„Stłumione” ożywienie gospodarcze ma nadejść jeszcze w drugim półroczu i nabrać siły w roku 2013. Za główne ryzyko dla wzrostu uznano sytuację w sektorze bankowym, wysokie bezrobocie i powolny wzrost wynagrodzeń. Inwestycje prywatne mają zacząć rosnąć, korzystając z niskich stóp procentowych i poprawy nastrojów w gospodarce. Nie wyjaśniono, dlaczego sentyment wśród przedsiębiorców miałby ulec poprawie.
Jak wygląda „łagodna recesja”
Nawet według prognoz KE gospodarka Grecji skurczy się w tym roku o kolejne 4,7% wobec spadku PKB o 6,9% rok wcześniej. „Łagodna” recesja zakłada też kontrakcję w Portugalii rzędu 3,3%, w Hiszpanii o 1,8% i we Włoszech o 1,4%. Wszystkie te szacunki są bardziej optymistyczne od większości prognoz rynkowych i dość odważnie zakładają wyraźną poprawę sytuacji gospodarczej w następnych dwóch kwartałach.
Historyczna i prognozowana dynamika PKB w krajach Unii Europejskiej
Źródło: Komisja Europejska.
Recesja oznacza spadek dochodów budżetowych, co w praktyce uniemożliwi zbilansowanie finansów publicznych w krajach PIIGS. Włochy, które jeszcze niedawno zapowiadały zrównoważenie budżetu, według Komisji osiągną deficyt budżetowy rzędu 2% PKB. We Francji, Holandii i Portugalii niedobory mają sięgnąć 4,5-5,0%. Irlandia, Grecja, Hiszpania i Wielka Brytania popadły w spiralę zadłużenia, zwiększając swe długi o 6,4-8,3% PKB. Nawet Niemcy zanotują (co prawda niewielki) deficyt w skali 0,9% PKB.
Historyczna i prognozowana relacja długu publicznego do PKB w krajach Unii Europejskiej
Źródło: Komisja Europejska.
Kumulacja nadmiernych deficytów budżetowych prowadzić będzie do przyrostu długu publicznego. Według analityków KE w tym roku wzrośnie on do 92,6% PKB w strefie euro i 87,2% w całej Unii. Zdaniem ekspertów Międzynarodowego Funduszu Walutowego przekroczenie progu 90% gwałtownie zwiększa ryzyko wystąpienia niewypłacalności.
Na tle upadającej Europy polska gospodarka prezentuje się całkiem nieźle. Tegoroczny wzrost PKB ma wynieść 2,7%, co ma być najlepszym wynikiem w całej Unii. Komisja uwierzyła też ministrowi Rostowskiemu i zakłada redukcję deficytu budżetowego do 3%. Relacja długu publicznego do PKB dzięki wysokiej inflacji (3,7%) ma spaść do 55% wobec 56,3% na koniec 2011 roku.
Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl





























































