W kwietniu wskaźnik CPI w Stanach Zjednoczonych wyniósł 0,2% m/m i 3,9% r/r i był nieco niższy od oczekiwań ekonomistów. Jeszcze niższa była inflacja bazowa, która wyniosła 0,1% m/m, wobec oczekiwanych 0,2%. W ujęciu rocznym wskaźnik ten spadł do 2,3%, co jednak nadal przewyższa nieoficjalny dwuprocentowy cel inflacyjny Rezerwy Federalnej.
W ostatnim miesiącu w USA najbardziej, bo aż o 0,9% m/m, podrożała żywność, natomiast dość zaskakujący był spadek cen paliw o 0,7%. Zwyżkę cen w granicach 0,4-0,5% odnotowano też w sektorze usług i edukacji, co należy uznać za dość niepokojące zjawisko.
Chociaż niższa inflacja jest generalnie pozytywną informacją i oddala widmo stagflacji w Stanach Zjednoczonych, to jednak rynek walutowy zareagował wyprzedażą dolara, który w przeciągu kilku minut stracił względem euro ponad pół centa. Inwestorzy mogli się przestraszyć, że niższy odczyt inflacji zwiększy oczekiwania na cięcia stóp procentowych w USA.
Dlatego też o godzinie 14:50 euro było wyceniane na 1,5461$, choć w trakcie dnia kurs EUR/USD notował nawet poziom 1,54$. Od początku dzisiejszych kwotowań dolar umocnił się o 0,6% względem jena, osiągając wartość 105,28 jenów.
K.K.






























































