REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dlaczego Polacy wybierają polskie fundusze?

2009-12-07 16:00
publikacja
2009-12-07 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google
To, że Polacy jeżeli już decydują się na oszczędzanie w funduszach, wpłacają pieniądze przede wszystkim do krajowych towarzystw funduszy inwestycyjnych, a nie do zagranicznych firm zarządzających aktywami, nie wynika bynajmniej z patriotycznego nastawienia większości mniejszych lub większych inwestorów. Powód jest dużo prostszy i dość prozaiczny. Decydują się oni na wpłaty do rodzimych funduszy przede wszystkim dlatego, że lepiej je znają. Ale lepiej i tak nie oznacza wcale, że dobrze.

W przeciwieństwie do mieszkańców krajów „Starej Unii” czy Stanów Zjednoczonych Polacy nie oszczędzają na większą skalę w funduszach inwestycyjnych. Ich zainteresowanie taką formą gromadzenia kapitału jest w przeważającej mierze uzależnione od koniunktury na giełdach papierów wartościowych. W okresach hossy zainteresowanie funduszami zwiększa się, kiedy sytuacja się zmienia, następuje gwałtowny spadek zainteresowania funduszami prowadzący do wycofywania pieniędzy. Dystrybutorzy funduszy z lepszym lub gorszym skutkiem zachęcają swoich klientów do lokowania tam oszczędności i chociaż mają coraz więcej funduszy w ofercie, wpłaty generalnie trafiają w przeważającej większości do funduszy zarządzanych przez polskie TFI.

Nie oznacza to, że innych funduszy, prowadzonych przez zagraniczne instytucje finansowe, nie ma. Oczywiście są, zwłaszcza od kiedy w 2004 roku Polska stała się członkiem Unii Europejskiej i w maju tego roku weszła w życie Ustawa o funduszach inwestycyjnych. Od tego czasu stała się możliwa dystrybucja w Polsce funduszy zagranicznych, które teraz działają w krajach Unii na takich samych zasadach, określanych potocznie „jednolitym paszportem europejskim”. Tytuły uczestnictwa funduszy mogą być zbywane przez podmioty zagraniczne na terenie Polski bez konieczności zakładania i prowadzenia w Polsce towarzystwa funduszy inwestycyjnych – wystarczy zgłoszenie w Komisji Nadzoru Finansowego.

I chociaż funduszy takich jest w Polsce już dość dużo, przynajmniej jak na polskie realia i wielkość tego rynku, to jednak nie cieszą się one powszechnym zainteresowaniem drobnych ciułaczy dominujących jako klientela funduszy. Środki, jakie udało się im zgromadzić, to 2–3% ogólnej sumy aktywów funduszy i chyba w najbliższym czasie nie należy spodziewać się jakiegoś spektakularnego przyspieszenia w zdobywaniu nowych klientów i ich oszczędności. Powody są co najmniej dwa.

Pierwszy to wciąż słabe zainteresowanie funduszami, jako alternatywą w stosunku do bankowych lokat terminowych, metodą zarządzania posiadanymi oszczędnościami. Polacy nie nauczyli się jeszcze korzystać z funduszy, niezależnie od tego, czy budują kapitał na przyszłość (np. jako uzupełnienie dochodów na przyszłą emeryturę), czy oszczędzają nie nastawiając się na konkretny cel. W związku z tym cykliczne wahania aktywów funduszy związane z giełdowymi hossami i okresowymi spadkami wartości indeksów powodować będą napływy nowych pieniędzy lub masowe odkupienia jednostek uczestnictwa funduszy. Zachowania takie nie są bynajmniej obce i innym krajom, o rozwiniętych rynkach kapitałowych i funduszach działających od dziesiątek lat, ale w Polsce są zdecydowanie gwałtowniejsze. Fundusze oferowane więc przez zagranicznych zarządzających podlegać będą dokładnie tym samym mechanizmom i jeśli nastawienie Polaków się nie zmieni, nie będzie miało znaczenia, z jakim funduszem mamy do czynienia.

Kolejna kwestia to znajomość samej oferty funduszy zagranicznych i stojących za nimi podmiotów zarządzających. Chociaż są to w ogromnej większości instytucje zarządzające aktywami zdecydowanie przewyższającymi środki polskich funduszy i działające na międzynarodowych rynkach od wielu już lat, dla przeciętnego inwestora w Polsce nadal są słabo znane i mówiąc delikatnie dość egzotyczne. Nie oznacza to oczywiście, że nie mają klientów w Polsce, ale osoby takie są z reguły już dość dobrze zorientowane w specyfice działania funduszy i rozpoznają marki zagranicznych zarządzających. Jeżeli decydują się na skorzystanie z ich usług, to starają się dość mocno zdywersyfikować wpłaty i wybierają wiele instrumentów finansowych. Co innego z osobami, które po raz pierwszy decydują się na wpłaty do funduszy. W takim przypadku doradca w banku lub innej instytucji zajmującej się dystrybucją funduszy wybierze raczej ofertę rodzimego TFI. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że dużo prościej jest zaoferować właśnie taki produkt niż rozwiązania nawet najlepszych dostawców zagranicznych, których nazwy nie są wcale znane.

Grzegorz Piotrowski
gpiotrowski@o2.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Daxik
Bo rodacy nie znaja jezykow. Swoja wiedze o funduszach opieraja na plakatach ktore widzieli w banku (do 100 % zysku / rok itp )i poradzie pani Zosi z okienka.
~nie! pseudo-analizie
Taka - wierszowkowa plycizna ...
A czy Autor Piotrowski wie, ile zagranicznych funduszy w portfelu maja amerykanie? Bo Autor Piotrowski zajaknal sie tylko na ten temat, ze Polacy malo w funduszach maja, a amerykanie wiecej ... . Ale moze Polacy wcale nie maja mniej w zagranicznych, niz amerykanie? A moze paradoksalnie czynimy
Taka - wierszowkowa plycizna ...
A czy Autor Piotrowski wie, ile zagranicznych funduszy w portfelu maja amerykanie? Bo Autor Piotrowski zajaknal sie tylko na ten temat, ze Polacy malo w funduszach maja, a amerykanie wiecej ... . Ale moze Polacy wcale nie maja mniej w zagranicznych, niz amerykanie? A moze paradoksalnie czynimy tak bo wierzymy, ze to polska gospodarka ma gonic europejska i amerykanska, a nie odwrotnie? A moze jest tak, ze "zagraniczne" inwestycje realizujemy przez produkty rodzimych TFI?
~mr wtopa
a kto lepiej bedzie wiedział co się dzieje na rodzimym podwórku? Kolo z londynskiego city czy warszawski anal? Ostatnio głośno było o tym jak zarządzający z DM WBK przeszli do Noble -to najlepszy przykład na to, że Polak potrafi.
~XXX
"Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że dużo prościej jest zaoferować właśnie taki produkt niż rozwiązania nawet najlepszych dostawców zagranicznych, których nazwy nie są wcale znane. "

Zaoferuje to za co ma najwyższą prowizje i tyle.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki