2009-11-19 10:08 Źródło: Bankier.pl
Dalsza pomoc dla banków zaszkodziła euro i funtowi
Wspólna waluta państw europejskich osłabiła się w czwartek w stosunku do uważanych za bezpieczne amerykańskiego dolara oraz japońskiego jena. Przyczyną tych zmian są obawy europejskich inwestorów o to, że banki Starego Kontynentu ujawnią kolejne straty z tytułu udzielonych kredytów.
„Banki w Wielkiej Brytanii i pozostałych częściach Europy prawdopodobnie wciąż mają w swoich aktywach wiele nieregularnie spłacanych bądź straconych kredytów. Istnieje więc ryzyko, że mogą one zostać ujawnione. Następuje obecnie wzrost awersji do ryzyka, co powoduje zwiększenie zainteresowania jenem i dolarem”, uważa Michiyoshi Kato z Mizuho Corporate Bank.
Brytyjski dziennik Daily Telegraph opublikował informację, według której pożyczkodawcy z Wysp znajdują się w gorszej sytuacji finansowej niż ich odpowiednicy na całym świecie. Z kolei w Japonii istnieją obawy, że przedstawiciele sektora bankowego będą zmuszeni podwyższyć poziom kapitałów własnych. W efekcie tego inwestorzy z Kraju Kwitnącej Wiśni grający zagranicą zostali przynagleni do realizacji zysków i kupna własnej waluty.
Komisja Europejska zaakceptowała wczoraj udzielenie pomocy rządowej trzem dużym instytucjom finansowym, Lloyds Banking Group, ING Groep oraz KBC Groep. Na decyzję Komisji w sprawie planu restrukturyzacyjnego oczekuje jeszcze Royal Bank of Scotland, który otrzymał do tej pory od rządu 45 miliardów funtów. Tego typu informacje podziałały bardzo niekorzystnie zarówno na funta jak i euro.
Euro osłabiło się od wczorajszego maksimum względem dolara o 0,8%, z 1,4990 USD do 1,4876 USD dzisiaj około godziny dziesiątej. W analogicznym okresie funt stracił względem dolara 1%, słabnąc z poziomu 1,6843 USD do 1,6681 USD. W stosunku do japońskiego jena euro straciło z kolei 1,1%, spadając z 133,99 jenów do 132,52 jenów.
TW
REKLAMA
„Banki w Wielkiej Brytanii i pozostałych częściach Europy prawdopodobnie wciąż mają w swoich aktywach wiele nieregularnie spłacanych bądź straconych kredytów. Istnieje więc ryzyko, że mogą one zostać ujawnione. Następuje obecnie wzrost awersji do ryzyka, co powoduje zwiększenie zainteresowania jenem i dolarem”, uważa Michiyoshi Kato z Mizuho Corporate Bank.
Brytyjski dziennik Daily Telegraph opublikował informację, według której pożyczkodawcy z Wysp znajdują się w gorszej sytuacji finansowej niż ich odpowiednicy na całym świecie. Z kolei w Japonii istnieją obawy, że przedstawiciele sektora bankowego będą zmuszeni podwyższyć poziom kapitałów własnych. W efekcie tego inwestorzy z Kraju Kwitnącej Wiśni grający zagranicą zostali przynagleni do realizacji zysków i kupna własnej waluty.
Komisja Europejska zaakceptowała wczoraj udzielenie pomocy rządowej trzem dużym instytucjom finansowym, Lloyds Banking Group, ING Groep oraz KBC Groep. Na decyzję Komisji w sprawie planu restrukturyzacyjnego oczekuje jeszcze Royal Bank of Scotland, który otrzymał do tej pory od rządu 45 miliardów funtów. Tego typu informacje podziałały bardzo niekorzystnie zarówno na funta jak i euro.
Euro osłabiło się od wczorajszego maksimum względem dolara o 0,8%, z 1,4990 USD do 1,4876 USD dzisiaj około godziny dziesiątej. W analogicznym okresie funt stracił względem dolara 1%, słabnąc z poziomu 1,6843 USD do 1,6681 USD. W stosunku do japońskiego jena euro straciło z kolei 1,1%, spadając z 133,99 jenów do 132,52 jenów.
TW



Dodaj komentarz