Wydaje się, że wtorkowy szturm eurodolara na rekordowy poziom 1,60$ został odparty przez obrońców „zielonego”. Wczorajsza publikacja raportu kwartalnego banku Wells Fargo dodała pewności inwestującym w dolara i poprawiła wycenę amerykańskiej waluty względem euro oraz jena. W czwartek swoje raporty kwartalne publikują kolejne amerykańskie bank i okaże się, czy ostatnie umocnienie dolara było trwałe.
Jednak jak na razie dolar słabnie w oczekiwaniu na dane z amerykańskiego budownictwa mieszkaniowego. Ekonomiści nie mają złudzeń co do tego sektora i oczekują dalszego spadku liczby nowych budów i coraz mniejszej ilości nowych pozwoleń na budowę. Rezultat zgodny z prognozami byłby najgorszym wynikiem od 17 lat.
„Trend słabnącego dolara nie ulegnie zmianie. Sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych pogarsza się i w związku z tym nie oczekiwałby, aby Fed podniósł stopy procentowe” – powiedział agencji Bloomberga Kazuyuki Kato, zarządzający handlem walutami w Tokyo at Mizuho Trust & Banking.
O godzinie 10:10 rynek walutowy wyceniał euro na 1,5855 dolara, a więc o 0,2% wyżej niż na zamknięciu wczorajszych kwotowań. Względem jena amerykańska waluta zyskała 0,3%, osiągając wartość 105,34 jenów.
Negatywny wpływ na notowania dolara wywarła też ostatnia publikacja „Financial Times’a” Gazeta napisała, że jeden z dużych rządowych funduszy inwestycyjnych z regionu Zatoki Perskiej zmniejszył w swoim portfelu udział aktywów denominowanych w dolarach z 80% do 60%. Autorzy tekstu nie podają źródła tej informacji.
K.K.




















