Europejski Bank Centralny przestał pożyczać euro greckim bankom, które funkcjonują z ujemnym kapitałem. Wczoraj prezes Mario Draghi powiedział, że nadzwyczajne okoliczności nie pozwalają EBC na naruszanie podstawowych zasad. Teraz helleńscy kredytodawcy muszą szukać pomocy w Greckim Banku Centralnym.
Wczorajsza wiadomość dotycząca posunięcia frankfurckiej instytucji zaniepokoiła rynek, który rozważa czarne scenariusze dla Grecji. Konieczność przeprowadzenia kolejnych wyborów niesie ze sobą zagrożenie zwycięstwem partii zdolnych do odrzucenia pomocy unijnej oraz zablokowania reform. Takie rozstrzygnięcie może oznaczać niewypłacalność kraju, upadek systemu bankowego oraz wystąpienie Aten ze strefy euro.
Mimo porcji solidnych danych na rynku przeważyły obawy dotyczące Grecji. Czerwień ponownie zdominowała europejskie giełdy, co oznacza czwarty spadkowy dzień z rzędu. Po wczorajszym odbiciu spadki zawitały także na warszawskiej giełdzie. Po 10.20 WIG20 tracił 0,7 proc. a WIG ponad 0,5 proc.
Najsłabszymi spółkami w indeksie blue chipów były Tauron i Kernel, które traciły odpowiednio 2,7 proc. i 2,3 proc. Na przeciwnym biegunie znalazły się Bank Handlowy i KGHM, drożejące około 0,9 proc.
Wczorajszy protokół po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku odświeżył kwestię dodruku pieniądza w Stanach Zjednoczonych. Rezerwa Federalna zdecyduje się na taki krok, jeżeli sytuacja gospodarcza będzie tego wymagała. Perspektywa kolejnego luzowania ilościowego nie wystarczyła jednak, aby ustrzec amerykańskiej giełdy przed spadkami.
Obrazu sesji nie zmienią raczej dzisiejsze dane gospodarcze. Po południu inwestorzy poznają raport o nowych bezrobotnych, który zgodnie z oczekiwaniami pokaże spadek liczby wniosków do 365 tys. Większe znaczenie mogą mieć raporty o koniunkturze, czyli indeks Fed z Filadelfii oraz indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board. Istotne będą również wyniki aukcji obligacji Hiszpanii, której wartość może sięgnąć 2,5 mld euro.
PL
>





























































