2009-10-28 17:53 Źródło: Bankier.pl
Eurodolar oddał większość październikowej zwyżki
Spadające ceny akcji oraz słabe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości umocniły dziś dolara względem euro. W rezultacie kurs EUR/USD po raz pierwszy od dwóch tygodni znalazł się poniżej poziomu 1,48$.
O godzinie 17:40 za jedno euro płacono już tylko 1,4738 dolara, a więc o pół procent mniej niż wczoraj i o 2,2% mniej niż jeszcze w poniedziałek nad ranem. W ten sposób eurodolar oddał większość zysków wypracowanych przez pierwsze 26 dni października, które zwieńczył tegorocznym maksimum leżącym na wysokości 1,5063$.
Analitycy wiążą umocnienie amerykańskiej waluty z pogorszeniem nastrojów na rynkach akcji. W ostatnich miesiącach kurs EUR/USD wykazuje bowiem silną dodatnią korelację z najważniejszymi giełdowymi indeksami. Dlatego też dzisiaj znów zadziałał znany na Forexie paradoks: słabe dane z USA na przekór podręcznikom makroekonomii umocniły amerykańską walutę
Na to nałożył się jeszcze czynnik psychologiczny. „Wszyscy są pesymistycznie nastawieni do dolara. Kiedykolwiek widzisz, że wszyscy są po tej samej stronie łodzi, to wiesz, co należy robić” – tłumaczył Bloombergowi znany inwestor Jim Rogers.
Słowa Rogersa znajdują potwierdzenie w statystykach amerykańskiego nadzoru giełdowego. Według najnowszych statystyk CFTC fundusze hedgingowe i inni duzi spekulanci dysponowali długą pozycją netto na parze euro-dolar opiewającą na przeszło 36 tysięcy kontraktów.
K.K.
O godzinie 17:40 za jedno euro płacono już tylko 1,4738 dolara, a więc o pół procent mniej niż wczoraj i o 2,2% mniej niż jeszcze w poniedziałek nad ranem. W ten sposób eurodolar oddał większość zysków wypracowanych przez pierwsze 26 dni października, które zwieńczył tegorocznym maksimum leżącym na wysokości 1,5063$.
Analitycy wiążą umocnienie amerykańskiej waluty z pogorszeniem nastrojów na rynkach akcji. W ostatnich miesiącach kurs EUR/USD wykazuje bowiem silną dodatnią korelację z najważniejszymi giełdowymi indeksami. Dlatego też dzisiaj znów zadziałał znany na Forexie paradoks: słabe dane z USA na przekór podręcznikom makroekonomii umocniły amerykańską walutę
Na to nałożył się jeszcze czynnik psychologiczny. „Wszyscy są pesymistycznie nastawieni do dolara. Kiedykolwiek widzisz, że wszyscy są po tej samej stronie łodzi, to wiesz, co należy robić” – tłumaczył Bloombergowi znany inwestor Jim Rogers.
Słowa Rogersa znajdują potwierdzenie w statystykach amerykańskiego nadzoru giełdowego. Według najnowszych statystyk CFTC fundusze hedgingowe i inni duzi spekulanci dysponowali długą pozycją netto na parze euro-dolar opiewającą na przeszło 36 tysięcy kontraktów.
K.K.



Dodaj komentarz