W drugim kwartale tego roku dynamika PKB Stanów Zjednoczonych przyspieszyła i wyniosła 3,3% r/r. Tymczasem pierwotne dane Departamentu Handlu mówiły o wyniku rzędu 1,9%, zaś ekonomiści spodziewali się odczytu na poziomie 2,7%. Tak dobry rezultat był efektem silnego wzrostu eksportu, ograniczenia importu oraz zwiększonych wydatków rządowych. Natomiast dynamika konsumpcji wyniosła tylko 1,7%.
Jednakże optymizm giełdowych graczy jest dość umiarkowany, bowiem mało kto liczy na utrzymanie dwucyfrowej dynamiki eksportu. Spowolnienie gospodarcze powoli przenosi się już poza Stany Zjednoczone i amerykańskim firmom coraz trudniej będzie sprzedawać swoje produkty. Ponadto eksporterom z USA powoli przestaje sprzyjać deprecjacja dolara.
Mimo to początek sesji stoi pod znakiem giełdowego byka: po czterdziestu minutach handlu Dow Jones rośnie o prawie sto punktów (0,8%), osiągając wartość 11.586 pkt. Indeks S&P500 zyskuje 0,6%, notując wynik 1.289 pkt. Nasdaq zwyżkuje o 0,5%, wspinając się na wysokość 2.393 pkt.
Na korzyść kupujących akcje zadziałał też rynek ropy, gdzie cena tego surowca w ciągu ostatniej godziny zniwelowała większość dzisiejszej zwyżki i wynosi niecałe 117$ za baryłkę.
K.K.





























































