REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fiasko projektu euroobligacji. Euro najniżej od 2 lat

2012-05-24 07:47
publikacja
2012-05-24 07:47
Dodaj Bankier.pl w Google
Upadek projektu wspólnych obligacji został chłodno przyjęty przez rynek. Euro znajduje się blisko najniższego poziomu od dwóch lat. Nastrojów nie poprawia kolejny kiepski raport dotyczący chińskiej gospodarki.

Wczorajszy szczyt Unii Europejskiej nie zaowocował żadnymi rozstrzygnięciami, które zmieniałyby znacząco sytuację. Zgodnie ze wcześniejszymi przewidywaniami upadł projekt wspólnych euroobligacji. Pomysł forsowany przez Francois Hollande'a został chłodno oceniony nie tylko przez Niemcy, ale też przez wiele pozostałych krajów.

Po zakończeniu rozmów politycy powtórzyli zapewnienia, że pragną pozostawienia Grecji w strefie euro oraz zamierzają promować wzrost gospodarczy. W tym obszarze większą rolę ma odgrywać Europejki Bank Inwestycyjny. Ponadto szef Eurogrupy Jean-Claude Juncker powiedział, że zdementował pogłoski na temat przygotowania planów na wypadek wyjścia Aten z unii monetarnej.

Upadek projektu euroobligacji jest dobrym rozwiązaniem, gdyż unijni politycy nie otrzymali kolejnego instrumentu do kreacji długu publicznego. Mimo ostatecznie pozytywnego rozstrzygnięcia euro zareagowało spadkiem. Obecnie wspólna waluta znajduje się na poziomie 1,2574 dolara, czyli najniżej od lipca 2010 roku.

Chiny zawodzą

Obok europejskich problemów inwestorzy musieli przełknąć porcję kiepskich danych gospodarczych. Wstępny odczyt indeksu PMI dla chińskiego przemysłu pokazał pogłębienie trudności, gdyż majowy wskaźnik spadł do 48,7 p. z 49,3 p. przed miesiącem. Wynik poniżej 50 p. oznacza hamowanie sektora.

Państwo Środka dostarcza ostatnio wielu niepokojących sygnałów. Druga gospodarka świata nie potrafi poradzić sobie z pęknięciem bańki inwestycyjnej na rynku nieruchomości, zagrażającej załamaniem rynku mieszkaniowego oraz sektora bankowego. Wzrost produktu krajowego brutto był najsłabszy od połowy 2010 roku oraz hamuje sprzedaż i produkcja.

Poranek przynosi próbę odreagowania euro po spadku do najniższego poziomu od prawie dwóch lat. Azjatyckie giełdy mimo przewagi czerwonego koloru również odrabiały straty. Podobnie zachowywały się kontrakty terminowe.

Po rozpoczęciu notowań na rynek napłynie seria indeksów koniunktury z krajów europejskich oraz indeks Ifo dla Niemiec. Pozytywne zaskoczenie wskaźnikami mogłoby zainicjować odbicie po ostatnich spadkach. Ostatnie spadki czynią wyceny akcji bardzo atrakcyjnymi, lecz brak rozstrzygnięć w kwestii kryzysu nie pozwala oczekiwać uspokojenia nerwowości.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl





Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (107)

dodaj komentarz
~michał
Zosia czeka 2018 krótkie,z tego co pamietam
~Termi
Spojrzenie @zosi3005 jest jak najbardziej prawidłowe, ale wyobrażacie sobie, że przychodzi mniej więcej takie info: "Wdrożone przez Grecję oszczędności mimo swej opresyjności zaczynają przynosić efekty, uszczelnienie aparatu skarbowego oraz patriotyzm płacących podatki obywateli zaczęły poprawiać sytuację z krytycznej na w miarę Spojrzenie @zosi3005 jest jak najbardziej prawidłowe, ale wyobrażacie sobie, że przychodzi mniej więcej takie info: "Wdrożone przez Grecję oszczędności mimo swej opresyjności zaczynają przynosić efekty, uszczelnienie aparatu skarbowego oraz patriotyzm płacących podatki obywateli zaczęły poprawiać sytuację z krytycznej na w miarę stabilną, co pozwala oddalić perspektywę wyjścia tego państawa ze strefy Euro..."
Ale byłaby jazda... :-) Pytanie tylko jak wysoko, bo zaraz malkontenci i spekulanci przypomnieliby sobie o Hiszpanii. Tyle, że dalsza część komunikatu mogłaby brzmieć tak: "Perspektywy budżetowe Grecji na tyle się poprawiły, że nie wymagałaby ona pomocy w wysokości planowanej, co pozwoliłoby przesunąć wolne środki na dokapitalizowanie banków hiszpańskich..."
Nie chciałbym być wtedy w futrze misia... Hihi :-)))

Ale póki co, trzeba bronić 2000...
~Tomek
Dlaczego w TV nie mówią głośno, że jest bessa ?
~gosc odpowiada ~Tomek
wyreguluj telewizor i bedzie ok
~Tomek odpowiada ~gosc
1 PR, 2 PR, TVN CNBC i nic ;p Mówią o kryzysie, lecz nie mówią że besaa na całego . Jutro 1950 pkt, w przyszlym tyg 1900 pkt, jak wybory w grecji to 1800 pkt, hispasznia 1500 pkt , portugalnia 1200 pkt, wlochy 1000 pkt i jak Tusk powie że i u nas jest zle to 700pkt
~gosc odpowiada ~Tomek
mieszkam na 13 piętrze, po przeczytaniu twojego postu zastanawiam sie czy zaraz wyskoczyc z okna, czy zaczekać jeszcze kilka dni...
~vi odpowiada ~gosc
Nie martw się :) dzisiaj taki dzień... 27pk. z kasowego, to ciężki przypadek mojej desperacji :) a Zosi gratuluję.
~gosc odpowiada ~vi
co znaczy po polsku "27pk. z kasowego" ???
~Tak tylko czytam odpowiada ~gosc
Przepraszam bardzo Macka to był nijaki ~KIMDZONGKILL to moj wpis dzisiejszy z godz 5.32 na watku z 23 V
~vi odpowiada ~Tak tylko czytam
Tak tylko czytam a napisałeś :) 2150, też biorę pod uwagę 2158,2. Czasem tak jest, gdy przytłaczająca większość na sss... następuje rebound! Pozdrawiam.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki