2010-03-10 13:43 Źródło: Radio PiN
Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego
Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest dziś profesor Dariusz Filar - były członek Rady Polityki Pieniężnej, a od wczoraj członek Rady Gospodarczej przy premierze. Dzień dobry panie profesorze.
Dariusz Filar: Dzień dobry.
CS: Wkroczył pan do polityki?
DF: Nie, nie mam takiego poczucia, żebym bezpośrednio do polityki wkroczył, aczkolwiek zdaje sobie sprawę z tego, że recenzując poczynania ministrów czy generalnie administracji rządowej będę miał z polityką do czynienia bardziej pewnie niż w przeszłości.
CS: Bo na przykład zaproszenia do rady przy prezydencie by pan nie przyjął? Stąd moje pytanie o wkroczenie do polityki.
DF: Nikt mnie do rady przy prezydencie nie zapraszał, także nie miałem okazji rozważania tego typu propozycji.
CS: A gdyby?
DF: Muszę powiedzieć tak: zaproszenie premiera było zaproszeniem powiązanym ze wskazaniem na to, że będę wykonywał bardzo konkretne zadania dla potrzeb premiera czy na zlecenie premiera.
CS: Jakie to zadania?
DF: Premier wprost powiedział i tutaj trudno się nie zgodzić, gospodarka polska wymaga wciąż głębokiej modernizacji, rzeczywistego dostosowania jej do realiów nowoczesnej Europy. Z tym była bardzo ważna, związana decyzja premiera i ja nie ukrywam, że ona wpłynęła na przyjęcie przeze mnie zaproszenia, decyzja nie kandydowania w wyborach prezydenckich. Premier powiedział wprost: nie kandyduję dlatego, że chcę dokończyć pewną pracę, którą mogę dokończyć tylko jako szef rządu. Teraz, żeby ta praca przebiegała sprawniej potrzebny jest mi zespół, który będzie recenzował pomyły, rozwiązania, strategie. Ja nie wiem, może pan redaktor sobie z tego zdaje sprawę, ale dla słuchaczy, którzy mniej mają do czynienia z tą kuchnią rządową, trzeba sobie uświadomić, że to co spływa na biurko premiera to są setki
i tysiące stron najróżniejszych dokumentów, koncepcji, rozwiązań.
CS: Ale nie wmówi mi pan panie profesorze, że rada została powołana po to, żeby przerobić, przeczytać owe setki i tysiące dokumentów i rozwiązań, zrobić dwustronicową syntezę
i przedstawić ją premierowi.
DF: Dokładnie do tego została powołana rada. Rada jest ciałem recenzenckim. Ja używałem już takiego przykładu, że…
CS: Ad meritum czy ad personam?
DF: Ja używałem już takiego przykładu, że część z nas pełni funkcje akademickie i że do naszych obowiązków należy recenzowanie prac młodszych kolegów, prac doktorskich, prac habilitacyjnych. Ja w gruncie rzeczy mam poczucie, że kontynuuję tego typu pracę. Dostaję bardzo obfity dokument, mam w tym dokumencie wyłapać rzeczy najbardziej wartościowe, bo przecież to nie jest tak, że te dokumenty są całkowicie złe. Ma wyłapać potknięcia, mam ewentualnie zasugerować nad czym warto by pracować dalej.
CS: To idźmy dalej tym tropem, tropem akademickim w takim razie, który z ministrów dostarcza w tej chwili najgorsze, a który najlepsze dokumenty? Łamane przez pomysły.
DF: Mógłbym zrobić manewr zupełnie unikowy i powiedzieć, że za wcześnie, żeby taką opinię wystawić.
CS: A ja bym w to nie uwierzył i miałbym rację pewnie.
DF: Mógłbym zrobić unik nieco mniej wyszukany…
CS: Ale to już nie unikajmy.
DF: Proszę mi pozwolić skończyć, powiedzieć w taki sposób, że od decydowania o tym co rada ma przeczytać i w jakim czasie ma dostarczyć recenzje jest premier i myśmy się na to zgodzili. My pracujemy osobiście dla premiera i to premier będzie decydował o tym jaka jest kolejność czytania przez nas dokumentów.
CS: Ale to nie jest, że jesteście również recenzentem ministra finansów, ministra gospodarki…
DF: Oczywiście pan będzie chciał za wszelką wiedzieć właśnie, no dobra to co wam premier położył na stół na początku?
CS: Tak, co wam położył na stół?
DF: Odpowiem na to, że ja nie czuję się upoważniony do tego, żeby zdradzać preferencje premiera dlatego, że taka była umowa między radą a premierem: pracujecie dla mnie, ja mam wątpliwości w takiej, takiej lub innej kwestii i od was chcę pomocy, chcę dodatkowej odpowiedzi.
CS: Zapytam inaczej, czy jeżeli zobaczy pan, że będzie taka potrzeba, bazując na pomysłach, dokumentach wychodzących z poszczególnych ministerstw, czy w takiej sytuacji przejdzie panu przez usta stwierdzenie do premiera - panie premierze, ten minister nie nadaje się na to stanowisko?
DF: Nie, takie stwierdzenie nie przejdzie mi przez usta z tej prostej przyczyny, że nie do tego jesteśmy powołani. My jesteśmy powołani do oceny pomysłów, projektów, rozwiązań. Po to jesteśmy zespołem stosunkowo dużym, znaczy dziewięć osób to jest akurat taki zespół,
w którym można w ten sposób pracować, żeby jednak starło się tu ileś opinii, żebyśmy byli
w stanie wypracować pogląd wspólny i dokładnie tak jak pan powiedział, w objętości stroniczki do dwóch stronic przedstawić premierowi najważniejsze wnioski.
CS: To co teraz jest na tapecie?
DF: Rada się spotkała roboczo już w poniedziałek wieczorem i przez kilka dyskutowała,
w związku z tym premierowi wnioski z tej dyskusji mogła przedstawić na roboczym posiedzeniu już po nominacji. Dyskutowała o ważnych kwestiach gospodarki w kraju.
CS: Mianowicie?
DF: Nie odpowiem na to.
CS: To kończąc, jeszcze cofnijmy się do poprzedniej sfery pana działalności, krótkie i szybkie pytanie, stopy procentowe pana zdaniem powinny zostać podniesione, kiedy, tak, nie?
DF: Ja myślę, że jest bardzo delikatna sytuacja dlatego, że rada stoi przed dylematem w tej chwili inflacji w okresie krótkim, czyli najbliższych dwóch, trzech kwartałów i ta będzie nie najgorsza. To znaczy nie najgorsza z punktu widzenia realizacji celu, blisko celu, może nawet lekko poniżej i inflacji w tym okresie, w jakim oddziałują stopy procentowe, czyli przełom 2011 - 2012, gdzie rysuje się wzrost.
CS: Czyli co, podnosić nie podnosić?
DF: Moim zdaniem rada reaguje prawidłowo, delikatnie sygnalizując, że czas zacieśnienia się zbliża, ale jest w tym jeszcze jeden delikatny element, mianowicie prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego i takie sygnalizowanie, że zacieśnienie się zbliża, może do tej gry dodatkowo się przyczyniać. Ja nie mówię, że przesądza, ale może dodatkowo działać na aprecjację. Rada musi między tymi dwiema perspektywami krótką i średnią i efektem kursowym i efektem na inflację za dwa lata musi między tym wyważyć.
CS: Profesor Dariusz Filar - były członek rady polityki Pieniężnej, członek Rady Gospodarczej przy premierze. Dziękuje bardzo.
DF: Dziękuję bardzo.
Dariusz Filar: Dzień dobry.
CS: Wkroczył pan do polityki?
DF: Nie, nie mam takiego poczucia, żebym bezpośrednio do polityki wkroczył, aczkolwiek zdaje sobie sprawę z tego, że recenzując poczynania ministrów czy generalnie administracji rządowej będę miał z polityką do czynienia bardziej pewnie niż w przeszłości.
CS: Bo na przykład zaproszenia do rady przy prezydencie by pan nie przyjął? Stąd moje pytanie o wkroczenie do polityki.
DF: Nikt mnie do rady przy prezydencie nie zapraszał, także nie miałem okazji rozważania tego typu propozycji.
CS: A gdyby?
DF: Muszę powiedzieć tak: zaproszenie premiera było zaproszeniem powiązanym ze wskazaniem na to, że będę wykonywał bardzo konkretne zadania dla potrzeb premiera czy na zlecenie premiera.
CS: Jakie to zadania?
DF: Premier wprost powiedział i tutaj trudno się nie zgodzić, gospodarka polska wymaga wciąż głębokiej modernizacji, rzeczywistego dostosowania jej do realiów nowoczesnej Europy. Z tym była bardzo ważna, związana decyzja premiera i ja nie ukrywam, że ona wpłynęła na przyjęcie przeze mnie zaproszenia, decyzja nie kandydowania w wyborach prezydenckich. Premier powiedział wprost: nie kandyduję dlatego, że chcę dokończyć pewną pracę, którą mogę dokończyć tylko jako szef rządu. Teraz, żeby ta praca przebiegała sprawniej potrzebny jest mi zespół, który będzie recenzował pomyły, rozwiązania, strategie. Ja nie wiem, może pan redaktor sobie z tego zdaje sprawę, ale dla słuchaczy, którzy mniej mają do czynienia z tą kuchnią rządową, trzeba sobie uświadomić, że to co spływa na biurko premiera to są setki
i tysiące stron najróżniejszych dokumentów, koncepcji, rozwiązań.
CS: Ale nie wmówi mi pan panie profesorze, że rada została powołana po to, żeby przerobić, przeczytać owe setki i tysiące dokumentów i rozwiązań, zrobić dwustronicową syntezę
i przedstawić ją premierowi.
DF: Dokładnie do tego została powołana rada. Rada jest ciałem recenzenckim. Ja używałem już takiego przykładu, że…
CS: Ad meritum czy ad personam?
DF: Ja używałem już takiego przykładu, że część z nas pełni funkcje akademickie i że do naszych obowiązków należy recenzowanie prac młodszych kolegów, prac doktorskich, prac habilitacyjnych. Ja w gruncie rzeczy mam poczucie, że kontynuuję tego typu pracę. Dostaję bardzo obfity dokument, mam w tym dokumencie wyłapać rzeczy najbardziej wartościowe, bo przecież to nie jest tak, że te dokumenty są całkowicie złe. Ma wyłapać potknięcia, mam ewentualnie zasugerować nad czym warto by pracować dalej.
CS: To idźmy dalej tym tropem, tropem akademickim w takim razie, który z ministrów dostarcza w tej chwili najgorsze, a który najlepsze dokumenty? Łamane przez pomysły.
DF: Mógłbym zrobić manewr zupełnie unikowy i powiedzieć, że za wcześnie, żeby taką opinię wystawić.
CS: A ja bym w to nie uwierzył i miałbym rację pewnie.
DF: Mógłbym zrobić unik nieco mniej wyszukany…
CS: Ale to już nie unikajmy.
DF: Proszę mi pozwolić skończyć, powiedzieć w taki sposób, że od decydowania o tym co rada ma przeczytać i w jakim czasie ma dostarczyć recenzje jest premier i myśmy się na to zgodzili. My pracujemy osobiście dla premiera i to premier będzie decydował o tym jaka jest kolejność czytania przez nas dokumentów.
CS: Ale to nie jest, że jesteście również recenzentem ministra finansów, ministra gospodarki…
DF: Oczywiście pan będzie chciał za wszelką wiedzieć właśnie, no dobra to co wam premier położył na stół na początku?
CS: Tak, co wam położył na stół?
DF: Odpowiem na to, że ja nie czuję się upoważniony do tego, żeby zdradzać preferencje premiera dlatego, że taka była umowa między radą a premierem: pracujecie dla mnie, ja mam wątpliwości w takiej, takiej lub innej kwestii i od was chcę pomocy, chcę dodatkowej odpowiedzi.
CS: Zapytam inaczej, czy jeżeli zobaczy pan, że będzie taka potrzeba, bazując na pomysłach, dokumentach wychodzących z poszczególnych ministerstw, czy w takiej sytuacji przejdzie panu przez usta stwierdzenie do premiera - panie premierze, ten minister nie nadaje się na to stanowisko?
DF: Nie, takie stwierdzenie nie przejdzie mi przez usta z tej prostej przyczyny, że nie do tego jesteśmy powołani. My jesteśmy powołani do oceny pomysłów, projektów, rozwiązań. Po to jesteśmy zespołem stosunkowo dużym, znaczy dziewięć osób to jest akurat taki zespół,
w którym można w ten sposób pracować, żeby jednak starło się tu ileś opinii, żebyśmy byli
w stanie wypracować pogląd wspólny i dokładnie tak jak pan powiedział, w objętości stroniczki do dwóch stronic przedstawić premierowi najważniejsze wnioski.
