie ma zagranicznych grubasów i podbijają ceny, aby wyjść przynajmniej na zero. Jednak, przyznam szczerze, że jestem zdezorientowany trochę zachowaniem LOP-u i cen od wzrostów od 2200. Taka jakaś dziwna dywergencja się zrobiła. Trudno to interpretować. Ja jutro zamykam swoje eLki brane między 2280-85 (zawiesiłem tymczasowo DT - tak dla "zdrowotności".
Pozdrawiam
~homar22 odpowiada ~Yossarian
zgadza się, jest wiele możliwości... nawiązując do tego co piszesz, jest też możliwe , że zagranica wróci na Longi i wtedy rura w górę (a wiemy, że sporo dużych kontraktowów jest na S). Jak to z analizami scenariuszowymi, każdemu scenariuszowi można przyposać prawdopodobieństwo i wystarczy by było >50% i już wychodzimy na plus.zgadza się, jest wiele możliwości... nawiązując do tego co piszesz, jest też możliwe , że zagranica wróci na Longi i wtedy rura w górę (a wiemy, że sporo dużych kontraktowów jest na S). Jak to z analizami scenariuszowymi, każdemu scenariuszowi można przyposać prawdopodobieństwo i wystarczy by było >50% i już wychodzimy na plus... teoretycznie. W praktyce słabo zarządzamy pozycją, zmieniamy system, ulegamy emocjom i chciwości, uśredniamy, uprawiamy hazard etc (oczywiści uogólniam, ale zakłada, że większości zdarzają się takie gwałcenia własnych...).

Gratuluję, pozycji. Ja jestem na S... pluję sobie w brodę... bo właśnie wychodzę na zero po tym jak się załapałem na prawie cały zjazd pod 2200... gdyby się wtedy przekręcić byłby zarobek duży i podójny a tak na zero, i być może z trudną decyzją już w tym tygodniu czy zamykać pozycję czy przejść na drugą stronę mocy (czyli na straty) w przypadku podciągania przed wygaśnięciem... zonk.

dobranoc
~Yossarian odpowiada ~homar22
Dobrze piszesz Homar. Sami jesteśmy dla siebie największymi wrogami przez gwałcenie własnych zasad - jakie by one nie były. Zarządzanie ryzykiem bardzo ważna rzecz. Ja na DT tak ustawiam, że wystarczy 44% trafności i już jestem na lekkim plusie. No niestety ,nie zawsze się tego trzymam - bo w człowieku coś jest takiego "głupiego",Dobrze piszesz Homar. Sami jesteśmy dla siebie największymi wrogami przez gwałcenie własnych zasad - jakie by one nie były. Zarządzanie ryzykiem bardzo ważna rzecz. Ja na DT tak ustawiam, że wystarczy 44% trafności i już jestem na lekkim plusie. No niestety ,nie zawsze się tego trzymam - bo w człowieku coś jest takiego "głupiego", że sam sobie niewierny.

Dobramoc
~walent
Notowaniom na amerykańskich giełdach pomogło dzisiejsze posiedzenie FED w sprawie stóp: "Komitet Operacji Otwartego Rynku (FOMC) Rezerwy Federalnej nie zmienił wysokości stóp procentowych. Podtrzymał także w komunikacie obietnicę utrzymania ich przez "wydłużony okres" na rekordowo niskim poziomie." Tylko głupiec Notowaniom na amerykańskich giełdach pomogło dzisiejsze posiedzenie FED w sprawie stóp: "Komitet Operacji Otwartego Rynku (FOMC) Rezerwy Federalnej nie zmienił wysokości stóp procentowych. Podtrzymał także w komunikacie obietnicę utrzymania ich przez "wydłużony okres" na rekordowo niskim poziomie." Tylko głupiec mógłby spodziewać się innego komunikatu, w takim momencie, kiedy notowania znajdują się na decydujących poziomach. Dla miśków na pocieszenie: kolejny silny opór na poziomie 1166 (link do wykresu: http://forum.forexday.pl/viewtopic.php?f=3&t=4&p=410#p410)
~emer
@Syman...jestem bez pozycji i staram sie na nocki nie pracowac...ale tez nie pojmuje tej rozbieznosci serii kombinuje co wesolek planuje.Aczkolwiek przychylam sie do opcji Wilczki i SILa nigdy nie okreslalem poziomu wzrostow publicznie bo uwazam ze Wszystko moze a ograniczanie jego slabosci i sily naszym slowem to kpina staram sie @Syman...jestem bez pozycji i staram sie na nocki nie pracowac...ale tez nie pojmuje tej rozbieznosci serii kombinuje co wesolek planuje.Aczkolwiek przychylam sie do opcji Wilczki i SILa nigdy nie okreslalem poziomu wzrostow publicznie bo uwazam ze Wszystko moze a ograniczanie jego slabosci i sily naszym slowem to kpina staram sie choc czescoiwo poznzc jego plany ......aby przyjac Jego pozycje.Teraz interesuje mnie tylko ten tydzien....a potem zobaczy sie ....pozdrawiam
~Tomek
Mam małą firmę handlową na prowincjii w branży rolniczej. Już 15 lat. Od wstąpienia do Unii notuję wzrost obrotów po 15-20% rocznie/włącznie z kryzysowym 2009/. Jest połowa III 2010 i mam nast spostrzeżenia: - jeszcze nigdy w 1 kwartale obroty nie spadły o 40%, - jeszcze nigdy nie było tylu szukających pracy / głównie powracający Mam małą firmę handlową na prowincjii w branży rolniczej. Już 15 lat. Od wstąpienia do Unii notuję wzrost obrotów po 15-20% rocznie/włącznie z kryzysowym 2009/. Jest połowa III 2010 i mam nast spostrzeżenia: - jeszcze nigdy w 1 kwartale obroty nie spadły o 40%, - jeszcze nigdy nie było tylu szukających pracy / głównie powracający z zagranicy/, - jeszcze nigdy niezapłacone należności nie wzrosły o 100%r/r - jeszcze nigdy banki nie miały tak wysokich marż i prowizjii od kredytów obrotowych dla firm.
To samo mówią wszyscy znajomi z branży a mam ich dużo w całej Polsce.
A jak to się ma do giełdy? Ano tak,że mamy wzrosty i niewykluczone,że jeszcze ze 20% pociągnie V fala. Ale to już ostatnie pociągnięcie -tak myślę.Osobiście zaczynam pomału wyciągać kasę z firmy i budować stopniowo krótkie pozycje. Długoterminowo. Co najmniej na rok. W 2009 prześlizgnęliśmy się fajnie na drogim Euro. Sądzę,że ten rok będzie inny i,że analitycy się mylą w swoich prognozach wzrostu / u nas przynajmniej/. Pozdrawiam
~adam
a co ty taki czarny jasnowidz jesteś S się nabrałeś i chcesz się odbić

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki