W poniedziałek pod wpływem rozczarowujących danych z Eurolandu (czerwcowe wskaźniki PMI weszły w strefę recesyjną) i Niemiec (indeks Ifo spadł bardziej od oczekiwań) kurs EUR/USD odnotował dzienne minimum na wysokości 1,5467$.
Natomiast dzisiaj europejska waluta systematycznie odzyskuje pole – o godzinie 10:00 euro było wyceniane na 1,5572 dolara, a więc o 0,4% wyżej niż na zamknięciu wczorajszych kwotowań. Europejskiej walucie nie zaszkodziły słabe nastroje niemieckich konsumentów (indeks GfK poniżej oczekiwań) ani też specjalnie nie pomogły wyższe od prognoz wydatki konsumpcyjne Francuzów.
Zdaniem analityków handlujący walutami zajmują już pozycje przed popołudniowymi publikacjami danych z USA. O godzinie 15:00 opublikowany zostanie indeks S&P/CaseShiller mierzący ceny domów w 20 amerykańskich metropoliach. Oczekuje się, że w kwietniu spadł on o 16% r/r.
Godzinę później rynek zapozna się z raportem organizacji Conference Board na temat nastrojów amerykańskich konsumentów. Tu również prognozowany jest spadek: z 57,2 pkt. w maju do 57 pkt. w czerwcu.
K.K.






























































