Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj

Księgarnia


Giełda papierów wartościowych. Poradnik bez kantów

Cena: 34,90 zł
więcej narzędzi... 

Moje spółki

TPS16.200.93%
PKN34.15-0.18%
KGH120.902.28%
PEO132.300.68%

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-05-28 17:34:58
Wolumen: 193 958 249 akcji
Obrót: 984 263 974 zł

Akcje: 183 wzrosło, 131 spadło, 84 bez zmian.

Największe wzrosty:
ITB4.8018.5%
IFC5.7617.3%
RES20.5311.3%
PCI4.4010.0%
PXM1.269.6%
Największe spadki:
EMP51.50-52.1%
O2O0.49-21.0%
ASI2.17-18.1%
MAK2.81-7.9%
PRD1.08-6.9%
Najwyższe wolumeny:
PXM1.2614051184
BRS0.595472429
MDS0.544392243
TPE4.183629347
OIL1.212619439
Najwyższe obroty:
KGH120.9079496320
PEO132.3071712688
PGE17.8063213684
PKO31.4062270218
PKN34.1545350266


2009-11-06 13:27 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Gazeta Ubezpieczeniowa

Czy OFE potrzebują akwizytorów?


Wprowadzenie wielofunduszowości, czyli szerszych niż dotychczas możliwości inwestowania, oraz określenie na nowo zasad akwizycji na rynku wtórnym to dwa najważniejsze wyzwania, jakie stoją obecnie przed rynkiem emerytalnym w Polsce. Takie wnioski zaprezentowali podczas zorganizowanego w połowie września I Forum Finansowego autorzy „Raportu rynku OFE”.


Przygotowane w tym opracowaniu przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową oraz AXA Polska we współpracy z niezależnymi ekspertami analizy pokazują, jak kształtuje się rynek emerytalny po 10 latach od wprowadzenia reformy emerytalnej. Ich publikacja ma otworzyć branżową i społeczną dyskusję o kierunkach zmian w tej dziedzinie. Jest to szczególnie potrzebne w sytuacji, gdy Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej opublikowało „Założenia nowelizacji ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych”.

Wprowadzenie zróżnicowanych strategii inwestycyjnych dla różnych grup uczestników drugiego filaru systemu emerytalnego raczej jest przez branżę oczekiwane, a wśród właścicieli kont emerytalnych nie powinno wzbudzać większych obaw, ponieważ ma ono być sposobem na podniesienie bezpieczeństwa emerytalnego Polaków. Ale już pomysł zakazu akwizycji na rynku wtórnym, proponowany m.in. przez MPiPS w projekcie nowelizacji ustawy, budzi wiele emocji, szczególnie wśród ludzi zarządzających Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. Swój protest przeciwko temu zamiarowi ogłosiła ostatnio Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych.

Do OFE należy obecnie 14,2 mln osób, których składki obsługiwane są przez 14 funduszy (na początku działania nowego systemu było ich 21). Na rynku tym widać dość silną koncentrację – trzy największe fundusze skupiają 55% członków i 63% aktywów. Z kolei najmniejszy fundusz ma 10-krotnie mniej członków niż największy, a jego aktywa są aż 18 razy mniejsze od pierwszego na liście. Strukturę tego rynku mogą zmienić transfery, czyli przechodzenie członków wraz ze składkami z jednych funduszy do innych. Jak podaje w swojej części Raportu była prezes ZUS Aleksandra Wiktorow, skala zjawiska jest dość duża. W 2007 r. fundusz zmieniło 383,4 tys. osób, w 2008 – 361,7 tys., a w tym roku do lipca zrobiło to już 273,5 tys. osób, co sugeruje, że skala transferów ostatnio rośnie.

Wyniki przede wszystkim

Dokonywane przez ubezpieczonych zmiany można traktować jako wyraz niezadowolenia z przynależności do danego OFE i nadziei na większe korzyści po znalezieniu się w innym. Z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia wynika, że zmieniający fundusze jako najważniejszą przyczynę tego kroku wymieniają niesatysfakcjonujące ich wyniki finansowe. W dalszej kolejności wskazywane jest niezadowolenie z jakości usług oraz sugestie znajomych. Aleksandra Wiktorow, ale także inni eksperci wykazują wobec tych deklaracji pewną rezerwę wskazując, że z innych badań i analiz wiadomo o bardzo słabej wśród Polaków znajomości zasad nowego systemu emerytalnego. W jaki sposób ci nierozumiejący zawiłości tej reformy ani skomplikowanych zasad finansowych ludzie mogą kompetentnie ocenić gospodarkę finansową danego funduszu? No chyba że im ktoś w tym pomoże.

Bardzo aktywni akwizytorzy

Krąży wokół rynku OFE taka opinia, że za rosnącą liczbą transferów stoi duża aktywność akwizytorów. We wspomnianym badaniu ARC Rynek i Opinia wpływ agenta nowego funduszu na decyzję o przeniesieniu się do niego wymieniany jest dopiero na czwartym miejscu wśród motywów decydujących o zmianie OFE. Zdaniem Krzysztofa Lutostańskiego, byłego prezesa Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Bankowy, nie pasuje to do dość powszechnej na rynku opinii, że bez działalności akwizytorów transfery byłyby przynajmniej 10-krotnie mniejsze. Jednak przyznaje on, że często jest tak, że to właśnie akwizytor uświadamia ubezpieczonemu, że jego dotychczasowy fundusz słabo inwestuje lub że może oczekiwać lepszej obsługi w innym. Jest w tym zapewne sporo prawdy, bo przecież taki akwizytor to przygotowany do swojej pracy fachowiec, bez wątpienia znacznie lepiej od przeciętnego płatnika składek ubezpieczeniowych rozumiejący zawiłości systemu emerytalnego i rynku finansowego. Z jednym jednak zastrzeżeniem, że nie doradza on klientowi z pozycji niezależnego eksperta, tylko jako przedstawiciel firmy, która chce jego i jego składki przeciągnąć do siebie. Na tym właśnie bazują opinie o niezdrowym charakterze procesu akwizycji na rynku wtórnym funduszy emerytalnych, a nawet o pewnych patologiach w tej dziedzinie.

Niewielkie korzyści

Kluczową jednak sprawą jest odpowiedź na pytanie, czy zmieniający fundusze (dotychczas zrobiło to w sumie ponad 3 mln osób) uzyskują z tego tytułu jakieś korzyści. Zdaniem Krzysztofa Lutostańskiego mogą o tym mówić ci, którzy zrobili to z powodu niezadowolenia z poziomu obsługi. Wartość ma już samo to, że akwizytor objaśnił zasady działania programu emerytalnego, pomógł sprawdzić, czy wpłynęły do funduszu wszystkie należne składki, i ewentualnie napisać reklamację do ZUS, uaktualnić dane osobowe itp. Po takiej operacji klient już jest „lepiej obsłużony”, a przy okazji też lepiej przygotowany do dalszych kontaktów z OFE. Jednak co do większych korzyści finansowych po przejściu do nowego funduszu, to już Krzysztof Lutostański ma wątpliwości. Z jego obserwacji wynika, że jedni z „przetransferowanych” zyskali, inni stracili, a saldo tych zmian szacuje na zero.

Jeśli uznać te szacunki za wiarygodne, to nie można uniknąć pytania o sens takich operacji. Na pewno są one korzystne dla funduszy, którym uda się pozyskać nowych członków kosztem konkurentów. Na pewno są też kosztowne, ponieważ OFE muszą finansować armię akwizytorów z posiadanych środków, czyli z pieniędzy płatników składek. Te koszty obniżają w pewnym stopniu przyrost wartości aktywów, a więc niekorzystnie wpływają na stopę zwrotu, czyli na wysokość emerytury, jaką otrzyma w przyszłości emeryt z OFE.

Akwizytorom już dziękujemy?

Czy walka funduszy o członków i ich składki wnosi coś pozytywnego do działania nowego systemu emerytalnego czy może powinna być ograniczona lub nawet zakazana, jak chcą niektórzy? Przedstawione wyżej argumenty każą poważnie traktować taką ideę. Ale eksperci, w tym także autorzy „Raportu rynku OFE”, apelują o ostrożność w tej dziedzinie. Podkreślają edukacyjną rolę kilkudziesięciu tysięcy akwizytorów działających na tym rynku, ale wskazują też na korzystne dla uczestników systemu aspekty konkurencji pomiędzy funduszami. Czy lepiej by było, gdyby raz pozyskanego klienta fundusz już miał na zawsze, a więc nie musiał więcej zabiegać o jego względy? – pytają retorycznie. I podkreślają, że dla płatnika składek nie jest wszystko jedno, do jakiego OFE one trafiają. Jak pisze w swoim opracowaniu Aleksandra Wiktorow, różnice pomiędzy wynikami różnych funduszy są dość istotne. I podaje przykłady z kilku lat (jeszcze przed kryzysem), gdy przeciętna stopa wzrostu dla wszystkich funduszy wyniosła 53,8%, ale dla najlepszego z nich prawie 75%, a dla najgorszego tylko 36%. Z punktu widzenia przyszłego emeryta najlepiej byłoby znaleźć się w tym pierwszym, tylko jak dokonać takiego wyboru? Najlepiej skorzystać z pomocy fachowca, ale akwizytor raczej nie będzie przy tym obiektywnym doradcą.

Krzysztof Sobczak
Czytaj także komentarz na str. 21 i w „GU” 39





Komentarze do artykułu
Czy OFE potrzebują akwizytorów? Autor: ~Jan P. Lewandowski   2009-11-16 17:46
"Na pewno są też kosztowne, ponieważ OFE muszą finansować armię akwizytorów z posiadanych środków, czyli z pieniędzy płatników składek. Te koszty obniżają w pewnym stopniu przyrost wartości aktyw (..)

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: