2010-08-31 18:20 Źródło: Bankier.pl
Europejskie giełdy powróciły nad kreskę
Tylko dzięki postawie inwestorów z Wall Street wtorkowa sesja w Europie nie przyniosła dalszych spadków. Rynkom akcji sprzyjały dane makro, które tym razem w większości przypadków sprostały prognozom ekonomistów.
Rano nic nie zapowiadało wzrostów. Rynki były pod wrażeniem spadków w Tokio, gdzie indeks Nikkei225 stracił aż 3,6%. Był to najgłębszy spadek od trzech miesięcy. Przecenę w Azji tłumaczono niemal rekordowo silnym jenem, kiepskimi wynikami spółek z Tajwanu oraz rezultatem poniedziałkowej sesji w Nowym Jorku.
To wszystko powstrzymywało przed zakupami akcji także Europejczyków. Przez większość dnia główne indeksy traciły po ok. 1% i nic nie zapowiadało zmiany sytuacji. Żadnej reakcji nie zaobserwowano po publikacji makroekonomicznych: stopa bezrobocia w strefie euro pozostała w lipcu bez zmian na poziomie 10% (i 7,6% w Niemczech), a liczba wniosków o kredyt hipoteczny w Wielkiej Brytanii nieznacznie wzrosła, choć powszechnie oczekiwano jej spadku.
Sytuację zmieniły dopiero dane z USA. Nie były one ani przełomowe, ani specjalnie pozytywne. Dziś inwestorom wystarczyło to, że tym razem okazały się nie gorsze od prognoz analityków. I tak ceny domów w czerwcu wzrosły o 4,2% rdr (oczekiwano 3,9%), a sierpniowy indeks nastrojów konsumenckich wzrósł z 51,0 do 53,5 punktów, wobec oczekiwanych 51,7 p.
Mimo lekkiego rozczarowania wskaźnikiem Chicago PMI (56,7 p. zamiast 57,0 p.) ceny akcji po obu stronach Atlantyku ruszyły w górę. Giełdy europejskie zdołały dzięki temu odrobić wcześniejsze straty: londyński FTSE100 i paryski CAC40 zyskały po 0,1%, a niemiecki DAX podniósł się o 0,2%.
K.K.
Rano nic nie zapowiadało wzrostów. Rynki były pod wrażeniem spadków w Tokio, gdzie indeks Nikkei225 stracił aż 3,6%. Był to najgłębszy spadek od trzech miesięcy. Przecenę w Azji tłumaczono niemal rekordowo silnym jenem, kiepskimi wynikami spółek z Tajwanu oraz rezultatem poniedziałkowej sesji w Nowym Jorku.
To wszystko powstrzymywało przed zakupami akcji także Europejczyków. Przez większość dnia główne indeksy traciły po ok. 1% i nic nie zapowiadało zmiany sytuacji. Żadnej reakcji nie zaobserwowano po publikacji makroekonomicznych: stopa bezrobocia w strefie euro pozostała w lipcu bez zmian na poziomie 10% (i 7,6% w Niemczech), a liczba wniosków o kredyt hipoteczny w Wielkiej Brytanii nieznacznie wzrosła, choć powszechnie oczekiwano jej spadku.
Sytuację zmieniły dopiero dane z USA. Nie były one ani przełomowe, ani specjalnie pozytywne. Dziś inwestorom wystarczyło to, że tym razem okazały się nie gorsze od prognoz analityków. I tak ceny domów w czerwcu wzrosły o 4,2% rdr (oczekiwano 3,9%), a sierpniowy indeks nastrojów konsumenckich wzrósł z 51,0 do 53,5 punktów, wobec oczekiwanych 51,7 p.
Mimo lekkiego rozczarowania wskaźnikiem Chicago PMI (56,7 p. zamiast 57,0 p.) ceny akcji po obu stronach Atlantyku ruszyły w górę. Giełdy europejskie zdołały dzięki temu odrobić wcześniejsze straty: londyński FTSE100 i paryski CAC40 zyskały po 0,1%, a niemiecki DAX podniósł się o 0,2%.
K.K.
| |||||||||||||||||||||
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-28
-
- 19:36
- ZWZ Copernicus Securities zdecydowało o wypłacie 3 zł dywidendy na jedną akcję za 11' [PAP]
- 19:25
- 6,5 mln samochodów przez 20 lat istnienia Fiat Auto Poland [PAP]
- 19:21
- Chińczycy planują ryzykowne zwiększenie mocy reaktorów atomowych [PAP]
- 19:14
- Rolnicy przełożyli blokadę Bydgoszczy z powodu meczu Euro 2012 [PAP]
- 19:09
- Przewozy Regionalne: od czerwca pociągi wakacyjne i na Euro [PAP]


Dodaj komentarz