REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co będzie dalej z polskim pieniądzem?

2009-02-05 16:00
publikacja
2009-02-05 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Słabnący w ostatnim czasie złoty dał się mocno odczuć osobom spłacającym kredyty hipoteczne w obcych walutach, szczególnie we frankach. Cieszy natomiast eksporterów.

Sytuacja w ostatnich miesiącach zmieniła się diametralnie. Jeszcze na początku września za dolara płaciliśmy 2,30 zł, natomiast za euro 3,34 zł. Jeśli chodzi o franka był to poziom 2,06 zł.

Inwestorzy uciekali

Kłopoty emerging markets, które rozpoczęły się na jesieni, mające związek z problemami gospodarki węgierskiej, zachęciły inwestorów do ucieczki z rynków wschodzących, w tym także z Polski. Złoty padł ofiarą problemów na Węgrzech. Zagraniczny kapitał, który zaczął obawiać się, że podobna sytuacja może dotknąć polską gospodarkę, rozpoczął wzmożoną sprzedaż naszej waluty. W efekcie zaowocowało to mocnym osłabieniem złotego w kilku poprzednich miesiącach.

Ból kredytobiorców

Obecny kurs walut odbiega znacznie od tego sprzed pół roku. Za dolara należy zapłacić ok. 3,30 zł, a w przypadku euro i franka jest to 4,35 zł i 2,86 zł. Oznacza to, że dolar zyskał wobec naszej waluty ponad 40 proc., frank umocnił się natomiast o ponad 38 proc., a euro o ponad 30 proc. Słaby złoty mocno uderza w kredytobiorców, którzy przy kredycie zaciągniętym na np. 20 lat na kwotę 200 tys. zł we frankach jeszcze niedawno płacili ratę na poziomie 1 000 zł. Dziś muszą płacić ratę w wysokości już 1 400 zł.

Czekając na poprawę

Mocno niepewna sytuacja, która utrzymuje się na światowych rynkach finansowych, nie sprzyja umocnieniu się złotego. Trudno przypuszczać, żeby nasza waluta zaczęła proces umacniania wcześniej niż pod koniec II kwartału obecnego roku. Dopóki sytuacja gospodarek rozwiniętych nie ulegnie poprawie, inwestorzy zagraniczni nie będą mieli ochoty ryzykować inwestycji na rynkach wschodzących, a co się z tym wiąże nie będą kupowali walut z regionu emerging markets.

Ważny kapitał

Polska waluta znajduje się w koszyku z innymi walutami państw z Europy Centralnej i pomimo dobrych fundamentów naszej gospodarki rozwój sytuacji w innych krajach z naszego regionu warunkuje zachowanie naszej waluty w ostatnim czasie, na co kluczowy wpływ ma kapitał zagraniczny.

Maciej Dyja
Autor jest głównym analitykiem
Gold Finance

Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~gosc
płacili ratę na poziomie 1 000 zł. Dziś muszą płacić ratę w wysokości już 1 4000 zł.
1400% TO DOPIERO BÓL. : ))
~Gregory
Panie Dyja. Nie nadąża Pan. Euro 4,60 a USD 3,60. Trzeba kontrolować to co się pisze.
~stan
panie głupek, w interesach nie ma sentymentow, jesli ktos bedzie mogl kupić ten sam towat ale 2 razy tanszy, to nie bedzie patrzyl, ze on jest z importu.
~Ja
Co za durnota. Artykuł z 05.02.2009. a kursy walut już znacznie wyżej, niż w artykule!!!!
Puk, puk w czółko.
~Beta
Jeśli chodzi o kredytobiorców spłacajacych zobowiązanie w CHF to coprawda stracili oni ostatnio na kursie złotego, ale jednocześnie zyskali na znaczym cięciu stawki Libor - o czym analitycy nieustannie zapomninają. A zatem raty ich kredytów nie wzrosły aż w takim stopniu.
~pesymista
Wzrosły, wzrosły, przy kredycie LIBOR 6M+ marża na "obniżkę" mogę liczyć w maju, o ile bank szwajcarski do tego czasu nie zdąży podnieść stóp procentowych. A tymczasem płaczę i płacę.
~sierota marycha
Gdzie panowie analitycy byliscie w lipcu 2008 roku?

Autor jest głównym analitykiem
Sierota Marycha Finance

~pipser
wszyscy mówią, że sky is the limit ... podobnie jak kiedyś z ropą po 200$,
miejmy nadzieję:)
~roti
jakich eksporterów ? o czym piszecie - przecież nikt z zagranicy nic nie kupuje; w dobie kryzysy każdy dba i wspiera własne towary i firmy - wszyscy z wyjątkiem naszego nieudolnego rządu.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki