Amerykańskie kontrakty futures na ropę naftową wzrosły o 1,4% do poziomu 71,14 dolarów za baryłkę. Ceny kontraktów na ropę Brent poszły w górę o 1,6% do 70,58 dolarów. Tygodniowe dane o ropie z amerykańskiej grupy przedsiębiorstw naftowych pomogły późnym czwartkowym wieczorem odrobić surowcowi dzienna stratę, która była spowodowana niezbyt optymistycznymi danymi na temat poziomu zaufania wśród konsumentów.
Według wtorkowych danych American Petroleum Institute zapasy ropy spadły aż o 6,8 miliona baryłek, co oznacza znacznie większa wartość niż ta, której spodziewali się analitycy, czyli 2 miliony baryłek. „Istnieje możliwość, ,że okres wzrostu na giełdach jest już za nami i możemy wchodzić w fazę spowolnienia”, powiedział Olivier Jakob z Petromatrix. Dzisiaj rynek wyczekuje na dane amerykańskiego rządu, które według inwestorów są bardziej wiarygodne. Około godziny 16.30 nastąpi publikacja danych na temat zapasów paliw w USA za ostatni tydzień.
Jakob wypowiada się także na temat danych Energy Information Administration (EIA), które maja być opublikowane jeszcze przed świętem niepodległości i wykazać spadek zapasów ropy naftowej z powodu większego przerobu koncernów paliwowych. „Nieulegająca zmianie polityka ograniczania eksportu ropy naftowej zaczyna być odzwierciedlana w statystykach, a inwestorzy będą mieli okazję poznać wartość importu surowca w statystykach EIA.
TW




























































