Z danych opublikowanych przez agencje Reuters wynika, że aktywność w europejskim sektorze usług była w styczniu najniższa od czterech lat. Wskaźnik ISM spadł do poziomu 50,6 pkt z wcześniejszego 52 pkt.
W reakcji na te dane kurs euro zniżkuje do dolara i traci po godz. 16-tej ponad 1%, będąc notowanym na poziomie 1,4647. Europejska waluta notuje podobnego rzędu straty także do jena. Kurs euro do jena wynosił po godz. 16-tej 156,43.
W ostatnim czasie wsparciem dla kursu eurodolara był poziom 1,48. Dziś poziom ten został gwałtownie przełamany, uruchamiając prawdopodobnie zlecenia sprzedaży, które mają ograniczyć straty inwestorów. Prawdopodobnie zleceń tych było dość dużo, co spowodowało, że spadki były bardzo gwałtowne.
Według analityków gorsze dane z sektora usług mogą oznaczać, że Europejski Bank Centralny zacznie wreszcie poważniej rozważać obniżki stóp procentowych, do których mogłoby dojść już przed końcem drugiego kwartału. Dotychczas szef ECB Jean-Claude Trichet raczej wzbraniał się za podążaniem drogą, którą idzie FED.
Wzrosty amerykańskiej waluty wyhamowały nieco po publikacji danych na temat aktywności amerykańskiego sektora usług. Podobnie jak w Europie, wskaźnik ten zanotował znaczny spadek, do 44,6 pkt z wcześniejszego poziomu 54,4 pkt. Rynek oczekiwał tymczasem, że wskaźnik spadnie tylko nieznacznie. Jednak te rozczarowujące dane na razie nie wpłynęły negatywnie na notowania dolara. Może to sugerować, że inwestorzy spodziewają się pozytywnego efektu ostatnich obniżek stóp procentowych na amerykańską gospodarkę, która będzie się lepiej rozwijała, niż gospodarka europejska, gdzie ECB nie wykonuje podobnych ruchów.
M.D.



























































