REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Brytyjski cud gospodarczy odarty z mitów

2007-11-05 11:50
publikacja
2007-11-05 11:50
„Źle się dzieje w państwie duńskim” - rzekł jeden z bohaterów szekspirowskiego dramatu „Hamlet”. Gdyby Szekspir żył dziś przypuszczalnie stwierdziłby, że i nie lepiej dzieje się w państwie brytyjskim, mimo medialnie wyolbrzymianego boomu. Do podobnych wniosków doszli niedawno mało znani ekonomiści niemieccy, przytaczając fakty, z którymi nie sposób dyskutować.

„Bardziej miraż niż cud” - tak zatytułowali swój najnowszy raport ci dwaj badacze: Holger Schmieding (główny ekonomista Bank of America na Europę) i Oliver Hartwich (ekspert w niezależnym ośrodku Policy Exchange). Autorzy słusznie wyciągają na światło dzienne procesy zachodzące w gospodarce brytyjskiej, które można metaforycznie porównać do zjawiska krasowego w geologii. Wydrążona od środka skała faktycznie jest słaba i grozi zawaleniem, chociaż z zewnątrz wydaje się być silna i niewzruszona.

Nie ma wątpliwości, że swój udział w brytyjskim cudzie ostatnich lat ma czynnik polskiej emigracji. Irlandia i Wielka Brytania stały się mekką dla około dwóch milionów Polaków, którzy za lepszym chlebem opuścili kraj po akcesji do Unii Europejskiej. Gospodarki na Wyspach otrzymały świeży zastrzyk w postaci taniej i często nieźle wykwalifikowanej siły roboczej z Europy Środkowo-Wschodniej. Boom zwłaszcza w sektorze budowlanym i nieruchomości dostał drugą parę skrzydeł, za pierwszą mając ekspansję kredytową podsycaną przez pół dekady tanim kredytem.

I właśnie słowo „kredyt” jest kluczem do zdjęcia świecących sreberek z tej nietypowej brytyjskiej ekspansji. Niemożliwe na dłuższą metę do udźwignięcia zadłużenie amerykańskich obywateli pogrzebało American Dream (rynki finansowe wciąż nie przyjmują tego do wiadomości, ale im później się zreflektują tym gorzej). Podobnie, społeczeństwo brytyjskie może wkrótce zostać ofiarą sukcesu swojego kraju, jeśli uświadomić sobie jakim kosztem został on okupiony. Brytyjski system finansowy, a wraz z nim miliony obywateli mogą wkrótce zostać przygniecione ciężarem złych długów. Oto pierwszy bardzo mocny argument: zadłużenie konsumentów ogółem wyniesie na koniec br. astronomiczne 1 bln 350 mld funtów (do lipca było to 1 bln 130 mld) i przekroczy wartość rocznego PKB Wielkiej Brytanii.

Autorzy wspomnianego raportu wskazują na nadmiernie rozdęte wydatki publiczne, przez co deficyt brytyjskiego sektora publicznego w relacji do PKB od kilku lat rośnie. W projekcji budżetowej na marzec 2008 deficyt ten zwiększy się do 541 mld funtów (37,6 proc. produktu krajowego). Warto przypomnieć, że w latach 1999-2003 notowano nadwyżkę w tym sektorze. Tymczasem pogłębianie ujemnego bilansu nie przekłada się na lepszą efektywność służby zdrowia i edukacji.

Innym zagrożeniem jest zbyt mocne osadzenie się obecnej wzrostowej ścieżki gospodarczej na jednym fundamencie: dynamicznie rosnących cenach nieruchomości, długo podsycanych przez luźną politykę kredytową (nie tylko niskie stopy procentowe, ale też istna degrengolada reguł ostrożnościowych w przyznawaniu kredytów hipotecznych – vide sytuacja w segmencie subprime w USA). Ceny domów zostały wywindowane ponad miarę przez spekulantów oraz zwykłych obywateli, którzy zaciągali kolejne kredyty i zwykłe pożyczki konsumpcyjne pod dynamicznie drożejące hipoteki. Takie „wyciąganie” części rosnącej wartości domu upowszechniło się w krajach anglosaskich na tyle, że w opracowaniach ekonomicznych doczekało się specjalnego terminu: mortgage equity withdrawal. Równolegle pojawiły się finansowe „wynalazki” jak np. kredyt hipoteczny na 45 lat, czy kredyt opiewający na 110 proc. wartości nieruchomości.

Najbardziej karykaturalne rozmiary bańka spekulacyjna przybrała w Londynie, którego nieruchomości zostały zaatakowane wielomilionowymi premiami finansistów zatrudnionych w samym City oraz zagranicznych oligarchów lubujących się w przepychu. Według danych stowarzyszenia Nationwide Building Society w ciągu ostatnich 10 lat domy w brytyjskiej stolicy (formalnie: Greater London, czyli utworzona w 1965 konurbacja londyńska zawierająca City oraz 32 dzielnice o łącznej powierzchni 1579 km2 i ludności ok. 7,6 mln) drożały średnio 12,22 proc. rocznie! Większą dynamikę cen za ten okres odnotowano w Irlandii Północnej (15,94 proc.), jednak tamten region ma dużo mniejsze znaczenie gospodarcze. Najwolniej ceny rosły w Szkocji i w środkowo-zachodniej części kraju (ok. 10,5 proc.). Bardzo wymowny jest rysunek 1, który oddaje potęgę ruchu cen brytyjskich nieruchomości w obecnej dekadzie na tle ostatnich 32 lat.


Rysunek 1. Realne ceny domów w Wielkiej Brytanii i długoterminowy trend
(źródło: http://www.nationwide.co.uk)

Wyraźnie widać, jak proces cen długoterminowo oscyluje, zgodnie ze znanym w matematyce finansowej zjawiskiem powracania do średniej. Po pewnym czasie dalekie odejście od dłuższego trendu (źródło nie precyzuje parametrów tego trendu, jednak wygląda on na kilkuletnią średnią wykładniczą) w jedną stronę jest po pewnym czasie korygowane i następuje po nim wychylenie w drugą stronę. Każdy kolejny cykl ma większą amplitudę, czyli następują coraz bardziej ekstremalne odchylenia od średniej. Obecny cykl wzrostowy za sprawą splotu wspomnianych czynników monetarnych, psychologicznych i demograficznych przybrał monstrualne rozmiary. Utrzymywanie się cen domów znacznie powyżej długoterminowego trendu (realna roczna aprecjacja wynosi jedynie 2,8 proc.) zostało przedłużone za sprawą pochopnej obniżki stóp przez Bank Anglii latem 2005 r., co dodatkowo zachęciło spekulantów.

Dużo do myślenia daje konfrontacja cen z rys. 1 ze ścieżką dynamiki brytyjskiego produktu krajowego brutto za ten sam okres (1975 – 3. kwartał 2007), przedstawioną na rys. 2. Za długoterminowy „trend” przyjęto tutaj zwykłą 10-letnią średnią ruchomą.



Rysunek 2. Dynamika brytyjskiego PKB za ostatnie 32 lata i długoterminowy trend
(źródło: opracowanie własne na podst. http://www.statistics.gov.uk)

Czasowa synchronizacja tych dwóch procesów jest bezdyskusyjna. Każde poważniejsze osłabienie na rynku nieruchomości znajdowało swój wyraz w gorszej kondycji całej gospodarki. Szczególnie dobrze widać załamanie z końca lat 80. i późniejsze ożywienie. Ciekawe i raczej mało optymistyczne wnioski na przyszłość płyną z porównania eksplodujących cen domów z dość umiarkowaną (jak na „cud”) dynamiką PKB na przestrzeni ostatnich 5 lat. Jeśli taki boom w segmencie nieruchomości przekłada się na wzrost gospodarczy zaledwie bliski długoterminowej średniej, to jak brytyjska gospodarka zareaguje na pęknięcie spekulacyjnego balonu? Ciężar gatunkowy tego pytania jest równie duży, co zawartość niedawnego raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Badania tej instytucji akcentują dużą podatność brytyjskiej gospodarki na kryzys kredytowy oraz możliwe załamanie na rynku nieruchomości, którego przewartościowanie szacuje się nawet na 40 proc. (czyli ceny mogą spaść o ok. 30 proc.).

Społeczeństwo brytyjskie zadłużone jest na potęgę, a niemal każdy szary obywatel jest przekonany o zdrowych fundamentach rodzimego rynku nieruchomości. Tymczasem anglosaska ruletka kredytowa raczyła kilka miesięcy temu zdefektować w USA, a razem z tonącymi w miliardowych stratach instytucjami finansowymi tysiące rodzin przygniecionych ciężarem rat hipotecznych są wywłaszczane z nieruchomości. Na domiar złego masowo uruchamia się mechanizm skokowo zwiększający stopę procentową w kredytach typu ARM (adjustable rate mortgage). Duża część takich kredytów była zaciągana kilka lat temu, gdy stopy były dużo niższe i wówczas mało kogo obchodziły przyszłe większe koszty obsługi tych zobowiązań (zwykle po dwóch latach „promocyjne” oprocentowanie rat hipotecznych kończy się i odsetki liczone są po stopach wyższych o około 200 punktów bazowych). Wobec rekordowych cen paliw i żywności jeszcze mocniej zwiększą się bankowe egzekucje niespłacanych nieruchomości (foreclosures), a to zwiększy nawis podaży domów. Te problemy będą trwały raczej kilka lat, o czym świadczy brak oznak poprawy w staczającym się od 2 lat po równi pochyłej rynku nieruchomości amerykańskich.

Jeśli segment nieruchomości będący głównym ogniwem opisywanego brytyjskiego cudu dozna załamania cen (i nie mówimy tu o korekcyjnych spadkach kilkuprocentowych, jak by sobie tego życzyli branżowi zaklinacze wiecznej hossy), to inne gałęzie brytyjskiej gospodarki boleśnie to odczują. Na pierwszy ogień pójdzie sektor finansowy, w którym już jest niespokojnie (niedawne ratowanie przed bankructwem Northern Rock, duże straty banków wskutek letniego tąpnięcia w segmencie kredytów gorszej jakości). Wraz z wysychającą nadpłynnością kończą się złote czasy finansowej śmietanki City. Wątpliwe jakościowo wehikuły tytułujące się funduszami hedgingowymi popadają w tarapaty, gdyż rozkręcona przez nie megamachina spekulacji obraca się przeciwko nim. Tymczasem dalsze miliardowe straty tych podmiotów, wynikające również z braku adekwatnej wyceny coraz bardziej pokrętnych instrumentów pochodnych, są kwestią czasu. Gigantyczne premie skasowane za spekulacyjne zyski z lat poprzednich zostały przez zarządzających skonsumowane na dobra luksusowe lub utopione właśnie w nieruchomościach po rekordowych cenach.

Jeśli brytyjskie banki zaczną poważniej kuleć wskutek masowej niewypłacalności hipotecznej, to drastycznie zmaleje konsumpcja. Już dziś różne ośrodki analityczne wskazują, że jej dynamika jest nie do utrzymania, zważywszy poziom zadłużenia społeczeństwa. Liczne interakcje pomiędzy brytyjskim rynkiem nieruchomości i sektorem finansowym w razie nadejścia złego scenariusza niosą ryzyko spotęgowania przyszłego szoku, adekwatnie do skali odchylenia wykresu ponad średnią na rysunku 1. Stąd już prosta droga do odwrócenia cyklu gospodarczego na kształt japoński z lat 1989-90, kiedy to w kraju Kwitnącej Wiśni pękł balon na nieruchomościach i równocześnie skostniały system bankowy zatonął w złych długach. Powstaje następujące pytanie, na które zainteresowani powinni indywidualnie poszukać odpowiedzi: czy jeśli gospodarka brytyjska (i irlandzka, która zdradza oznaki przegrzania) dozna twardego lądowania, spadną zamówienia przemysłowe i ogólna aktywność gospodarcza, to nadal będzie tam równie duże zapotrzebowanie na siłę roboczą z importu?

Brytyjski „cud” a sprawa polska

Powyżej naświetlono dwa wąziutkie gardła brytyjskiej gospodarki, stojące za „cudem” ostatnich lat, ale mogące się udusić i w ten sposób ów „cud” ostatecznie realnie zdemaskować i pogrzebać. Niedobrze jest nie wyciągać wniosków z doświadczeń japońskich i ostatnio amerykańskich. Załamania rynków nieruchomości i ogólniej systemów finansowych nie tylko lubią chodzić parami, ale także często bywają chorobami zakaźnymi. Za możliwym rychłym przeniesieniem tej infekcji na inne rynki (nie omijając krajów środkowoeuropejskich) może stać gwałtowna zmiana zbiorowej psychologii, wynikająca z prawidłowej redefinicji ryzyka. Pamiętajmy, że po akcesji Polski i innych krajów regionu do UE rzesze spekulantów m. in. z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Hiszpanii wywołały pęd do nieruchomości (zwłaszcza mieszkania i grunty w aglomeracjach). Wykupiono tysiące lokali (które do dziś stoją puste jako lokata kapitału), wywołując zamierzony efekt euforii, a ceny poszły w górę o kilkaset procent. I teraz jeśli w krajach pochodzenia tych spekulantów dojdzie do załamania cen nieruchomości, to wskutek wspomnianej zmiany w psychice ruszą oni do ewakuacji ze swoich inwestycji zagranicznych. Rykoszetem uderzyłoby to również w polski system finansowy, gdyż silnie taniejące hipoteki zabezpieczające kredyty wymusiłyby wysokie odpisy.

Nagłe pojawienie się wielu sprzedających mogłoby wywołać efekt kuli śniegowej, tym bardziej, że od wiosny 2007 r. ceny transakcyjne w polskich aglomeracjach spadają. Obecne, powiedzmy otwarcie: chore ceny mieszkań w głównych polskich miastach i tak już wyrzuciły za burtę dużą część studentów i innych młodych ludzi, którzy zarabiając 1-2 tys. miesięcznie mogą tylko pomarzyć o kredycie na mieszkanie za niemal pół miliona. Ci, którzy zarabiają wystarczająco dużo, by otrzymać 30-letni kredyt, powinni patrzeć na dalszy rozwój wypadków na nieruchomościach w USA i Wielkiej Brytanii. Każde uwiarygodnienie recesji (USA) lub nadchodzącego załamania cen domów (UK) przybliża opisany moment zmiany zbiorowego postrzegania nieruchomości jako „bezpiecznej” lokaty kapitału. Osobiście podejrzewam, że sytuacja już niemal dojrzała do takiego odwrócenia.

Gdy ten nadrzędny, długoterminowy cykl się odwróci (wciąż polecam rysunek 1 i obserwację dalszego ciągu tej trajektorii), to cenom mieszkań nie pomoże nawet najbardziej zmasowana propaganda hossy i nastąpi grawitacyjne przybliżenie do normalności. Zjawisko powrotu do średniej występuje dość często w ekonomii. Np. obecne jest również w długoterminowych cenach surowców lub zachowaniu wskaźnika cena/zysk dla spółek giełdowych. Im mocniejsze przewartościowanie akcji obrazowane tą relacją (Chiny - tykająca mina), tym gwałtowniejsze późniejsze dostosowanie. To samo dotyczy brytyjskiego „cudu” gospodarczego ostatnich lat, a zwłaszcza tych segmentów brytyjskiej gospodarki, która walnie stoi za kulisami tego „cudu”.

Natomiast poakcesyjny cud w 4-milionowej Irlandii jest faktem, aczkolwiek już nieco przykurzonym przez czas. A w powielenie takiego cudu w 38-milionowej „Polandii” niech wierzą ci, którzy chcą wierzyć lub po prostu wygodnie im jest z tą wiarą. Tak to już jest, że z samym słowem „cud” trzeba bardzo uważać.

Bartosz Stawiarski, Wealth Solutions / www.prnews.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Wielki bank ma złe wieści dla posiadaczy złota
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Wizard of Az
Bardzo dobry felieton ekonomiczny. Jedankowoż bardzo ostrożnie określa przegrzanie w ekonomii. Jest czego się bać i to na serio!
Coś podobnego trafiło się już dla Wolnego Rynku Zachodu w 1929 roku i trwało aż do II Wojny Światowej. Oczywiście, młode pokolenie turystów zarobkowych tego nie pamięta. A jest czego się bać i warto
Bardzo dobry felieton ekonomiczny. Jedankowoż bardzo ostrożnie określa przegrzanie w ekonomii. Jest czego się bać i to na serio!
Coś podobnego trafiło się już dla Wolnego Rynku Zachodu w 1929 roku i trwało aż do II Wojny Światowej. Oczywiście, młode pokolenie turystów zarobkowych tego nie pamięta. A jest czego się bać i warto porozmawiać z ludzmi, którzy ten okres Wielkiej Depresji przeżyli. Miska zupy z kromką chleba była świątecznym przysmakiem dla milionów bezrobotnych.
~Piotr
Witam. Artykuł ciekawie, choć zbyt namacalnie, obcesowo jak na Polski padół przedstawia problem. Obecnie Polska wg mnie ma jednak jeszcze lekki „zapas mocy” w materii cen ( oczywiście nie wszystkich ) mieszkań. Nie ukrywam, że są tacy, których może szokować zakres cen stosowanych w Polsce, ale kto z majętnych Witam. Artykuł ciekawie, choć zbyt namacalnie, obcesowo jak na Polski padół przedstawia problem. Obecnie Polska wg mnie ma jednak jeszcze lekki „zapas mocy” w materii cen ( oczywiście nie wszystkich ) mieszkań. Nie ukrywam, że są tacy, których może szokować zakres cen stosowanych w Polsce, ale kto z majętnych nie zechce zamieszkać np. na „Złotej44” itp.? Naprawdę mało się przez wiele lat w Polsce budowało obiektów nowoczesnych i pięknych, popartych dobrym name`m architekta, z przemyślanym zagospodarowaniem. Przykład jednej z tego typu budowli nie tylko pokazuje jak kapitał zagraniczny ( w tym wypadku z Luxemburga) inwestuje w Polsce, ale pokazuje, że cena nie jest wyznacznikiem sama w sobie. Aby osiągnąć sukces marżowy developer jest zmuszony poszukiwać czegoś więcej niż tylko realizacja założeń PUM. Średnie ceny są dość wysokie, ale ilość rodzin mieszkających w budynkach z wielkiej płyty ( W-70) chcąca się przesiadać na tradycyjne, nowoczesne, lub bardzo nowoczesne budownictwo jest w tym kraju dużo większa niż na zachodzie. Mamy deficyt tego typu obiektów, będzie on jeszcze utrzymany przez okres przynajmniej pięciu lat, a może nawet kilkunastu lat. Brak planów zagospodarowania terenu, ogromny trud, aby wypuścić działkę z analizy w urzędach planowania przestrzennego, niskie mimo wszystko podatki od posiadanych terenów powodują duży udział ceny m2 ziemi w procesie produkcji mieszkania, a finalnie windowanie cen mieszkań w Polsce. Wcale mnie to ni dziwi, ale z drugiej strony nie da się inaczej skoro jest koniunktura – mimo, że z roku na rok minimalnie słabnąca. To jest najboleśniejszy, najbardziej wpływowy czynnik cenotwórczy w Polsce. Szkoda, że większość odczuwa wzrost cen należny tylko nielicznym. Pogratulować pragnę jednak wszystkim którzy jednak sięgają po swoje M, jeszcze jednak chyba w miarę tanie. Na pewno własne!
~piotr
OK jeśli analizujesz samodzielnie i wiesz o czym piszesz.
Zgadzam się, że do średniej.Takie jest prawo.
Wszak jestem na giełdzie od poczatku.
Jestem jednak przeciwnikiem przepowiedni ponieważ jest to jeden z mozliwych scenariuszy , a ich jest tyle co ludzi na świecie /potencjalnie/.Nie obrażź się.
Jeśli nawet jest tak
OK jeśli analizujesz samodzielnie i wiesz o czym piszesz.
Zgadzam się, że do średniej.Takie jest prawo.
Wszak jestem na giełdzie od poczatku.
Jestem jednak przeciwnikiem przepowiedni ponieważ jest to jeden z mozliwych scenariuszy , a ich jest tyle co ludzi na świecie /potencjalnie/.Nie obrażź się.
Jeśli nawet jest tak żle to nawet prawdopodobieństwo 99% nie równa sie pewności jak wiesz.
Zas pewność że sie coś stanie w przyszłości nie równa się umiejscowieniu jej w czasie.
Przykład- mój dziadek czekał na 3 wojne światową i się jej nie doczekał,ale znając historię jej prawdopodobienstwo jest duże.

Jednym słowem dobry artykuł, aczkolwiek byłbym ostrożny z wróżeniem.

pozdr.
~niewesoly romek
wy sie tu nie smiejta z frajerow, bo co bedzie jak te 2 mln bedzie musialo wrocioc do prl-bis i wyschnie doplyw walut?bedzie to wina po.
~Inwestor
NIERUCHOMOŚCI - Wrocław IV kw. 2012r:
Aktualizacja 04.11.2007r.


1) Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 8.650PLN/m2 (8.150÷9.150PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 8.050PLN/m2
NIERUCHOMOŚCI - Wrocław IV kw. 2012r:
Aktualizacja 04.11.2007r.


1) Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 8.650PLN/m2 (8.150÷9.150PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 8.050PLN/m2 (7.550÷8.550PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1000PLN/m2 mniej tj. 7.650PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 1600PLN/m2 mniej tj. 7.050PLN/m2,

Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w DOBREJ lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 9.300PLN/m2 (8.800÷9.800PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 8.700PLN/m2 (8.150÷9.1500PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1200PLN/m2 mniej tj. 8.100PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 1800PLN/m2 mniej tj. 7.500PLN/m2,

Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w B. DOBREJ lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 10.100PLN/m2 (9.600÷10.600PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 9.400PLN/m2 (8.900÷9.900PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1400PLN/m2 mniej tj. 8.700PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 2100PLN/m2 mniej tj. 8.000PLN/m2,

Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w NAJLEPSZYCH lokalizacjach:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 11.000PLN/m2 (10.300÷11.700PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 10.250PLN/m2 (9.550÷10.950PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1600PLN/m2 mniej tj. 9.40PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 2350PLN/m2 mniej tj. 8.650PLN/m2,

w IVkw. 2009r. NOWE MIESZKANIE w DOBREJ lokalizacji w stanie wykończonym WYNOSI:
- ok. 8.350PLN/m2 z GARAŻEM ,
- bez garażu 7.800PLN/m2,

OBECNIE
w IV kw. 2007r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji w stanie wykończonym wynosi:
- z GARAŻEM ok. 7.300PLN/m2 (6.900÷7.700)PLN/m2 , Balkonem lub Tarasem,
- bez GARAŻU ok. 6.800PLN/m2 (6.400÷7.200)PLN/m2.
w IV kw. 2007r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji w stanie deweloperskim bez GARAŻU wynosi 6.200PLN/m2 (5.700÷6.500) - ceny poniżej 6.000Pln/m2 z VAT to rzadkość.


w IV kw. 2007r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOBREJ lokalizacji w stanie wykończonym wynosi:
- z GARAŻEM ok. 7.800PLN/m2 (7.350÷8.250)PLN/m2 , Balkonem lub Tarasem,
- bez GARAŻU ok. 7.300PLN/m2 (6.850÷7.750)PLN/m2.
w IV kw. 2007r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOBREJ lokalizacji w stanie deweloperskim bez GARAŻU wynosi 6.650PLN/m2 (6.250÷7.050) - NALICZNIEJSZA GRUPA MIESZKAŃ


Stan DEWELOPERSKI jest tańszy od stanu WYKOŃCZONE pod klucz:
- w 2007r. o ok. 500÷900PLN/m2, średnio 700PLN/m2,
- w 2009r. o ok. 600÷1300PLN/m2, średnio 950PLN/m2,
- w 2012r. o ok. 700÷1700PLN/m2, średnio 1200PLN/m2.

Średnioroczny wzrost cen NOWYCH MIESZKAŃ w latach IV kw. 2007r.÷ IV kw. 2012r., lokalizacja DOBRA, stanie wykończonym i garażem będzie wynosić:
r = ((9.300/7.800)^1/5 - 1) x 100% = 3,58%,

Średnioroczny wzrost cen w latach IV kw. 2009r.÷ IV kw. 2012r. będzie wynosić:
r = ((9.300/8.350)^1/3 - 1) x 100% = 3,66%,

2) spadek marży zysku deweloperów z 15-24% w roku 2007, do ok. 12-16% w 2009r. i 8-12% w 2011-2012r. w tym segmencie rynku, spowodowany presją kosztu wynagrodzeń pracowników budowlanych i wzrostem cen gruntów,

3) Udział kosztu uzbrojonego GRUNTU budowlanego(woda, prąd) w Wartości Inwestycji(wartość rynkowa nieruchomości po przeprowadzeni optymalnego procesu inwestycyjnego, możliwego zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i kosztu uzbrojenia terenu, jeżeli taki zaistnieje) będzie wynosić:
35÷55% = koszt gruntu / (Wartości Inwestycji, łącznie z gruntem). Niższe parametry udziału, dla GRUNTÓW podmiejskich tj. 35-45%, dla okolic Wrocławia ok. 10km od granicy miasta dla budownictwa mieszkaniowego niskiego i współczynniku intensywności wykorzystania gruntu wiwg wynoszącym:
wiwg = 0,12÷0,18 (średnia rynkowa pow. zabudowy x przeliczeniowa liczba kondygnacji użytkowych / pow. Gruntu).

PODWROCŁAWSKIE działki budowlane do 10 km od granicy miasta, wiwg = 0,14÷0,18, o uzbrojeniu (woda, prąd), w 2012r. będą kosztować w lokalizacji:
- dostateczna (słaba)245÷325PLN/m2 (średnia 285PLN/m2),
- dobra 310÷450PLN/m2 (średnia 380PLN/m2), NALICZNIEJSZA GRUPA DZIAŁEK
- bardzo dobra 425÷545PLN/m2 (średnia 485PLN/m2),
- najlepsze 510÷680PLN/m2 (średnia 595PLN/m2), ok.. 3-5% całego rynku niezabudowanych nieruchomości gruntowych przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe niskie. Dla 3-5% tej zbiorowości ograniczenie górne jest płynne.

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe.

PODWROCŁAWSKIE działki budowlane do 10 km od granicy miasta, wiwg = 0,14÷0,18, w pełni uzbrojone (woda, prąd, gaz, kanalizacja) będą o 8÷12% droższe od tych uzbrojonych tylko w wodę, prąd, w 2012r. będą kosztować w lokalizacji:
- dostateczna(słaba) 280÷360PLN/m2 (średnia 315PLN/m2),
- dobra 345÷485PLN/m2 (średnia 415PLN/m2),
- bardzo dobra 460÷580PLN/m2 (średnia 520PLN/m2).
- najlepsze 545÷715PLN/m2 (średnia 630PLN/m2)

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe.

