2009-01-13 07:15 Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Banki ruszą z kredytami, kiedy zmniejszy się obowiązkowa rezerwa
Zgodnie z ubiegłotygodniową decyzją NBP o przedterminowym wykupie własnych obligacji banki komercyjne otrzymają ok. 8 mld zł. GP przepytała bankowców, czy przełoży się to na wzrost akcji kredytowej.
– Na pewno poprawi to płynność całego sektora. Na ile? To w dużej mierze zależy od największych banków PKO BP i Pekao, które będą największym beneficjentem działań NBP, i od ich aktywności na rynku międzybankowym – ocenia Włodzimierz Kiciński, prezes Nordea Banku Polska.
Pozytywnie decyzję NBP ocenia też Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego WBK. – Na pewno także w naszym wypadku te pieniądze pozwolą na szerszą akcję kredytową – mówi prezes BZ WBK.
Mała podaż kredytów
Jednak ekonomiści ostrożnie podchodzą do tych deklaracji. – Przedterminowy wykup obligacji przez NBP nie będzie miał istotnego wpływu na stawki rynku pieniężnego oraz akcję kredytową w 2009 roku. W najbliższych kwartałach akcja ta będzie ograniczona przez niepewność do skali postulowanego przez KNF zwiększenia w stosunku do norm ustawowych wymogu kapitałowego. Ponadto popyt na kredyt w 2009 roku nie będzie w pełni zaspokajany ze względu na wzrost ryzyka kredytowego, a pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego zmniejszy skłonność przedsiębiorstw do inwestycji i zaciągania nowych kredytów – uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Zdaniem Włodzimierza Kicińskiego większym impulsem do ożywienia akcji kredytowej mogłoby być zmniejszenie rezerwy obowiązkowej, jaką banki komercyjne odprowadzają do NBP. Obecnie wszystkie banki komercyjne i spółdzielcze muszą utrzymywać na nieoprocentowanym koncie NBP 3,5 proc. od kwoty wszystkich swoich depozytów. Według nieoficjalnych informacji Rada Polityki Pieniężnej jest skłonna obniżyć rezerwę obowiązkową do 2 proc. To oznacza, że banki otrzymałyby ponad 8,25 mld zł.
Zasilanie w płynność
– A to w połączeniu z wykupem obligacji mogłoby korzystnie wpłynąć na akcję kredytową banków – zauważa prezes Nordea Banku. Wtóruje mu prezes BZ WBK. – Teraz pożądane byłyby dalsze działania wspierające wzrost podaży pieniądza i kredytów, np. obniżenie współczynnika rezerw obowiązkowych, NBP powinien też kontynuować zasilanie w płynność sektor bankowy – mówi Morawiecki.
Jednak nadzieje bankowców na zmniejszenie rezerwy ostudził wczoraj Witold Koziński, wiceprezes NBP. – Nie ma obecnie potrzeby obniżania stopy rezerwy obowiązkowej dla banków. Ewentualna decyzja o takim kroku będzie zależna od prognozy płynności – tłumaczy Koziński. W opinii Borowskiego decyzja o obniżeniu stopy rezerwy obowiązkowej może być podjęta w marcu, a więc po zapoznaniu się przez RPP z danymi o produkcie krajowym brutto w IV kwartale 2008 r. i wynikami lutowej projekcji inflacji.
Zdaniem samych bankowców głosy o przykręcaniu przez banki kredytów dla klientów są nieco przesadzone. – W tym roku akcja kredytowa w polskim sektorze bankowym wzrośnie o 10–11 proc. – uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Przyznaje on jednak, że na wzrosty kredytów na poziomie 20 proc., jakie odnotowywaliśmy w ostatnich latach, raczej nie ma co liczyć.
Jacek Iskra
Gazeta Prawna 13.01.2009 (8) – forsal.pl - str. A9
Czytaj więcej:
NBP: niższa rezerwa obowiązkowa jeszcze nie teraz
Banki kontra rząd i NBP
NBP wykupi obligacje, aby wesprzeć sektor bankowy
– Na pewno poprawi to płynność całego sektora. Na ile? To w dużej mierze zależy od największych banków PKO BP i Pekao, które będą największym beneficjentem działań NBP, i od ich aktywności na rynku międzybankowym – ocenia Włodzimierz Kiciński, prezes Nordea Banku Polska.
Pozytywnie decyzję NBP ocenia też Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego WBK. – Na pewno także w naszym wypadku te pieniądze pozwolą na szerszą akcję kredytową – mówi prezes BZ WBK.
Mała podaż kredytów
Jednak ekonomiści ostrożnie podchodzą do tych deklaracji. – Przedterminowy wykup obligacji przez NBP nie będzie miał istotnego wpływu na stawki rynku pieniężnego oraz akcję kredytową w 2009 roku. W najbliższych kwartałach akcja ta będzie ograniczona przez niepewność do skali postulowanego przez KNF zwiększenia w stosunku do norm ustawowych wymogu kapitałowego. Ponadto popyt na kredyt w 2009 roku nie będzie w pełni zaspokajany ze względu na wzrost ryzyka kredytowego, a pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego zmniejszy skłonność przedsiębiorstw do inwestycji i zaciągania nowych kredytów – uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Zdaniem Włodzimierza Kicińskiego większym impulsem do ożywienia akcji kredytowej mogłoby być zmniejszenie rezerwy obowiązkowej, jaką banki komercyjne odprowadzają do NBP. Obecnie wszystkie banki komercyjne i spółdzielcze muszą utrzymywać na nieoprocentowanym koncie NBP 3,5 proc. od kwoty wszystkich swoich depozytów. Według nieoficjalnych informacji Rada Polityki Pieniężnej jest skłonna obniżyć rezerwę obowiązkową do 2 proc. To oznacza, że banki otrzymałyby ponad 8,25 mld zł.
Zasilanie w płynność
– A to w połączeniu z wykupem obligacji mogłoby korzystnie wpłynąć na akcję kredytową banków – zauważa prezes Nordea Banku. Wtóruje mu prezes BZ WBK. – Teraz pożądane byłyby dalsze działania wspierające wzrost podaży pieniądza i kredytów, np. obniżenie współczynnika rezerw obowiązkowych, NBP powinien też kontynuować zasilanie w płynność sektor bankowy – mówi Morawiecki.
Jednak nadzieje bankowców na zmniejszenie rezerwy ostudził wczoraj Witold Koziński, wiceprezes NBP. – Nie ma obecnie potrzeby obniżania stopy rezerwy obowiązkowej dla banków. Ewentualna decyzja o takim kroku będzie zależna od prognozy płynności – tłumaczy Koziński. W opinii Borowskiego decyzja o obniżeniu stopy rezerwy obowiązkowej może być podjęta w marcu, a więc po zapoznaniu się przez RPP z danymi o produkcie krajowym brutto w IV kwartale 2008 r. i wynikami lutowej projekcji inflacji.
Zdaniem samych bankowców głosy o przykręcaniu przez banki kredytów dla klientów są nieco przesadzone. – W tym roku akcja kredytowa w polskim sektorze bankowym wzrośnie o 10–11 proc. – uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Przyznaje on jednak, że na wzrosty kredytów na poziomie 20 proc., jakie odnotowywaliśmy w ostatnich latach, raczej nie ma co liczyć.
Jacek Iskra
Gazeta Prawna 13.01.2009 (8) – forsal.pl - str. A9
Czytaj więcej:
NBP: niższa rezerwa obowiązkowa jeszcze nie teraz
Banki kontra rząd i NBP
NBP wykupi obligacje, aby wesprzeć sektor bankowy
- Re: Banki ruszą z kredytami, kiedy zmniejszy się obowiązkowa rezerwa Autor: ~jola 2009-01-13 13:10
- gdy banki zmniejsza rezerwe to tylko głupcy beda trzymac forse w małych bankach bo to bedzie jak gra w ruletkę,oczywiscie duze banki to wykorzystaja płacac małe odsetki za depozyty gdyz wszyscy myslac (..)
- Banki ruszą z kredytami, kiedy zmniejszy się obowiązkowa rezerwa Autor: ~nnn 2009-01-13 11:54
- banki to cwaniaki i złodzieje, znowu chcą zarabiać kosztem inflacji... i niech mi nikt nie mowi że zmniejszenie rezerwy obowiązkowej (2%???!!!) to nie czynnik inflacjogenny... masakra, chciałem zauywa (..)


Dodaj komentarz