Europejski sektor przemysłowy rozwija się szybciej, niż przewidywali analitycy. Indeks PMI dla strefy euro wzrósł do 57,1 p. Oczekiwano rezultatu nieprzekraczającego 57 p. Bardzo dobrze wypadł indeks PMI dla niemieckiej gospodarki, rosnąc do 60,7 p. Było to nieznacznie mniej od oczekiwań analityków. Wskaźniki dla pozostałych krajów Unii Europejskiej również wypadły bardzo dobrze, wzmacniając przekonanie o sile ożywienia w branży przemysłowej.
Ekspansja przedsiębiorstw daje nadzieje na udany początek roku i wysokie tempo wzrostu gospodarczego. W nadchodzących miesiącach firmy powinny zwiększać zatrudnienie, produkcję i inwestycje. Wzrost gospodarczy powinien częściowo zmniejszać napięcie związane z rozprzestrzeniającym się kryzysem finansowym. W ostatnim czasie niepokoje dotarły nawet do Włoch, co skończyło się nieudaną aukcją obligacji i znacznym wzrostem kosztu obsługi długu. Obok tego kraju najmniejszym zaufaniem inwestorzy obdarzają Portugalię i Hiszpanię.
W poniedziałek za poprawę notowań euro odpowiadają słowa chińskiego wicepremiera Li Keqiang. Członek pekińskiego rządu powiedział dla gazety El Pais, że jego kraj zamierza zwiększyć zaangażowanie w hiszpańskie obligacje. Zgodnie z szacunkami agencji Reuters za 60 proc. popytu na papiery madryckiego rządu odpowiadają inwestorzy zagraniczni.
Przed 15:50 euro osłabiało się niemal 0,5 proc. wobec dolara i kosztowało 1,3321 dolara. Wspólna waluta odrobiła część strat, gdyż o poranku spadała do 1,3250 dolara.
Dolar osłabił się przed publikacjom indeksu ISM. Wskaźnik obrazujący ożywienie w branży przemysłowej jest uważany za jeden z najważniejszych wskaźników koniunktury w Stanach Zjednoczonych. Analitycy spodziewają się wzrostu wskaźnika do 57 p. wobec 56,6 p. w poprzednim miesiącu. Nadzieje na bardzo dobry rezultat indeksu wzmacnia rezultat indeksu PMI w regionie chicagowskim, który osiągnął w ostatnim czasie najwyższy poziom od 1988 roku.
P.L.


























