Ceny powyżej 745PLN/m2 tylko działek w BIELANACH WROCŁAWSKICH.
Jeżeli ze względu na szerokość działki jest możliwe wybudowanie 2,3 domów,
ceny gruntów PLN/m2 będą to odzwierciedlały.


4) wzrost podaży mieszkań rynek pierwotny do ok. 6700÷7000 rocznie, przy wzrastającym popycie 3÷5% rocznie i jego stabilizacją na poziomie ok. 9÷10 nowych mieszkań na 1000 mieszkańców,

6) Szczególnie atrakcyjnymi terenami staną się tereny leżące na zachód od WROCŁAWIA. Będzie to spowodowane rozbudową lotniska wrocławskiego STRACHOWICE, infrastruktury drogowej połączenia z lotniskiem oraz realizacją budowy obwodnicy wrocławskiej i projektów EURO2012 zlokalizowanych po tej stronie Wrocławia,

5) nie nastąpi spadek wzrostu PKB poniżej 4,25% rocznie, przy inflacji 2,5% +/- 1%,

6) zostaną wprowadzone warunki umożliwiające długoterminowy trwały pozytywny przyrost naturalny, bez: pół żartem, pół serio „elementów kreatywnej improwizacji i krótkotrwałego doktorowania legislacyjnego”,

7) Blokowiska osiągną ceny w IVkw. 2012r. ok.6.950÷7.950zł/m2(stan po remoncie).


NOWE MIESZKANIE, czy kupno GRUNTU i budowa DOMU

PRZYKŁAD dla okolic WROCŁAWIA:


NOWE MIESZKANIE z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM, lokalizacja DOBRA, cena 7.350÷8.250zł/m2 (średnia 7.800zł/m2 na IV kw.2007),
a przewidywania rynku mówią, że koszt nowych mieszkań w stanie wykończonym pod klucz wzrośnie do średnio 8.350zł/m2 w IV kw. 2009r.!!!(7.750zł/m2 bez garażu).

Nie porównuję APARTAMENTÓW w cenach IV kw. 2007r. 9.000÷14.450zł/m2, bo to jest tak znacznie różniący się segment rynku nieruchomości, że ich porównywanie z NOWYMI DOMAMI JEDNORODZINNYMI byłoby niesłuszne.

W 2012r. najdroższe nowe APARTAMENTY osiągną ceny 20.000÷30.000PLN/m2. Jest to b. wąski rynek ok. 0,25-0,40% udziału w pierwotnym rynku mieszkaniowym.

Ktoś może się zastanawiać, dlaczego porównano NOWE MIESZKANIE, z NOWYM DOMEM?.

Odpowiedź:
Bo na NIEZABUDOWANEJ NIERUCHOMOŚCI GRUNTOWEJ nie można budować starych, tylko NOWE DOMY!!!. Z punktu widzenia porównywalności alternatyw inwestycyjnych jest to najsłuszniejsze. Nie znaczy to, że nie można dokonywać innych porównań.
Jest trudno wyobrażalne, aby osoba fizyczna była w stanie budować budynki mieszkalne wielorodzinne w zabudowie średniowysokiej lub wysokiej, choć nie znaczy to, że jest to niemożliwe. Osoby fizyczne mogą za to budować DOMY mieszkalne w zabudowie niskiej.


Przeprowadźmy bieżącą analizę opłacalności inwestycji.

Przykład:

Porównuję Wrocław:
Parametry są b. regionalne!!!

1. zakup MIESZKANIE, NOWE WYKOŃCZONE 95m2 z balkonem lub tarasem i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM o pow. 17m2 (koszt GARAŻU 17m2 w cenie m2 mieszkania uwzględniono !!!) na IV kw. 2007r., lokalizacja DOBRA:

CM = Cena MIESZKANIA 95m2 = 95m2*7.800zł/m2= 741.000zł

Cena MIESZKANIA z GARAŻEM na IVkw. 2009r., roczny wzrost cen 3,47%(w latach 2007-2009):

CM(2009)=95*8.350zł/m2=793.250zł, przyjęto dalej 793.000zł,

2.Budowa Dom TRADYCYJNY 120m2 w tym 8m2 pomieszczenie gospodarcze, w cenach materiału i robocizny w 2008r., działka DOBRA lokalizacja, uzbrojenie: woda, prąd i cenie ok. 165-235 zł/m2 (średnia 200zł/m2) w IV kw. 2007r., odległość od granicy miasta ok.8km wynosi:

120m2* ((BUDYNEK (2850÷3200)zł/m2+DZIAŁKA (1050÷1450)zł/m2)) = ok. 468.000÷558.000zł

Wartość środkowa DT = 513.000 zł

BAZA dla Wrocławia - odległość działki ok.8km od granicy miasta

Cena działki IV kw. 2007r. w DOSTATECZNEJ(słaba) lokalizacji (130÷170zł/m2), średnio 150zł/m2.

Cena działki w IV kw. 2007r. w DOBREJ lokalizacji ok. 35% drożej tj.(165÷235zł/m2), średnio 200zł/m2.

Cena działki w IV kw. 2007r. w BARDZO DOBREJ lokalizacji ok. 70% drożej tj.(220÷290zł/m2), średnio 255zł/m2.

Cena działki w IV kw. 2007r. w NAJLEPSZEJ lokalizacji ok. 105% drożej tj.(270÷360zł/m2),
średnio 315zł/m2.


Koszt DZIAŁKI w przeliczeniu na powierzchnię użytkową DOMU:

(Pow. Działki w m2 * cena działki zł/m2) : (Pow. użytkowa domu w m2) dla lokalizacji:

- dostateczna ok.850-1100zł/m2,

- dobra ok. 1050-1450zł/m2,

- b. dobra ok. 1400-1800zł/m2,

- najlepsza ok. 1700-2150zł/m2.



3. Budowa Dom GOTOWY 120m2 w tym 8 m2 pomieszczenie gospodarcze, cena 2500÷2800zł/m2 w 2008r., alternatywa do budownictwa tradycyjnego w cenach 2007-2008r. działka DOSTATECZNA lokalizacja, uzbrojenie: woda, prąd i cenie ok. 165-235 zł/m2(średnia 200zł/m2) w IV kw. 2007r., odległość od granicy miasta ok.8km wynosi:

120m2* ((BUDYNEK (2400÷2700)zł/m2+ DZIAŁKA (1050÷1450)zł/m2)) = ok. 426.000÷510.000zł

Wartość środkowa DG = 468.000 zł

Cena działki IV kw. 2007r. w DOSTATECZNEJ(słaba) lokalizacji (130÷170zł/m2) średni0 150zł/m2.

Cena działki w IV kw. 2007r. w DOBREJ lokalizacji 35% drożej tj.(165÷235zł/m2) średnio 200zł/m2.


Cena działki w IV kw. 2007r. w BARDZO DOBREJ lokalizacji 70% drożej tj.(220÷290zł/m2) średnio 255zł/m2.

Cena działki w IV kw. 2007r. w NAJLEPSZEJ lokalizacji ok. 105% drożej tj.(270÷360zł/m2) średnio 315zł/m2.


Co z tego wynika:



Inwestujemy w DOM/oboje rodzice pracują/ zamiast w MIESZKANIE

KOSZTY DODATKOWE DOM ( koszty DOM, pomniejszone o koszty operacyjne Mieszkanie):

1.Większy podatek od nieruchomości o 300 zł/rocznie

2.Większy koszt dojazdów /zakup drugiego NOWEGO samochodu + koszty dodatkowe za paliwo pierwszego i NOWEGO auta:

250*30*(0,70+0,30)zł/km + 250* 30*0,30zł/km= 10000zł/rocznie:

a = 250 dni (dni robocze)
b = 2*15km = 30 km liczba kilometrów dziennie/tam i z powrotem/
c = (0,70 +0,30)zł/km koszt (amortyzacja samochodu + paliwo na 1km)

d=0,30zł/km koszt samego paliwa dla pierwszego auta


KAŻDY dodatkowy KILOMETR powyżej 7km(baza) odległości do miasta kosztuje rocznie niemniej niż:

Kd(1km)=250*1km*2*(0,70+0,30)zł/km + 250* 1km*2*0,30zł/km=650zł/km - rocznie

Alternatywy:

2.1. Zakup drugiego CZTEROLETNIGO samochodu + koszty dodatkowe za paliwo pierwszego zamiast NOWEGO samochodu, a wpływ na roczne koszty:

250*30*(0,35+0,30)zł/km + 250* 30*0,30zł/km= ok. 7400zł/rocznie. Oszczędność 2600zł/rocznie

Przy zakupie CZTEROLETNIEGO samochodu używanego możliwość obniżenia parametru Kd(1km) do KD(1km)=500zł/km

(dalej ten wariant pominięto).

2.2. Zakup drugiego OŚMIOLETNIEGO samochodu + koszty dodatkowe za paliwo pierwszego zamiast NOWEGO samochodu, a wpływ na roczne koszty:

250*30*(0,20+0,30)zł/km + 250* 30*0,30zł/km= ok. 6250zł/rocznie. Oszczędność 3750zł/rocznie

Przy zakupie OŚMIOLETNIEGO samochodu używanego możliwość obniżenia parametru Kd(1km) do KD(1km)=400zł/km

(dalej ten wariant pominięto).


3. Analizy rynkowe wykazały, że dojazdy do miast do ok. 2*8÷12km, czyli ok. 2*10min dziennie dodatkowo, nie wywołują - alternatywnych kosztów naszego czasu. Nie przeliczamy jego wartości. Wręcz przeciwnie często są to momenty, w których możemy coś spokojnie przemyśleć, zapalić papierosa, posłuchać muzyki, tak naprawdę wyluzować się, przed stresem w pracy, bądź bujnym życiem rodzinnym.

4. Większy fundusz remontowy w stosunku do funduszu nowego mieszkania o ok. 1700zł/rocznie (utrzymanie domu w stanie niepogorszonym więcej kosztuje jak mieszkania)

5. Koszty ogrzewania: takie same lub niższe
Jeżeli:
- więźby dachowe wysokość 240mm-300mm są wypełnione wełną mineralną 200-240mm,
- płyta fundamentowo; stropy są odpowiednio zaizolowane, materiał izolacyjny sypki wpompowany pneumatycznie w stropy, to koszt roczny ogrzewania budynku o pow. 120m2 jest porównywalny z kosztem ogrzanie mieszkania 90m2, z tą różnicą, że w lecie w takim domku mamy przyjemny chłód.

6. Nie mamy kosztów administracyjnych, zarządzania tak jak dla mieszkania, ale musimy sami się o wszystko martwić. Wpływ jego w ten sposób uwzględniono

7. Nie ma kosztów POSTOJOWEGO MIEJSCY GARAŻOWEGO w wysokości: 60÷100zł/miesięcznie(720÷1200zł/rocznie, średnia 960zł/rocznie)

Łącznie koszty dodatkowe Kd = 300 + 10000+ 1700 - 960 = 11.040zł/rocznie,
przyjęto dalej 11.000zł/rocznie

WARTOŚĆ BIEŻĄCA kosztów dodatkowych Wb(Kd) szeregu płatności 11000zł/rocznie, dla przyjętego kosztu kapitału 8%(stopa dyskontowa 1,055 po uwzględnieniu 2,5% wzrostu rocznego parametru Kd) wynosi: Wb= 11000/0,055 = 18,(18)*11000zł = 200.000zł( dla odległości od granicy miasta max.8km).

WARTOŚĆ BIEŻĄCA każdy dodatkowy KILOMETR
WbK(1km)= 18,(18)*650zł/km=12.000zł/km

I. Dom Tradycyjny 120m2 z kosztem działki, ok.8km od granicy miasta łącznie jest tańszy od MIESZKANIA 95m2 z POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM i balkonem lub tarasem o:

CM - DT =793.000 - 513.000 = 280.000zł

Po korekcie wartością Wb=200.000zł, Dom TRADYCYJNY jest tańszy o 80.000zł !!! od MIESZKANIA95m2.

CM - DT - Wb = 80.000zł

I to są NASZE oszczędności = 80.000zł, Dom TRADYCYJNY z działką gruntu
+ NOWY samochód średniej klasy dożywotnio i paliwo na dwa samochody też dożywotnio!!!!

II. Dom GOTOWY 120m2 z kosztem działki łącznie, ok.8km od granicy miasta jest tańszy od MIESZKANIA 95m2 z GARAŻEM i balkonem lub tarasem o:

CM - DG =793.000 - 468.000 = 325.000zł

Po korekcie wartością Wb=200.000zł, Dom GOTOWY jest tańszy o 125.000zł !!! od MIESZKANIA95m2 z GARAŻEM.
CM - DG - Wb = 125.000zł

I to są NASZE oszczędności = 125.000zł , Dom GOTOWY z działką gruntu
+ NOWY samochód średniej klasy dożywotnio i paliwo na dwa samochody też dożywotnio!!!!

PRZYKŁAD: odległość od granicy miasta 8km= 8km(baza) + 0km(dodatkowo), DOM w Technologii Tradycyjnej

Wtedy, Wb(Kd)=200.000zł + 0km*12.000zł/km

Ponieważ: CM-DT-Wb(Kd)>0 Inwestycja jest nadal opłacalna

793.000 - 513.000 - 200.000=80.000zł to zakup działki w cenie 165÷235zł/m2(średnia 200zł/m2) i wybudowanie domu jest opłacalne. Proponuję nie przekraczać odległości 10km od granicy miasta, a te 92.000zł ok. 23%(średniej wartości kosztu budowy domu tradycyjnego 120m2 pow. użytkowej w 2008r. w wysokości 120m2*2925zł/m2=351.000zł), potraktować jako margines bezpieczeństwa lub wybudowanie:

1. Przy zakupach NOWEGO samochodu osobowego średniej klasy:
- DOMU TRADYCYJNEGO o pow. użytkowej 149m2, 29m2 większego od przyjętego do porównania(120m2),
- DOMU GOTOWEGO o pow. użytkowej 168m2, 48m2 większego od przyjętego do porównania(120m2).

2. Przy zakupach samochodu CZTEROLETNIEGO zamiast NOWEGO oszczędności (2600 + 150)zł/rocznie, co dale wartość bieżącą (2600 + 150)*18,(18))=ok. 50.000zł., którą można przeznaczyć na wybudowanie:

- DOMU TRADYCYJNEGO o pow. użytkowej 166m2, 46m2 większego od przyjętego do porównania(120m2),
- DOMU GOTOWEGO o pow. użytkowej 189m2, 69m2 większego od przyjętego do porównania(120m2).

3. Przy zakupach samochodu OŚMIOLETNIEGO zamiast NOWEGO oszczędności (3750+ 250)zł/rocznie, co dale wartość bieżącą (3750 + 250)*18,(18)=ok. 75.000zł., którą można przeznaczyć na wybudowanie:

- DOMU TRADYCYJNEGO o pow. użytkowej 175m2, 55m2 większego od przyjętego do porównania(120m2),
- DOMU GOTOWEGO o pow. użytkowej 199m2, 79m2 większego od przyjętego do porównania(120m2).

Lokalizacje ze szkołą podstawową i przychodnią rozważyć indywidualnie, rynek preferuje takie lokalizacje.

Jeżeli: CM-DT-Wb(Kd)<0 ze względu na odległość np. 16km=8km(baza) + 18km(dodatkowo),
793.000 &#8211; 513.000 - (200.000 + 8*12.000)=-18.000zł to o taką wartość należy POMNIEJSZYĆ cenę gruntu.


Okres realizacji budowy DOMU GOTOWEGO 3÷6 Miesięcy

Wniosek. Nastąpi eksplozja pozwoleń na budowę domów mieszkalnych w zabudowie jednorodzinnej, bliźniaczej i szeregowej. Dojdzie do arbitrażu cenowego. KOSZTY DZIAŁEK bliskich dużym miastom będą rosły bardzo szybko do momentu uzyskania równowagi dynamicznej alternatyw.

Ceny podwrocławskich GRUNTÓW, wiwg = 0,14÷0,18, uzbrojenie (woda, prąd), w IV kw. 2007r. dla poszczególnych lokalizacji będą wynosić:

- dostateczna(słaba) ok. 130÷170zł/m2 (średnia 150zł/m2).

- dobra ok. 165÷235zł (średnia 200zł/m2), NALICZNIEJSZA GRUPA DZIAŁEK

- bardzo dobra ok. 220÷290zł/m2 (średnio 255zł/m2),

- najlepsza ok. 270÷360zł/m2 (średnio 315zł/m2).

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe.

Ceny podwrocławskich GRUNTÓW, wiwg = 0,14÷0,18, pełne uzbrojenie(woda, prąd, gaz, kanalizacja) 8÷12% drożej, w IV kw. 2007r.dla poszczególnych lokalizacji będą wynosić:

- dostateczna(słaba) 150÷200PLN/m2 (średnia 175PLN/m2),

- dobra 185÷255PLN/m2 (średnia 220PLN/m2),

- bardzo dobra 240÷310PLN/m2 (średnia 275PLN/m2),

- najlepsza 290÷390PLN/m2 (średnia 340PLN/m2).

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe

Inwestorzy nie powinni przekraczać odległości max. 10-12km od GRANICY miasta Wrocławia!!!
(wyjątek strona południowa max. 16km od GRANICY miasta Wrocław).
ODLEGŁOŚCI POWYŻEJ 10km, powodują nie tylko wzrost kosztów dojazdów rocznie Kd(1km)=650zł/km, wartość bieżąca: KbK(1km) = 12.000zł/km, ale wywołują również ALTERNATYWNE KOSZTY NASZEGO i NASZYCH BLISKICH(DZIECI) CZASU. Jest to b. indywidualny parametr. Obciąża on w pełni dodatkowo wartość zakupywanego GRUNTU. RYNEK wycenia je niżej, niż działki bliskie miastu, bo leżą poza strefą BEZPOŚREDNIEGO WPŁYWU MIASTA WROCŁAW..

Celem uzyskania niższych kosztów zakupu materiałów inwestorzy indywidualni powinni zakupywać je w ramach Sąsiedztwa Inwestycyjnego np. razem z okolicznym-i Inwestorem-i i kupować materiały bezpośrednio u producenta.

DOM GOTOWY z kosztem DZIAŁKI za 425.000÷525.000zł/2008rok/ okres realizacji inwestycji do 6 miesięcy od daty rozpoczęcia budowy domu.

Dla tych co zamierzają się budować!!!

Jeśli nie ma Planów Zagospodarowania Przestrzennego to występujemy o Warunki Zabudowy, wtedy nawet te działki, które są budowlanymi wymagają takich samych procedur jak działki czysto rolne, nie ponosimy żadnego ryzyka, można wszystkiego dowiedzieć się w Gminie. Czas wydania Warunków Zabudowy to 2-5 miesięcy. Gminy zawsze odpowiadają pozytywnie, gdy działka jest uzbrojona lub sąsiad jest przynajmniej w trakcie budowy. Gmina nie ma podstaw prawnych do negatywnej odpowiedzi( z resztą, po co przecież to my wydajemy pieniądze: teraz i w przyszłości), chyba żeby chciała budować drogę. Niektóre gminy słyszałem podchodzą jeszcze luźniej tzn. do trzeciej działki włącznie, ale to trzeba sprawdzać. Jeśli chodzi o kredyt, to posiłkujemy się do momentu wydania Warunków Zabudowy pożyczką hipoteczną. Jest ona droższa od kredytu hipotecznego o pkt. 2-3%(WIBOR 3M + 3-4%), a następnie po uzyskaniu Warunków Zabudowy na naszej Działce robimy konwersję na tańszy kredyt hipoteczny. Dodatkowe koszt kapitału ok.300zł na 100.000zł (wartości zakupionej działki) do momentu konwersji. Są już na rynku Instytucje Finansowe udzielające kredytów hipotecznych na podstawie STUDIUM uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, nawet przy braku PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO!!!. Niestety są to na dzień dzisiejszy wyjątki, ale są.


Teraz tylko kupić GRUNT i budować się samemu!!!

ALTERNATYWA rok 2007-2008: domki wybudowane przez DEWELOPERÓW - Cena stan surowy zamknięty 5450÷6650zł/m2, po uwzględnieni robót wykończeniowych cena 6450÷7750zł/m2 (Niższe ceny za zł/m2 dla - Dom Gotowy 120m2 na działce 450-700m2, łącznie z jej kosztem(ok. 465÷565zł/m2))


Sentencja tego, co napisałem jest taka:

Jeśli STAĆ jest kogoś na kupno NOWEGO mieszkania o powierzchni 85m2 z POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM we Wrocławiu, to na pewno STAĆ jest go na NOWY DOM TRADYCYJNY 120m2 na działce w cenie 165÷235zł/m2 (średnia 200zł/m2), wiwg = 0,14÷0,18, odległość ok. 8km. od granicy miasta. Dodatkowo w prezencie: NOWY Samochód średniej klasy i paliwo na dwa samochody GRATIS i to dożywotnio(wielopokoleniowo)!!!.



Jeśli STAĆ jest kogoś na kupno NOWEGO mieszkania o powierzchni 75m2 z POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM we Wrocławiu, to na pewno STAĆ jest go na NOWY DOM GOTOWY 120m2 na działce w cenie 165÷235zł/m2 (średnia 200zł/m2), wiwg = 0,14÷0,18, odległość ok. 8km. od granicy miasta. Dodatkowo w prezencie: NOWY Samochód średniej klasy i paliwo na dwa samochody GRATIS i to dożywotnio(wielopokoleniowo)!!!.

Przy zakupach CZTEROLETNIEGO samochodu średniej klasy zamiast NOWEGO powstają dodatkowe oszczędności w wysokości ok. 50.000PLN. Wymiany samochodów są dokonywane dożywotnio i to wielopokoleniowo!!!.

Przy zakupach OŚMIOLETNIEGO samochodu średniej klasy zamiast NOWEGO powstają dodatkowe oszczędności w wysokości ok. 75.000PLN. Wymiany samochodów są dokonywane dożywotnio i to wielopokoleniowo!!!.

Górna granica Kd opłacalności inwestycji dla podanego przykładu 8km od granicy miasta Wrocław wynosi dla:

DOMU TRADACYJNEGO Kd = ok.13.500zł/m2,
DOMU GOTOWEGO Kd = ok.16.500zł/m2

Jeżeli faktycznie nowe mieszkania podrożeją o 4,50%, ja przyjąłem 3,47% rocznie, to wtedy budowa DOMU może być jeszcze bardziej opłacalna.

Jest to analiza opłacalności alternatyw inwestycyjnych z punktu widzenia OSOBÓB FIZYCZNYCH np.: rodzina - państwo Kowalscy dojeżdżający codziennie do Wrocławia (odpowiednia zdolność kredytowa lub, -i zasoby majątkowe, muszą być spełnione).

Oczywiście jest ona skierowana do tej części rynku, na którą ten wariant stać!!!.
Pewne odchylenia cen gruntów w dół, a szczególnie w górę są możliwe tam, gdzie praktycznie nie występuje rynku ze względu na brak lub niewielką ilość ofert rynkowych w stosunku do potencjalnego popytu lub są wyjątkowo atrakcyjne ze względu na swoje atrybuty.

Część osób fizycznych skorzysta jeszcze dodatkowo z różnicy kosztów Kapitału tj:
DOPŁATA do odsetek kosztu kredytu hipotecznego przez 8lat

Podstawa prawna: ustawa z dnia 8.09.2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (Dz. U. nr 183, poz. 1354).


WIBOR 3M wynosi obecnie 5.20%.
Stopa referencyjna (po dodaniu 2 punktów procentowych) wyniesie 7,20%.
Dopłaty finansowane z budżetu państwa pokryją oprocentowanie w wysokości 3,60%.

Przy kredycie oprocentowanym wg stawki WIBOR 3M + marża 1 punkt procentowy (tj. obecnie 6,20%) KREDYTOBIRCA PŁACIĆ BĘDIE TYLKO ok. 2,60% ODSETEK!!!(na dzień dzisiejszy)
Cena rynkowa 1 mkw. mieszkania lub domu, kosztu budowy domu nie może przekroczyć wartości odtworzeniowej budynków, określanej co kwartał przez GUS. Przykładowo, aktualny wskaźnik dla Warszawy wynosi 4877 zł/m2, Krakowa - 2987zł/m2, a WROCŁAWIA - 2890 zł/m2.
Województwo Dolnośląskie, okolice WROCŁAWIA- 2433zł/m2,

Ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania nie sprawdzi się jako wsparcie w kupowaniu mieszkań, ale pomoże sfinansować niejedną budowę domu w Polsce.

Oszczędności dla Inwestor z Wrocławia, Przykład
DOM 120m2:

Po poprawce parametrem 1,3(nowelizacja ustawy) odpowiednio:

1.Maksymalna Wartość kredytu na zasadach preferencyjnych na pokrycia kosztów budowy DOMU o pow. użytkowej 120m2
(120/140)x70m2x1,3x2890zł/m2=225.420zł

2. Oszczędności odsetkowe:
3,60%(dopłata do odsetek)x225.420=ok. 8.115 zł w pierwszym roku,
przez osiem lat 8x8.115zł = 64.920zł,. Przyjąć można jako przybliżoną np. 42.000-60.000zł oszczędności w okresie 8 lat. Wynika to z tego, iż spłacając kredyt spłacamy również kapitał w zależności od wariantu spłaty raty i horyzontu czasowego kredytu wysokości odsetek różnią się. I o tyle oprócz moich obliczeń dodatkowo DOM jest tańszy od MIESZKANIA ze względu na sposób finansowania. Dotyczy to osób mogących skorzystać z tego.


Ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania nie sprawdzi się jako wsparcie w kupowaniu mieszkań, ale pomoże sfinansować niejedną budowę domu w Polsce.

Źródło: opracowanie własne Inwestor
P.S. Ceny podano z VAT
~Jola
zbanujcie tego psychopatę, te inwestor ile można do ***y
~Inwestor odpowiada ~Jola
Szanowna Pani Jolu, proszę o podanie przeczyny nazywania mnie psychopatą ???.

Moje opracowania są aktualizowane na bieżąco, a ich najbardziej rozbudowane wersje często wykorzystywane przez inwestorów

pozdrawia
tom.tom odpowiada ~Inwestor
psychopato przestan wk**** ludzi !!

Umiesc swoje wypociny na jakies stronie i dawaj linki
Wkurza to, ze trzeba przewijac to badziewie ktore wklejasz wciaz.
~Laser odpowiada tom.tom
Wypowiedzi są sensowne tylko wtedy, gdy pozbawione są nadmiernej emocji.
Życzę spokoju.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki