Prawnik Witold Ciupa mówi "Gazecie Prawnej", że napięta sytuacja na rynku pracy oraz nerwowo przeprowadzane restrukturyzacje zatrudnienia ośmielają wielu pracowników do publicznego i często bezpodstawnego nazywania szefostwa na przykład złodziejami czy malwersantami.
Przełożeni karzą najczęściej podwładnych naganami, zwolnieniem dyscyplinarnym lub nawet procesami o naruszenie ich dóbr osobistych.
W zeszłym roku ponad 5 tysięcy pracowników odwołało się do sądu pracy od zwolnienia dyscyplinarnego, tylko 915 osób wygrało sprawę.
Więcej na ten temat w "Gazecie Prawnej".
"Gazeta prawna"/iar/mf/kry
Źródło:IAR






























































