Od lokalnego szczytu z 20. lutego kurs złota znajduje się w trendzie spadkowym – do poniedziałkowego dołka odnotowano spadek o 14%. Widząc brak szybkich zysków i wciąż dobrą koniunkturę na rynkach akcji część krótkoterminowych inwestorów mogła zamknąć długie pozycje na złocie.
Ale gdy cena spadła poniżej 880$ za uncję do gry najwyraźniej przyłączyli się jubilerzy, którzy z powodu wysokich cen praktycznie od początku roku stali obok rynku. Oczy dealerów zwrócone są zwłaszcza na kupców z Indii, którzy w ubiegłym roku byli największymi na świecie importerami złotego kruszcu, zaś od początku roku sprowadzili do kraju ledwie kilka ton surowca.
„Myślę, że popyt na realne złoto nieco wzrósł. Być może ze strony Hindusów” – powiedział Reutersowi Adrian Koh, analityk z firmy Phillip Futures. „Popyt na złoto w fizycznej postaci wciąż jest silny w Indiach i Chinach, zaś aktywa funduszu SPDR, który ostatnio upłynnił 20 ton, wciąż pozostają w pobliżu historycznych rekordów” – dodał Shuji Sugata z Mitsubishi Corp Futures & Securities.
Tymczasem o godzinie 14:30 za uncję złota płacono 888,48 dolarów, czyli o 0,5% więcej niż we wtorek. Srebro wyceniano na 12,10$ za uncję, a więc o 0,8% wyżej niż wczoraj.
K.K.



























































