REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dane o inflacji mogą zaskoczyć rynek

2012-04-12 07:20
publikacja
2012-04-12 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Zgodnie z przewidywaniami rynku inflacja w marcu powinna spaść poniżej 4 proc. Jednak ostatnie wypowiedzi członków RPP, sugerujące możliwość podniesienia stóp procentowych, mogą wskazywać na niespodziankę - uważa Paweł Cymcyk z ING TFI.



W lutym inflacja wyniosła 4,3 proc. W piątek Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o wzroście cen w marcu. Zdaniem Pawła Cymcyka pokażą one kierunek, w którym podąży Rada Polityki Pieniężnej na najbliższym posiedzeniu na początku maja.

 - Biorąc pod uwagę, że inflacja według RPP powinna być w zakresie od 1,5 do 3 proc., a w ostatnich 6 miesiącach jest wyraźnie powyżej 4 proc., to Rada nie spełnia swojego mandatu antyinflacyjnego - podkreśla analityk ING TFI.

Powrotowi poziomu inflacji do celu inflacyjnego NBP sprzyjałaby podwyżka stóp procentowych. Od czerwca 2011 roku główna stopa procentowa pozostaje na niezmienionym poziomie 4,5 proc. Ostatnie wypowiedzi prof. Marka Belki, prezesa NBP świadczą o tym, że Rada poważnie bierze pod uwagę taki scenariusz.

Wakacje na giełdzie

 - Mogą też sugerować, że odczyt inflacyjny w piątek będzie o tyle interesujący, że choć rynek ustawia się i prognozuje wysokość inflacji na poziomie poniżej 4 proc., to Rada może mieć pewne informacje, które sugerują, że ta inflacja będzie nawet wyższa - uważa Paweł Cymcyk.

Dotychczas przed podjęciem takiej decyzji hamowały RPP płynące z europejskiej i światowej gospodarki sygnały o spowolnieniu gospodarczym. Zarówno oczekiwane pogorszenie sytuacji, jak i wyższe stopy procentowe mogą zmniejszyć skłonność do zakupów polskich konsumentów, a to nie pozostanie bez wpływu na polską gospodarkę.

 - Inflacja, która ostatnio jest wysoka, nie jest wygenerowana przez czynniki popytowe. Nie jest drogo przez to, że kupujemy dużo, tylko dlatego, że towary do produkcji są drogie, a z tych towarów najdroższa jest ropa, która przekłada się na koszty transportu, które z kolei rozkładają się na wszystkie inne koszty - wyjaśnia Paweł Cymcyk.


/ newseria.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~JAW
Ciekawe. Mamy już najwyższe stopy procentowe, a kompletnie nie opłaca się w polskich bankach oszczędzać tylko uciekać z pieniądzem, a więc podwyżka stóp niczego nie załatwi, zwłaszcza, że złotówka jest walutą spekulacyjną i żaden kantor za granicą jej nie kupuje, a w bankach nie da się jej wymienić.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Ważne linki