CS: To co teraz jest na tapecie?
DF: Rada się spotkała roboczo już w poniedziałek wieczorem i przez kilka dyskutowała,
w związku z tym premierowi wnioski z tej dyskusji mogła przedstawić na roboczym posiedzeniu już po nominacji. Dyskutowała o ważnych kwestiach gospodarki w kraju.
CS: Mianowicie?
DF: Nie odpowiem na to.
CS: To kończąc, jeszcze cofnijmy się do poprzedniej sfery pana działalności, krótkie i szybkie pytanie, stopy procentowe pana zdaniem powinny zostać podniesione, kiedy, tak, nie?
DF: Ja myślę, że jest bardzo delikatna sytuacja dlatego, że rada stoi przed dylematem w tej chwili inflacji w okresie krótkim, czyli najbliższych dwóch, trzech kwartałów i ta będzie nie najgorsza. To znaczy nie najgorsza z punktu widzenia realizacji celu, blisko celu, może nawet lekko poniżej i inflacji w tym okresie, w jakim oddziałują stopy procentowe, czyli przełom 2011 - 2012, gdzie rysuje się wzrost.
CS: Czyli co, podnosić nie podnosić?
DF: Moim zdaniem rada reaguje prawidłowo, delikatnie sygnalizując, że czas zacieśnienia się zbliża, ale jest w tym jeszcze jeden delikatny element, mianowicie prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego i takie sygnalizowanie, że zacieśnienie się zbliża, może do tej gry dodatkowo się przyczyniać. Ja nie mówię, że przesądza, ale może dodatkowo działać na aprecjację. Rada musi między tymi dwiema perspektywami krótką i średnią i efektem kursowym i efektem na inflację za dwa lata musi między tym wyważyć.
CS: Profesor Dariusz Filar - były członek rady polityki Pieniężnej, członek Rady Gospodarczej przy premierze. Dziękuje bardzo.
DF: Dziękuję bardzo.
- Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Nina 2010-03-10 20:31
- Gdy forint odrobił spadek w sierpniu 2009 to nasza zł zaczeła się umacniać a korona czeska nawet była mocniejsza jak przed kryzysem (nareszcie Ditto napisał prawdę bo jak ja pisałam to mnie wyśmiewal (..)
- How Goldman Sachs (Rothschild's) took over the world Autor: ~CCIM11061 2010-03-10 18:06
- How Goldman Sachs (Rothschild's) took over the world http://eclipptv.com/phpBB/viewtopic.php?f=3&t=95
- Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~osw 2010-03-10 17:40
- ten dziennikarz to jakis propisowczyk, zero taktu, zero kompetencji.
- Re: Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Ditto 2010-03-11 11:16
- Bredzisz. Wówczas umacniały się nie tylko waluty środkowoeuropejskie ale wszystkie waluty światowe względem walut rozliczeniowych i wymienialnych tj. dolca, yena itd. Tak więc nie można było tego tłu (..)
- Re: Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Marty 2010-03-10 22:14
- to chyba rok 2008 był anomalią... szczytem spekulacyjnego umocnienia PLN, HUF i CZK... więc uznawanie tego jako odnośnika jest niepoważne...ale oczywiście analytycy kolejny raz będą podkreślać "d (..)
- Re: Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Ditto 2010-03-10 17:27
- coś ci gracze słabo się starają bo złotówka jest ciągle najsłabszą waluta Europy i cywilizowanego świata. Od deprecjacji walut zapoczątkowanej w roku 2008 złotówka nie odrobiła strat nawet względem śm (..)
- Re: Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Janusz 2010-03-10 16:01
- Więc dlaczego tego nie robią? Wprost przeciwnie, nawet Skrzypek zaczyna przebąkiwać o możliwości zacieśnienia polityki pieniężnej.
- Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Żbik 2010-03-10 15:45
- Prosta recepta: obniżyć stopy i będzie wyższy wzrost PKB. Dodatkowo część branż nie padnie, bo EUR nie spadnie do 3,50.
- Dariusz Filar: prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego Autor: ~Janusz 2010-03-10 15:21
- To, że prowadzona jest wyraźna gra na aprecjację złotego, to każdy widzi. Pytanie, czy się to akceptuje. A jeśli nie, to co z tym fantem zrobić.



Dodaj komentarz