Niewiele ponad tydzień trwał „względny spokój” na parze CHF/PLN, za który można było uważać zejście kursu szwajcarskiej waluty poniżej 4 zł.


Tuż po 13.30 czasu polskiego kurs franka po raz pierwszy od kilku dni przebił psychologiczną barierę 4 zł. Poniżej tego poziomu szwajcarska waluta zeszła nad ranem w poniedziałek 2 lutego. Równocześnie frank umacnia się względem euro – za europejską walutę trzeba zapłacić 1,0455 CHF, najmniej od tygodnia.
Poza frankiem drożeją też inne waluty - za dolara dziś po południu zapłacić trzeba 3,7085 zł, natomiast za euro 4,1828 zł.


Do uspokojenia sytuacji wokół szwajcarskiej waluty z całą pewnością nie przyczyniają się słowa prezesa tamtejszego banku centralnego. W weekendowym wywiadzie dla rozgłośni radiowej SRF Thomas Jordan zapowiedział m.in., że nie wyklucza możliwości interwencji ani nie upatruje w poziomie 0,75% dolnej granicy stóp procentowych. Zdaniem szefa SNB należy poczekać, aż rynek walutowy uspokoi się i ustali stabilny kurs szwajcarskiej waluty.
Umocnienie franka wywołane zwrotem w polityce SNB budzi większe obawy o kondycję helweckiej gospodarki. Informację na ten temat SNB ma przedstawić po następnym posiedzeniu, które zaplanowano na 19 marca. Póki co osłabienie w szwajcarskim przemyśle sygnalizował ostatni odczyt indeksu PMI.






















































