Osoby spłacające kredyty denominowane w szwajcarskiej walucie mają powód do lekkiego zadowolenia. Cena franka szwajcarskiego wyrażona w złotych wciąż spada.


Już wczoraj po południu frank był najtańszy od momentu, w którym Szwajcarski Bank Narodowy oznajmił, że odstępuje od polityki obrony kursu. Jeszcze mniej za szwajcarską walutę trzeba zapłacić dzisiaj - tuż przed 8.30 kurs wynosił zaledwie 3,8829 zł.

We wtorek wieczorem szef SNB Thomas Jordan stwierdził, że kierowana przez niego instytucja jest gotowa do interwencji na rynku walutowym, gdyż frank pozostaje "przewartościowany”. Podobne sygnały z Zurychu trafiały do inwestorów także w ostatnich tygodniach.
- Znaczące przewartościowanie naszej waluty oznacza, że gospodarka szwajcarska, a zwłaszcza sektory wystawione na międzynarodową konkurencję, stoją obecnie przed dużymi problemami i licznymi wyzwaniami - powiedział Jordan.

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się pogłoski, jakoby celem SNB było ustabilizowanie kurs euro na poziomie 1,05-1,10 CHF. Dziś rano za euro trzeba zapłacić 1,0767 CHF, a więc niemal dokładnie wartość wypadającą w połowie korytarza kursowego.
Dziś rano Szwajcarski Federalny Urząd Statystyczny poinformował, że styczniowa nadwyżka handlowa sięgnęła 3,4 mld CHF wobec 1,51 mld CHF w grudniu. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 1,23 mld CHF. Warto jednak pamiętać, że SNB odstąpił od obrony franka dopiero w połowie ubiegłego miesiąca.
Michał Żuławiński





























































