Rosnąca inflacja może wkrótce zmusić największe banki centralne do zdecydowanych działań. Możliwość podwyżki stóp procentowych już w lipcu zapowiedział niedawno szef EBC Jean-Claude Trichet. Z kolei wczoraj Ben Bernanke po raz kolejny w ostatnich kilkunastu dniach wyraził swoje zaniepokojenie rosnącymi oczekiwaniami inflacyjnymi.
Dlatego też w zaledwie kilka tygodni oczekiwania inwestorów co do dalszych ruchów w polityce monetarnej uległy diametralnej zmianie. Zamiast obniżki kosztów kredytu w tym roku cena pieniądza po obu stronach Atlantyku zapewne pójdzie w górę.
Dlatego też giełdowi inwestorzy wyprzedają walory banków, dla których wyższe stopy procentowe oznaczają ograniczenie akcji kredytowej będącej podstawowym źródłem ich dochodów. W rezultacie kurs Deustche Banku spada o 1,7%, notowania belgijskiego Fortis zniżkują o 5,8%, a wycena brytyjskiego Barclays maleje o 2,8%.
Na minusie są też spółki górnicze, ponieważ mocniejszy dolar szkodzi rynkom surowcowym. Dlatego też akcje BHP Billiton tanieją o 1,2%, walory Rio Tinto są przeceniane o 1,5%, a kurs Xstraty zniżkuje o ponad 1%.
We wtorek o godzinie 10:20 na minusie były wszystkie główne giełdy Starego Kontynentu. W Londynie FTSE100 traci 0,7%, schodząc do poziomu 5.839 pkt. Niemiecki DAX spada o 1,1%, notując wynik 6.743 pkt. Francuski CAC40 zniżkuje o równy 1%, osiągając wartość 4.751 pkt.
K.K.































































