Rynek walutowy wciąż znajduje się pod wpływem czwartkowych informacji z konferencji prasowej prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Tricheta. Stwierdził on wczoraj, że wzrost gospodarczy w Europie będzie w najbliższych okresach nieco słabszy, a inflacja zacznie się obniżać dopiero w przyszłym roku. Z wypowiedzi prezesa ECB nie wynikało natomiast, żeby ECB miał w najbliższym czasie podwyższyć stopy procentowe, o czym inwestorzy byli dość mocno przekonani jeszcze przed czwartkowym posiedzeniem. Taka interpretacja wypowiedzi prezesa ECB wyzwoliła wśród inwestorów tendencje do sprzedaży euro kosztem dolara. W rezultacie euro notowane jest dziś o godz. 15:30 na poziomie 1,5060 w porównaniu do poziomu 1,5479 notowanego jeszcze wczoraj po południu.
Dzisiejsze straty euro do dolara sięgają już 1,7% i jest to największy jednoseryjny spadek od czterech lat. Poziomy notowane dziś przez euro są także najniższe od ponad 5 miesięcy. Z drugiej strony aktualny tydzień jest najlepszy dla dolara od 3,5 roku.
Specjaliści od analizy technicznej wskazują, że na wykresie eurodolara miało miejsce ważne wydarzenie – kurs przebił od góry 200-sesyjną średnią, która przebiega na poziomie 1,5225. Poziomem wsparcia dla europejskiej waluty mają być okolice 1,49 – 1,5.
Euro traci dziś sporo także do japońskiego jena. O godz. 15:30 euro było słabsze w stosunku do jena o 1,2%, a kurs euro wynosił 165,59 jenów. Dolar zyskiwał do jena niemal 0,6% i był notowany na poziomie 109,94 jeny. Spore straty notuje dziś funt szterling. Brytyjska waluta słabnie w stosunku do dolara o 1,2% do poziomu 1,9204.
M.D.






























































