REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fundy wyprzedały złoto i srebro

Krzysztof Kolany2013-06-18 08:37główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-06-18 08:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Z czymś takim nie mieliśmy do czynienia od wielu lat. Duzi spekulacyjnie nastawieni uczestnicy rynku terminowego jako grupa praktycznie wyzerowali swe zaangażowanie w złocie i srebrze, stwarzając okazję do kupna długoterminowym inwestorom.

Złoto nie ma ostatnio dobrej prasy. No bo wiadomo: Goldman wróży bessę, inflacji oficjalnie nie ma, a 12-letnia hossa uległa zakończeniu tylko dlatego, że kurs kontraktów spadł o 20% od szczytu z września 2011 roku. Kto w to wierzy, ten i tak złota nie kupi. A jeśli posiada, to dla własnego zdrowia psychicznego powinien je oddać w mocniejsze ręce (tj. sprzedać).

Tyle że w prawdziwym inwestowaniu sukcesy rzadko kiedy odnosi ten, kto płynie z prądem. Kupić, gdy wszyscy kupują i sprzedać, gdy wszyscy sprzedają – to recepta na pewne straty. Jako zwolennik kontrarnego podejścia do inwestowania wolę kupić słabość – czyli walor niedowartościowany, ale z mocnymi fundamentami – i sprzedać siłę, czyli szybko drożejący i często przewartościowany instrument.

Miękkie fundusze i twardy metal

Podobnie rzecz ma się ze złotem i innymi metalami szlachetnymi. Gdy zaangażowanie dużych spekulantów (funduszy hedge i banków inwestycyjnych) osiąga rekordowo wysokie poziomy, wówczas można się pokusić o realizację zysków lub wręcz krótkoterminową spekulację na spadek cen. I odwrotnie: najlepszy czas na zakupy zazwyczaj przychodzi, gdy fundusze ewakuowały się z długich pozycji.

Wakacje na giełdzie

Pozycja netto spekulantów (lewa oś) i kurs kontraktów terminowych na złoto (prawa oś) Źródło: Bankier.pl na podstawie danych Commodity Futures Trading Commission.

Pod koniec maja długa spekulacyjna pozycja netto (czyli różnica pomiędzy kontraktami kupionymi a sprzedanymi w gronie tzw. dużych spekulantów) osiągnęła najniższą wartość od stycznia 2007 roku, przebijając nawet dołek z pamiętnego listopada 2008 roku. Przy tym o ile liczba pozycji długich od wielu miesięcy utrzymują się na stabilnym poziomie, to w ostatnich tygodniach znacząco wzrosła liczba spekulacyjnych pozycji krótkich, podwajając się względem stanu z początku roku.

Koniec korekty, czy zmiana trendu?

Wraz ze spadkiem długiej spekulacyjnej pozycji netto drastycznej redukcji uległa też krótka pozycja zajmowana przez tzw. commercials - czyli duże banki pośredniczące w obrocie złotem. Równocześnie znacząco spadła liczba otwartych pozycji (o 11% w ciągu miesiąca) i zmalał wolumen obrotów przy cenach złota oscylujących wokół dwuletnich minimów. Taka kombinacja jest jednoznacznie pozytywna i z dużym prawdopodobieństwem zapowiada wzrost cen złota w średnim i długim terminie.

Oczywiście możliwa jest też sytuacja, gdy pozycja spekulantów ulegnie odwróceniu, wywołując kolejną falę spadków i znosząc notowania złotych kontraktów w rejon 1.250 USD/oz. Tyle że przeciwko takiemu scenariuszowi przemawiają czynniki fundamentalne. I to zarówno natury finansowej (masowy dodruk pieniądza, ekspansja kredytowa i zerowe stopy procentowe) jak i realnej (silny popyt fizyczny, bliskość krańcowych kosztów wydobycia).

Zapomniane srebro

Jeszcze bardziej wyprzedane niż złoto jest srebro. Biały metal znalazł się pod podwójną presją: z jednej strony ściągało go w dół taniejące złoto, a z drugiej słabe perspektywy gospodarcze dla Chin i większości gospodarek rozwijających się. Srebro w znacznej mierze będące metalem przemysłowym jest bowiem szczególnie wrażliwe na wahania globalnej koniunktury gospodarczej.

Pozycja netto spekulantów (lewa oś) i kurs kontraktów terminowych na srebro (prawa oś) Źródło: Bankier.pl na podstawie danych Commodity Futures Trading Commission.

To jednak nie zmienia faktu, że zaangażowanie spekulacyjnego kapitału na rynku kontraktów terminowych na srebro spadło do najniższego poziomu od 10 lat. Czyli do czasów, gdy uncja srebra kosztowała niespełna 5 dolarów i nikt nie traktował białego metalu jako poważną alternatywę inwestycyjną.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~aułg 25.06.2013
Ja tam robie dalej co robiłem, biore kredyty i kupuje złoto!. Jak to mówił mój dziadek, pamiętaj wnusiu, że złoto uratowało Mi zycie.
~pucybut z WS
musi się lać krew na giełdach i surowcach, wtedy dopiero łapać dołki na 1200dol, nie wcześniej, ja sobie kupiłem au po 1500 dol ale zahedźowałem na comexie krótkie na 80
% towaru to nawet jak zjadą na 1000 dolców to będę w plecy co najwyżej 10% od ceny kupna zwłaszcza że zwałka pln amortyzuje bdb straty. A szykuję kasę na nowe
musi się lać krew na giełdach i surowcach, wtedy dopiero łapać dołki na 1200dol, nie wcześniej, ja sobie kupiłem au po 1500 dol ale zahedźowałem na comexie krótkie na 80
% towaru to nawet jak zjadą na 1000 dolców to będę w plecy co najwyżej 10% od ceny kupna zwłaszcza że zwałka pln amortyzuje bdb straty. A szykuję kasę na nowe zakupy po 1200dol.
~torben
tak fundy dopiero zaczynają wywalać, bo nakupiły sporo a potencjał wzrostowy się skończył.... no i proszę jest wyłamanie poniżej $1365 co zwiastuje rychłą przecenę do nawet $1000
~midas
No to jeszcz fundy wszystkiego nie sprzedały!!!
~Wodniak
W kwestii systematyki: commercials - to firmy wydobywcze złota, to oni kupowali shorty, aby zabezpieczyć się przed spadającymi notowaniami Au. Natomiast fundy i banki to wielcy inwestorzy, którzy mylą się [może rzadziej] niż inwestor indywidualny.
~decc
jedziecie po redaktorze, który faktycznie często się "myli" jednocześnie prezentujecie poziom bliski żenady. POlandia jest niesamowita... Co sie z wami dzieje...
~cienki bolek
Jak giełdy się niedługo zawalą - szanse 50-60% - to zoto/srebro polecą 2x mocniej od nich. Nic tu do rzeczy nie ma obecna (rzekomo promocyjna) cena tych surowców.
~skoczek
Dnia 2013-06-18 o godz. 14:47 ~cienki bolek napisał(a):
> Jak giełdy się niedługo zawalą - szanse 50-60% - to
> zoto/srebro polecą 2x mocniej od nich. Nic tu do rzeczy nie
> ma obecna (rzekomo promocyjna) cena tych surowców.

Mylisz się, złoto jest ujemnie skorelowane z akcjami. Zobacz sobie, co się działo
Dnia 2013-06-18 o godz. 14:47 ~cienki bolek napisał(a):
> Jak giełdy się niedługo zawalą - szanse 50-60% - to
> zoto/srebro polecą 2x mocniej od nich. Nic tu do rzeczy nie
> ma obecna (rzekomo promocyjna) cena tych surowców.

Mylisz się, złoto jest ujemnie skorelowane z akcjami. Zobacz sobie, co się działo ze złotem podczas krachu 2007-2009 na SP&500.

http://stooq.pl/q/?s=^spx&d=20130618&c=10y&t=l&a=lg&r=xauusd
~Trader21
banki bulionowe pozbyły się krótkich pozycji na złoto jednocześnie skupując z rynku ile isę tylko da fizycznego metalu. Więcej na:
http://independenttrader.pl/121,gwaltowna_zmiana_nastawienia_bankow_do_zlota.html
~llll
ciekawy i inni................przeciwnicy pana Kolany ,a na co ten bystry obserwator rynku ma namawiac i naganiac???? jak wiekszasc tu piszacych to golizna i nawet gdyby onz au kosztowala 50 usd to itak by nie kupili bo nie ma kasy ,wiadomo na milion procent ze sytuacja na metalach sie odwroci nie ma innej mozliwosci ,tlum jak zwykle ciekawy i inni................przeciwnicy pana Kolany ,a na co ten bystry obserwator rynku ma namawiac i naganiac???? jak wiekszasc tu piszacych to golizna i nawet gdyby onz au kosztowala 50 usd to itak by nie kupili bo nie ma kasy ,wiadomo na milion procent ze sytuacja na metalach sie odwroci nie ma innej mozliwosci ,tlum jak zwykle nie tknie towaru ktory spada ,tlum kupuje zawsze na gorze a sprzedaje na dole ,no coz takie sa prawa i historia rynkow ,zloto lubi cisze i spokoj tak jak duze pieniadze ,wiec nie ma co ujdac na rynek ,poczekajmy zawze powtrzam lepiej miec zloto nawet w korekcie jak go niemiec ,niech lezy jesc nie wola.........................

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki