W czwartek ropa potaniała o 3,7%, notując cenę 131,80$ za baryłkę. W efekcie inwestorzy zaczęli kupować akcje spółek transportowych, dla których tańsze paliwa oznaczają niższe koszty i wyższe zyski. W efekcie kurs UPS poszedł w górę o 1,6%, a walory Union Pacyfic podrożały o 2,6%. Jeszcze więcej mogli dziś zarobić posiadacze akcji linii lotniczych: kurs Delta Air Lines wystrzelił w gorę o 17%, notowania United Airlines zwyżkowały o 23,8%, a papiery Continental Airlines zyskały na wartości 16%.
Tańsze paliwa powinny pomóc też sieciom handlowym, ponieważ konsumenci mniej gotówki zostawią na stacjach benzynowych i w efekcie będą mogli zrobić większe zakupy. Dlatego też akcje Home Depot zyskały dziś na wartości 2,4%, a cały indeks S&P dla branży handlowej wzrósł o 2%.
Sporym zainteresowaniem cieszyły się też spółki technologiczne, które zdaniem niektórych analityków oferują już bardzo atrakcyjne wyceny. Dzisiaj walory Intela podrożały o 2,6%, a subindeks producentów półprzewodników wzrósł o 2,6%.
W rezultacie na czwartkowej sesji indeks S&P500 wzrósł o 0,38%, osiągając wartość 1.342,83 pkt. Dow Jones, który na początku sesji spadł poniżej bariery 11 tysięcy punktów, zakończył dzień wynikiem 12.063,09 pkt., po wzroście o 0,28%. Najlepiej poradził sobie Nasdaq, który zwyżkował o 1,33%, wspinając się na wysokość 2.462,07 pkt.
Wśród największych spółek wyróżniały się walory Boeinga, które podrożały o ponad 3%. Przyczyną była informacja o nieprawidłowościach w rządowym przetargu na latające cysterny, który Boeing przegrał z europejskim koncernem zbrojeniowym EADS. W efekcie pojawiła się szansa na uzyskanie zamówienia opiewającego na kwotę 35 mld dolarów.
Nastrojów na nowojorskich giełdach nie poprawiły za to dane z gospodarki, gdzie w ubiegłym tygodniu liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych pozostała na dość wysokim poziomie. Ponadto indeks koniunktury w regionie Filadelfii zamiast prognozowanego lekkiego wzrostu odnotował spadek.
K.K.



























































