2010-08-30 14:19 Źródło: Bankier.pl
Fundusze wycofują się z ropy
Początek tygodnia stoi pod znakiem korekty ostatnich wzrostów na rynku ropy naftowej. Wbrew nadziejom naftowych byków tegoroczny sezon huraganowy prezentuje się bardzo mizernie, podczas gdy zapasy surowca utrzymują się na bardzo wysokich poziomach. Dlatego coraz więcej funduszy rezygnuje ze spekulacji na wzrost cen czarnego surowca.
Mimo że od maja notowania ropy przez większość czasu utrzymują się w przedziale 70-80$ za baryłkę, to krótkoterminowi gracze nie powinni narzekać na brak zmienności. Jak na razie sierpień przynosi spadki, choć jeszcze na początku miesiąca za baryłkę ropy Brent płacono nawet 82,82$ - czyli najwięcej od maja.
Ostatnie tygodnie stały jednak pod znakiem wyprzedaży naftowych kontraktów, których notowania w zeszłą środę spadły poniżej 72$. Był to efekt obaw związanych ze stanem amerykańskiej gospodarki, której coraz poważniej zagraża nawrót recesji.
Lecz ostatnie trzy sesje przyniosły silne odreagowanie i piątkowy kurs zamknięcia wyniósł aż 76,82$, dzięki czemu inwestorzy zakończyli tydzień na plusie. Te wzrosty były pokłosiem wypowiedzi Bena Bernanke, który ogłosił gotowość do wsparcia gospodarki świeżo wydrukowanymi pieniędzmi. A więcej dolarów oznacza mniejszą siłę nabywczą amerykańskiej waluty, w której notowana jest ropa.
Niemniej jednak część inwestorów musiało uznać piątkową zwyżkę za nieco przesadzoną, bowiem od rana ceny zaczęły spadać. O godzinie 14:00 za baryłkę ropy Brent płacono 7624$, a więc o 0,8% mniej niż przed weekendem.
Nastroje wśród inwestujących w ropę pozostają dość negatywne. Analitycy zwracają uwagę na wysoki stan amerykańskich zapasów paliw. W takiej sytuacji nawet powtórka zniszczeń, jakich pięć lat temu dokonały huragany Rita i Katrina nie powinna mieć istotnego wpływu na dostępność surowca. Tymczasem wbrew zapowiedziom klimatologów tegoroczny sezon huraganowy w Zatoce Meksykańskiej przebiega nadzwyczaj spokojnie – jeszcze ani jeden tropikalny sztorm nie zagroził instalacjom naftowym w tym regionie.
Sygnał do odwrotu z długich pozycji dał za to Barclays Capital, który w zeszłym tygodniu obniżył tegoroczną prognozę dla cen ropy. W efekcie wielu graczy z nowojorskiego Comeksu zrezygnowały z gry na wzrost notowań „czarnego złota”. W ciągu zaledwie tygodnia spekulacyjna pozycja długa zmniejszyła się aż o 56%. Według firmy Petromatrix po raz pierwszy od sierpnia 2008 roku tak wiele funduszy hedgingowych gra na spadek notowań ropy.
K.K.
Mimo że od maja notowania ropy przez większość czasu utrzymują się w przedziale 70-80$ za baryłkę, to krótkoterminowi gracze nie powinni narzekać na brak zmienności. Jak na razie sierpień przynosi spadki, choć jeszcze na początku miesiąca za baryłkę ropy Brent płacono nawet 82,82$ - czyli najwięcej od maja.
Ostatnie tygodnie stały jednak pod znakiem wyprzedaży naftowych kontraktów, których notowania w zeszłą środę spadły poniżej 72$. Był to efekt obaw związanych ze stanem amerykańskiej gospodarki, której coraz poważniej zagraża nawrót recesji.
Lecz ostatnie trzy sesje przyniosły silne odreagowanie i piątkowy kurs zamknięcia wyniósł aż 76,82$, dzięki czemu inwestorzy zakończyli tydzień na plusie. Te wzrosty były pokłosiem wypowiedzi Bena Bernanke, który ogłosił gotowość do wsparcia gospodarki świeżo wydrukowanymi pieniędzmi. A więcej dolarów oznacza mniejszą siłę nabywczą amerykańskiej waluty, w której notowana jest ropa.
Niemniej jednak część inwestorów musiało uznać piątkową zwyżkę za nieco przesadzoną, bowiem od rana ceny zaczęły spadać. O godzinie 14:00 za baryłkę ropy Brent płacono 7624$, a więc o 0,8% mniej niż przed weekendem.
Nastroje wśród inwestujących w ropę pozostają dość negatywne. Analitycy zwracają uwagę na wysoki stan amerykańskich zapasów paliw. W takiej sytuacji nawet powtórka zniszczeń, jakich pięć lat temu dokonały huragany Rita i Katrina nie powinna mieć istotnego wpływu na dostępność surowca. Tymczasem wbrew zapowiedziom klimatologów tegoroczny sezon huraganowy w Zatoce Meksykańskiej przebiega nadzwyczaj spokojnie – jeszcze ani jeden tropikalny sztorm nie zagroził instalacjom naftowym w tym regionie.
Sygnał do odwrotu z długich pozycji dał za to Barclays Capital, który w zeszłym tygodniu obniżył tegoroczną prognozę dla cen ropy. W efekcie wielu graczy z nowojorskiego Comeksu zrezygnowały z gry na wzrost notowań „czarnego złota”. W ciągu zaledwie tygodnia spekulacyjna pozycja długa zmniejszyła się aż o 56%. Według firmy Petromatrix po raz pierwszy od sierpnia 2008 roku tak wiele funduszy hedgingowych gra na spadek notowań ropy.
K.K.
- Fundusze wycofują się z ropy Autor: ~steven69 2010-09-08 21:31
- Fundusze z ropy przeniosly sie na zloto, ciekawy jestem kiedy zloto zanurkuje.... ?????
- Re: Fundusze wycofujÄ siÄ z ropy Autor: ~olla4 2010-08-30 17:59
- ropa bedzie po 10 dolcow czy ci sie to podoba czy nie. Zapasy ropy sa ogromne. Logika kaze czekac na wojne? Koncze,mam samolot. Milego...chlopcy
- Fundusze wycofują się z ropy Autor: ~JOHN 2010-08-30 17:46
- Dla przypomnienia............ lipiec 2008 rok --ropa 145 doll/ luty 2009 rok-----ropa 34 doll/ Historia lubi się powtarzać.............
| |||||||||||||||||||||||||||||||
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-28
-
- 19:36
- ZWZ Copernicus Securities zdecydowało o wypłacie 3 zł dywidendy na jedną akcję za 11' [PAP]
- 19:25
- 6,5 mln samochodów przez 20 lat istnienia Fiat Auto Poland [PAP]
- 19:21
- Chińczycy planują ryzykowne zwiększenie mocy reaktorów atomowych [PAP]
- 19:14
- Rolnicy przełożyli blokadę Bydgoszczy z powodu meczu Euro 2012 [PAP]
- 19:09
- Przewozy Regionalne: od czerwca pociągi wakacyjne i na Euro [PAP]


Dodaj komentarz