REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chiny przegoniły Japonię

2010-08-16 13:00
publikacja
2010-08-16 13:00
Jeśli wierzyć statystykom, to w czerwcu stało się to, czego większość ekonomistów spodziewała się raczej w przyszłym roku. Po przeliczeniu na dolary PKB Chin okazał się większy od analogicznego wskaźnika dla Japonii.

Wyniki gospodarcze Japonii za miniony kwartał rozczarowały ekonomistów. W ujęciu kwartalnym japoński PKB wzrósł ledwie o 0,1%, choć prognozowano dynamikę sześciokrotnie wyższą. W liczbach bezwzględnych wartość finalnych dóbr i usług wytworzonych w Kraju Kwitnącej Wiśni wyniosła 1,288 biliona dolarów. To mniej niż w Chinach, których PKB osiągnął poziom 1,337 biliona USD i był o 10,3% wyższy niż przed rokiem. W całym pierwszym półroczu gospodarka Japonii wciąż była większa i zdaniem niektórych ekspertów z ostateczną oceną należałoby poczekać na dane za cały rok.

Niemniej jednak Chiny oficjalnie stały się drugą gospodarką świata po tym, jak w ubiegłym roku zdetronizowały Niemcy jako największego eksportera na planecie. W 2009 roku Państwo Środka przełamało też dominację Stanów Zjednoczonych, będąc przez pewien czas największym rynkiem motoryzacyjnym świata. Chiny są też największym konsumentem miedzi i rudy żelaza oraz drugim importerem ropy naftowej.

Ekonomistów zdumiewa zawrotne tempo chińskiego wzrostu gospodarczego. Gdy w roku 1978 pierwszy sekretarz Deng Xiaping rozpoczął odwrót od brutalnego komunizmu, gospodarka Chin była 90-krotnie mniejsza niż obecnie. Zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej (choć i tak nadal silnie ograniczonej) zapewnił Państwu Środka trzy dekady niebywałego rozwoju gospodarczego.

Choć część obserwatorów ostrzega przed rychłym krachem w chińskiej gospodarce i skutkami pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości, to w długim terminie eksperci wróżą Chinom dalszy wzrost gospodarczy. Jim O’Neil - główny ekonomista banku Goldman Sachs – twierdzi, że do roku 2027 Chiny prześcigną USA i staną się największą gospodarką na planecie.

Na koniec 2009 roku chiński nominalny PKB (przeliczony według oficjalnych kursów walutowych) wyniósł 4,8 biliona dolarów. Na koniec czerwca anualizowany PKB Stanów Zjednoczonych sięgnął 14,6 biliona dolarów, po siedmiu kwartałach powracając ponad poziom z jesieni 2008 roku.

Krzysztof Kolany
na podst. Bloomberg

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Inf. Tybet, Chiny
Aby zobaczyć, co dzieje się w Tybecie, w Chinach, zapraszamy na www.ratujTybet.org. Tybetańczycy nie mają prawa do wolności wypowiedzi, praktykowania własnej religii i decydowania o swojej przyszłości. Zobacz jak możesz pomóc: www.wspieraj.ratujTybet.org. Na www.ratujTybet, w części poświęconej Chinom, można też przeczytać o układzie Aby zobaczyć, co dzieje się w Tybecie, w Chinach, zapraszamy na www.ratujTybet.org. Tybetańczycy nie mają prawa do wolności wypowiedzi, praktykowania własnej religii i decydowania o swojej przyszłości. Zobacz jak możesz pomóc: www.wspieraj.ratujTybet.org. Na www.ratujTybet, w części poświęconej Chinom, można też przeczytać o układzie sił UE-Chiny, o relacjach polsko-chińskich i europejsko- chińskich, także w kwestii handlu.
~twoja_stara
Nie. Nie można wierzyć statystykom. Chiny również przegoniły USA. Oficjalnie w "konsumpcji energii".
~robson
Nie wiem jak to wyliczyłeś, ale mi wyszło 751$ na banie. wiec nie tak źle.
infinum
~Janusz zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej nastąpił w Polsce w latach 90tych. Od tego czasu zarówno wolny rynek jak i dbałość o wolności obywatelskie (w tym własność) zostały mocno ograniczone i będą ograniczane nadal na rzecz Państwa.

Podobnie jest z innymi demokratycznymi krajami, czy to na wschód, czy na zachód,
~Janusz zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej nastąpił w Polsce w latach 90tych. Od tego czasu zarówno wolny rynek jak i dbałość o wolności obywatelskie (w tym własność) zostały mocno ograniczone i będą ograniczane nadal na rzecz Państwa.

Podobnie jest z innymi demokratycznymi krajami, czy to na wschód, czy na zachód, czy na południe od Polski. Jedyne co je różni to poziom, z którego spadają i tempo postępowania tego degenerującego procesu.

Ogólnie rzecz biorąc wolny rynek w świecie zachodnim umiera, a odradza się w krajach azjatyckich.

Natomiast jeśli chodzi o publiczną debatę nt. zdroworozsądkowej ekonomii to zajmuje się nią m.in. Instytut Misesa lub Instytut im. Adama Smitha. Warto przejrzeć np. kanał misesmedia http://www.youtube.com/user/misesmedia, gdyż obecnie odbywa się cykl seminariów ekonomicznych, których retransmisje są udostępnione na YouTube.
~myślący
~Janusz zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej nastąpił w Polsce w latach 90tych. Od tego czasu zarówno wolny rynek jak i dbałość o wolności obywatelskie (w tym własność) zostały mocno ograniczone i będą ograniczane nadal na rzecz Państwa.



zroibiono PRAWIE wolny rynek


masa koncesji zezwolen, biuokracja,
~Janusz zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej nastąpił w Polsce w latach 90tych. Od tego czasu zarówno wolny rynek jak i dbałość o wolności obywatelskie (w tym własność) zostały mocno ograniczone i będą ograniczane nadal na rzecz Państwa.



zroibiono PRAWIE wolny rynek


masa koncesji zezwolen, biuokracja, kosmiczne podatki - to nei jest wolny rynek tylko euro socjalizm
~jas odpowiada ~myślący
tak - jeden chińczyk wytworzył 1$ w ciadu 1 kwartału - to rzeczywiscie jest sie czym chwalic.........
~Janusz
Zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej nie zapewnił takiego wzrostu gospodarczego ani Polsce, ani żadnemu innemu krajowi dawnego bloku wschodniego.
A więc to nie tylko o to chodzi. Ciekawe, dlaczego mimo wolności słowa, która jakoby obowiązuje w krajach demokratycznych, nikt liczący się czy to w świecie mediów, czy polityki,
Zwrot ku wolnemu rynkowi i własności prywatnej nie zapewnił takiego wzrostu gospodarczego ani Polsce, ani żadnemu innemu krajowi dawnego bloku wschodniego.
A więc to nie tylko o to chodzi. Ciekawe, dlaczego mimo wolności słowa, która jakoby obowiązuje w krajach demokratycznych, nikt liczący się czy to w świecie mediów, czy polityki, ani nawet nauki nie ma odwagi podjąć dyskusji na ten temat.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki