2010-07-29 08:00 Źródło: BankierPress
Dbamy o renomę naszej firmy – zastrzegamy!
Hasło reklamowe, identyfikacja wizualna produktu lub firmy to element własności intelektualnej i przemysłowej. O tym, jak zapobiegać sytuacjom, gdy konkurencja próbuje naśladować nasz pomysł na reklamę i jak reagować, gdy mamy dowody na użycie naszego loga i korzystanie z renomy naszego znaku towarowego, rozmawiamy z Joanną Janoszek, rzecznikiem patentowym Kancelarii JWP – zarządzającą biurem Kancelarii we Wrocławiu.W jakich sytuacjach warto zastrzec hasło reklamowe czy stały element identyfikacji wizualnej marki?
Zawsze. Moja odpowiedź być może wyda się tendencyjną, ale chroniąc własność intelektualną i przemysłową zyskujemy mocny atut i broń w walce z nieuczciwą konkurencją, podróbkami naszych produktów, reklam, znaków towarowych, logotypów, opakowań, itp. Legitymując się świadectwem ochronnym na znak towarowy w postaci nazwy, sloganu, logotypu, a nawet etykiety (układu graficznego) czy formy przestrzennej (opakowanie, produkt), lub świadectwem rejestracji wzoru przemysłowego chroniącego np. oryginalną postać naszego opakowania czy produktu, zyskujemy możliwość jednoznacznego i łatwego wykazania swoich praw.
Nie bez znaczenia jest fakt, iż chroniąc własność intelektualną i przemysłową realnie podnosimy wartość swojej firmy. I to nie tylko w bilansie księgowym po stronie wartości niematerialnych i prawnych, co ma znaczenie np. w razie potrzeby sprzedania firmy czy wejścia na giełdę. Mówimy również naszym klientom „Jesteście bezpieczni – chronimy naszą markę i produkt przed skopiowaniem przez konkurencję”, co stanowi zachętę do zakupów naszych produktów czy usług i wytwarza lojalność wśród nabywców.
W jaki sposób należy przeprowadzić ten proces, z jakimi to wiąże się kosztami
i jak długo trwa?
Na początku musimy odpowiedzieć sobie na pytanie „Co chcemy chronić? - nazwę, logo, powtarzalny element graficzny, postać produktu, opakowania produktów” Zawsze trzeba wykazać zdrowy rozsądek w doborze elementów, które mają podlegać ochronie – więcej wcale nie oznacza lepiej. Następne pytanie to „Jak chronić?” - jako znak towarowy, wzór przemysłowy, a może w ogóle zrezygnować z uzyskania prawa wyłącznego? Trzeba także podjąć decyzję o zakresie terytorialnym ochrony. Można chronić swoją własność w kraju, w Unii Europejskiej, a także w trybie międzynarodowym - w wybranych państwach świata. Zakres terytorialny ochrony warunkuje rodzaj procedury rejestracyjnej i ma wpływ na jej koszt. Odpowiedzi na zadane pytania powinny wynikać ze strategii biznesowej firmy.
Jeśli chodzi o koszt to samodzielne zastrzeżenie przez przedsiębiorstwo jednego znaku towarowego w trzech klasach towarowych lub usługowych w Urzędzie Patentowym wynosi od 550 PLN, natomiast np. w trybie regionalnym na terytorium całej UE – 900 EUR (zgłoszenie + rejestracja). Wzory przemysłowe to odpowiednio wydatek 300 PLN i 350 EUR (zgłoszenie + rejestracja). Natomiast, gdy wniosek przygotowuje profesjonalny pełnomocnik, wówczas trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami.
Warto jednak skorzystać z profesjonalnej pomocy by przeprowadzić proces rejestracji w sposób optymalny, zarówno co do zasięgu terytorialnego jak i doboru elementów, które mają podlegać ochronie oraz zakresu tej ochrony. Rolą rzecznika patentowego jest nie tylko pomoc proceduralna, ale również doradztwo w wyborze najbardziej korzystnej formy, zakresu i zasięgu ochrony. Pozornie wydając więcej na profesjonalną pomoc oszczędzimy ustrzegając się nadmiernych wydatków na zastrzeżenie zbyt dużej ilości elementów.
Zoptymalizujemy wydatki zyskując atuty do walki z konkurencją - zyski firmy z tytułu posiadania właściwie chronionej marki, sloganu reklamowego, logotypu czy wzoru przemysłowego znacznie przewyższą wydatki na ich ochronę.

A co jeśli nie zastrzegliśmy dotąd elementów charakterystycznych dla naszych materiałów promocyjnych czy sloganu reklamowego, a konkurencja zaczyna nas naśladować, np. oferując swój produkt w opakowaniu, którego etykieta przypomina naszą, czy też występują na niej podobne elementy graficzne?
Nie rozkładamy rąk – walczymy! Orężem, np. w postaci przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji co do zasady chroniącej przedsiębiorcę przed działaniami konkurentów, które są sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami i jako takie zagrażają lub naruszają interes przedsiębiorcy. Do działań tych należą m.in. wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa jak i wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, a także opakowań towarów, naśladownictwo produktów, nieuczciwa lub zakazana reklama, itp. Podstawą ochrony w tym przypadku jest wcześniejsze posługiwanie się danym oznaczeniem w obrocie gospodarczym, należy tylko pamiętać o konieczności zgromadzenia materiałów dowodowych na tę okoliczność. Nie bez znaczenia są również zasięg czy intensywność tego używania.
Nie powinniśmy również zapominać, że wiele z elementów własności intelektualnej i przemysłowej jest utworami podlegającymi ochronie na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Każdorazowo w takiej sytuacji powinniśmy jednak przemyśleć strategię postępowania biorąc pod uwagę zarówno rozwiązania w postaci polubownego rozstrzygnięcia sporu, sądu arbitrażowego lub procesu sądowego. W takiej sytuacji konieczna jest konsultacja z doświadczonym pełnomocnikiem, który doradzi rozwiązanie najbardziej korzystne z punktu widzenia pokrzywdzonego przedsiębiorcy, a później poprowadzi postępowanie w sposób profesjonalny.
Jak długo może trwać dochodzenie swoich praw? - Z jakimi to wiąże się kosztami?
Postępowanie sądowe z tytułu naruszenia praw wyłącznych, popełnienia czynów nieuczciwej konkurencji czy naruszenia praw autorskich może trwać od roku nawet do kilku lat. Co do kosztów to musimy liczyć się z koniecznością wniesienia opłat sądowych stałych, jak i zależnych od wartości przedmiotu sporu oraz kosztami pełnomocnika. Każda sprawa jest indywidualna i przybliżenie kosztów możliwe jest po zapoznaniu się z jej okolicznościami. Jednakże w dużej mierze uwarunkowane są one również aktywnością i działaniami strony przeciwnej.
Czy w czasie procesu konkurencja dalej bezkarnie może używać „naszych” oznaczeń?
Zależne jest to od przyjętej strategii postępowania w sprawie. Instrumentem pozwalającym na niedopuszczenie do naruszeń podczas trwania procesu jest między innymi złożenie we właściwym sądzie wniosku o zabezpieczenie powództwa. Można go złożyć zarówno przed wytoczeniem powództwa, w pozwie lub w toku postępowania sądowego. Sąd rozpatruje taki wniosek w ciągu 3-7 dni i wydaje postanowienie, w którym określa sposób zabezpieczenia powództwa np. poprzez zakazanie wprowadzanie do obrotu na czas trwania procesu spornych towarów, czy ich zajęcie. Uwzględnienie wniosku daje nam ochronę na czas trwania procesu.
Dziękuję za rozmowę
/ Kancelaria JWP
Zobacz też:
» Łowcy haraczy polują na przedsiębiorców
» Banki nie chcą kredytować start-upów
» Totalna kontrola fiskusa
» Łowcy haraczy polują na przedsiębiorców
» Banki nie chcą kredytować start-upów
» Totalna kontrola fiskusa








Dodaj komentarz