Euro jest w środę wobec dolara USA najsłabsze od prawie 2 lat z powodu obaw o hiszpański sektor bankowy - podają dealerzy.
Wspólna waluta na rynku międzybankowym w Londynie jest wyceniana po 1,2462 USD, po spadku o 0,3 proc. Wcześniej euro staniało do 1,2452 USD, najniższego poziomu od lipca 2010 r.
Rząd Hiszpanii stara się wyciągnąć z tarapatów krajowy sektor bankowy.
W środę na rynkach w Europie mocno tanieje jednak hiszpańska Bankia SA, bo "Financial Times" podał, że Europejski Bank Centralny odrzucił plan rządu Hiszpanii o pomocy dla tego banku.

Czwarty pod względem wielkości hiszpański bank Bankia wpadł w tarapaty w związku ze stratami na rynku nieruchomości.
Bankia została częściowo znacjonalizowana przed dwoma tygodniami, gdy rząd Hiszpanii zainwestował 4,5 mld euro w preferencyjne akcje, przejmując 45 proc. udziałów banku.
Rząd Hiszpanii chce dokapitalizować bank kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Wcześniej premier Hiszpanii Mariano Rajoy zapewnił, że jego kraj własnymi siłami uzdrowi nadwerężony w wyniku kryzysu na rynku nieruchomości swój system bankowy.
Szef hiszpańskiego rządu przyznał jednak, że Hiszpania ma duże problemy z pozyskaniem nowych środków na rynkach finansowych.
"Rentowności hiszpańskich papierów dłużnych wzrosły do takich poziomów, że Hiszpania nie ma łatwo, aby pozyskać nowe fundusze" - ocenia Kengo Suzuki, strateg walutowy w Mizuho Securities Co. w Tokio.
"Dalszy wzrost rentowności to wyższe prawdopodobieństwo, że Hiszpania będzie potrzebować wsparcia finansowego z zewnątrz" - dodaje.
W maju wspólna waluta osłabiła się wobec dolara USA o 5,9 proc., najmocniej od września 2011 r.(PAP)
aj/ asa/





























































