REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy Rezerwa Federalna zakończy w środę cykl obniżek?

2008-04-29 12:00
publikacja
2008-04-29 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Po trwającej od września 2007 serii cięć stóp procentowych po rynkach finansowych krążą spekulacje, że kwietniowa obniżka może być już ostatnią z cyklu. Większość inwestorów spodziewa się, że Fed zredukuje koszty kredytu o 25 pkt. bazowych, do poziomu 2%.

W przeciągu ostatnich ośmiu miesięcy rada Rezerwy Federalnej obniżyła cenę dolara aż o 3 pkt. procentowe, sprowadzając ją do poziomu 2,25%. W zamierzeniu władz Fed-u ekspansywna polityka monetarna miała na celu uniknięcie recesji i wsparcie wzrostu gospodarczego. Niższe stopy procentowe miały też pomóc sektorowi finansowemu, który po kryzysie na rynku obligacji hipotecznych boryka się z problemami płynnościowymi.

Jednakże w kwietniu pojawiły się głosy, że Bernanke i spółka mogą zakończyć lub przynajmniej wstrzymać się z kolejnymi obniżkami. Podstawowym argumentem przemawiającym za ten scenariuszem jest wysoka inflacja (CPI za marzec to 4%) oraz obawy o skuteczność dalszych obniżek. Niektórzy ekonomiści zastanawiają, czy skoro dotychczasowe cięcia prawie nie zmieniły oprocentowania kredytów dla ludności (a zwłaszcza hipotecznych), to czy dalsze obniżanie stóp ma jakikolwiek sens. Zwłaszcza, że wśród dużych gospodarek obecnie niższe stopy procentowe niż USA ma tylko Japonia.

Wydaje się też, że Stany Zjednoczone i tak nie unikną już recesji (co przyznał nawet sam Ben Bernanke), a zaniechania w walce z inflacją mogą bardzo drogo kosztować – na początku lat 80-tych Fed podniósł stopy procentowe do 20%, by opanować dwucyfrowe tempo wzrostu cen (napędzane przez kurs ropy naftowej). Również obecnie za wzrost cen odpowiadają drożejące paliwa i żywność, lecz w przeciwieństwie do sytuacji sprzed ponad ćwierć wieku oczekiwania inflacyjne pozostają umiarkowane. Według ostatniego raportu Uniwersytetu Michigan oczekiwana inflacja wynosi 3,2%, co potwierdza silne zaufanie Amerykanów do Rezerwy Federalnej.

Jednakże Ben Bernanke zapewne wolałby widzieć niższą inflację niż obecna. Zagrożeniem dla stabilności cen jest też rekordowo słaby dolar, a zapowiedź zaostrzenia polityki monetarnej z pewnością podniosłaby notowania „zielonego” na ryku walutowym. Oczekiwania na taki właśnie scenariusz najlepiej oddaje chyba rynek złota, gdzie pomimo rekordów kursu EUR/USD i ropy po 120$ uncja kruszcu kosztuje niecałe dziewięćset dolarów.

Poza tym już podczas ostatniego posiedzenia w łonie FOMC powstała dwuosobowa opozycja głosująca przeciwko tak dużym obniżkom. Przed kwietniową decyzją powstaje pytanie czy wśród członków Komitetu Otwartego Rynku przeważy obawa przed galopującą inflacją czy też strach przed ujemną dynamiką PKB w najbliższych kwartałach. Sytuacja będzie o tyle ciekawa, że decyzję FOMC poznamy w niecałe sześć godzin po publikacji wstępnych danych o PKB za pierwszy kwartał.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki