Bankructwa dwóch kolejnych regionalnych banków w Stanach Zjednoczonych ponownie uczuliły inwestorów na sytuację w sektorze finansowym. Do tego doszła jeszcze negatywna opinia koreańskiego nadzoru finansowego w sprawie ewentualnego przejęcia banku inwestycyjnego Lehman Brothers przez Korea Development Bank. Akcje Lehmana tanieją o 4%, zaś wśród blue chipów notowania największych banków zniżkują po około 1%.
Sektorowi bankowemu nie bardzo pomógł też raport o aktywności na wtórnym rynku mieszkaniowym. Co prawda w od czerwca do lipca nowych właścicieli znalazło 5,0 mln nieruchomości (oczekiwano wyniku na poziomie 4,9 mln), to jednak aż o 7,1% r/r spadła mediana cen transakcyjnych. Oznacza to pogłębianie się kryzysu w sektorze nieruchomości, co może skutkować kolejnymi odpisami zmniejszającymi wartość bankowych aktywów. Od początku 2007 roku kryzys finansowy kosztował instytucje kredytowe na całym świecie przeszło 500 mld dolarów.
Tymczasem po czterdziestu minutach handlu na Wall Street indeks Dow Jones tracił 0,8% względem piątkowego zamknięcia, zatrzymując się na poziomie 11.537 pkt. S&P500 spadał o 0,7%, osiągając wartość 1.283 pkt. Nasdaq zniżkował o 0,9%, notując wynik 2.394 pkt.
K.K.






























































