2010-03-01 15:00 Źródło: Krzysztof Kolany - Bankier.pl
Co się dzieje w portfelach Amerykanów?
Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych realnie mają coraz mniej dochodów do dyspozycji i tylko dzięki przejadaniu ostatnich oszczędności są w stanie utrzymać obecny poziom konsumpcji. Taki przynajmniej obraz wyłania się ze najnowszych danych Departamentu Handlu.
W styczniu nominalne dochody Amerykanów były o 0,1% wyższe niż w grudniu i takie same jak rok temu. Po uwzględnieniu oficjalnej inflacji oznacza to regres o 2,6% r/r (opierają się na wskaźniku CPI. Według miernika PCE spadek sięgnąłby 2,1%). W ciągu miesiące pula wynagrodzeń w sektorze prywatnym wzrosła o 16,1 mld dolarów, a podwyżka pensji pracowników rządowych dodała do tego 7,1 mld $.
Ale cały ten wzrost został „skonsumowany” przez amerykańskiego fiskusa. Według danych rządowych podatki wzrosły o 59 miliardów dolarów, przez co dochody do dyspozycji zmniejszyły się o 0,6% m/m w ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu wzrostu cen w gospodarce).
Mimo to amerykański konsument nie poddaje się tak łatwo recesji i za wszelką cenę stara się utrzymać dotychczasowy poziom życia. Wydatki konsumpcyjne w USA zwiększyły się w styczniu o 0,5% m/m i były o 1,4% wyższe niż przed rokiem. W sumie na zakupy Amerykanie wydali 778,5 mld dolarów (9.341,6 mld $ w ujęciu anualizowanym).
Tylko że utrzymanie takiego poziomu wydatków było możliwe tylko dzięki redukcji oszczędności. Według danych Departamentu Handlu wartość oszczędności gospodarstw domowych zmniejszyła się o blisko sto miliardów dolarów i na koniec stycznia sięgnęła poziomu 367,2 mld $. Stopa oszczędności obniżyła się z 4,2% do 3,3% i była najniższa od października 2008 roku.
Jeśli więc sytuacja na amerykańskim rynku pracy szybko nie ulegnie znaczącej poprawie (czego na razie nikt się nie spodziewa), to Amerykanom niedługo skończą się ostatnie oszczędności, a konieczne podwyżki podatków dokonają dzieła zniszczenia po stronie popytu konsumpcyjnego. Tymczasem to właśnie konsumpcja przez ostatnie lata była motorem amerykańskiego wzrostu gospodarczego.
Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl
W styczniu nominalne dochody Amerykanów były o 0,1% wyższe niż w grudniu i takie same jak rok temu. Po uwzględnieniu oficjalnej inflacji oznacza to regres o 2,6% r/r (opierają się na wskaźniku CPI. Według miernika PCE spadek sięgnąłby 2,1%). W ciągu miesiące pula wynagrodzeń w sektorze prywatnym wzrosła o 16,1 mld dolarów, a podwyżka pensji pracowników rządowych dodała do tego 7,1 mld $.
Ale cały ten wzrost został „skonsumowany” przez amerykańskiego fiskusa. Według danych rządowych podatki wzrosły o 59 miliardów dolarów, przez co dochody do dyspozycji zmniejszyły się o 0,6% m/m w ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu wzrostu cen w gospodarce).
![]() |
Mimo to amerykański konsument nie poddaje się tak łatwo recesji i za wszelką cenę stara się utrzymać dotychczasowy poziom życia. Wydatki konsumpcyjne w USA zwiększyły się w styczniu o 0,5% m/m i były o 1,4% wyższe niż przed rokiem. W sumie na zakupy Amerykanie wydali 778,5 mld dolarów (9.341,6 mld $ w ujęciu anualizowanym).
Tylko że utrzymanie takiego poziomu wydatków było możliwe tylko dzięki redukcji oszczędności. Według danych Departamentu Handlu wartość oszczędności gospodarstw domowych zmniejszyła się o blisko sto miliardów dolarów i na koniec stycznia sięgnęła poziomu 367,2 mld $. Stopa oszczędności obniżyła się z 4,2% do 3,3% i była najniższa od października 2008 roku.
Jeśli więc sytuacja na amerykańskim rynku pracy szybko nie ulegnie znaczącej poprawie (czego na razie nikt się nie spodziewa), to Amerykanom niedługo skończą się ostatnie oszczędności, a konieczne podwyżki podatków dokonają dzieła zniszczenia po stronie popytu konsumpcyjnego. Tymczasem to właśnie konsumpcja przez ostatnie lata była motorem amerykańskiego wzrostu gospodarczego.
Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~skyclimber 2010-03-02 18:01
- Tez wolalbym spac spokojniej. Ja jeszcze w fundusz sie nie pcham, mam lokate z noble bezbelkowa i jak czasem spojrze na porownania to jest nadal jedna z najlepszych wiec pewnie troche na niej pooszcz (..)
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~piotr 2010-03-02 07:25
- inflacja r/r w USA nie jest na poziomie 2,1% tylko 2,7% !!! a itak stopy na 0 żeby można było uprawiać sport narodowy jankesów czyli pompowanie
- Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~alfi 2010-03-02 07:13
- coś mi tu śmierdzi zwałą straszną, pora wiać żadnego ryzyka, może lokata jakaś na pół roku co najmniej!
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~chiny 2010-03-02 03:40
- no i niepoślednią rolę w tej zabawie pełni chinczyk, to on to ostatecznie finansuje, no i oczywiscie moze frajerów, ktorzy ida obecnie inwestowac w juesej.
- Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~ziutek 2010-03-01 23:14
- chyba grubi graja sami z soba
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~lukasz 2010-03-01 22:24
- Logicznie rzecz biorac gieldy powinny troche spasc ale obecnie na gieldach nie ma logiki. Skoro FED mimo inflacji na poziomie 2,1% mowi ze wszystko jest w porzadku i nalezy utrzymywac stopy (dla banko (..)
- Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~bud fox 2010-03-01 21:58
- amerykanie to śmieszny naród bez własnego rozumu do maximum zmanipulowany przez globalne korporacje i bankierów, ten system wcześniej czy później musi się zawalić
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~oil 2010-03-01 19:19
- oil wlasnie pokazuje w USA nowy trend na najblizsze dni na gieldach
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~zporr 2010-03-02 00:49
- Jak sie ma jeszcze szanse na bankierska premie za cudze pieniadze, to po nas chodzby potop :)
- Re: Co się dzieje w portfelach Amerykanów? Autor: ~piotr-naiwny leszcz 2010-03-01 19:14
- naiwne leszcze nie są już tak naiwne, stąd wyciąganie za uszy, ale wątpię żeby to pomogło




Dodaj komentarz