Według dziennika "Rzeczpospolita", chodzi o niekorzystną umowę o wartości blisko 270 tysięcy złotych, jaką Stypułkowski zawarł z jedną z firm konsultingowych, gdy był szefem PZU. Za tę sumę firma miała dokonać przeglądu domniemanych nieprawidłowości w Oddziale PZU SA we Wrocławiu. Stypułkowski zaangażował do tego zewnętrzną firmę, chociaż w tym samym czasie taką kontrolę prowadziło Biuro Kontroli Wewnętrznej PZU - pisze "Rzeczpospolita" na swoich stronach internetowych.
Byłemu prezesowi PZU grozi do pięciu lat więzienia.
Źródło:IAR




























































