REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki obawiają się rządowych regulacji kredytów we frankach

2015-02-02 06:50
publikacja
2015-02-02 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Pomysły polityczne jak restrukturyzacja kredytów i dostosowanie rat do możliwości frankowiczów nie powinny wpłynąć negatywnie na sektor bankowy. Zagrożeniem dla niego jednak cały czas pozostają pomysły przewalutowania kredytów w CHF na złote po kursie z dnia zawarcia umowy, co zrodziłoby kilkudziesięciomiliardowe straty w 5-7 największych bankach. Jednak jest to rozwiązanie mało prawdopodobne, ze względu na małą liczebność kredytobiorców, ich dobrą sytuację finansową oraz świadomość podejmowanego ryzyka.

Banki obawiają się rządowych regulacji kredytów we frankach
Banki obawiają się rządowych regulacji kredytów we frankach
fot. Hemera Technologies / / Thinkstock

- Jest różnica pomiędzy efektem zmian w kursie franka szwajcarskiego i jego wpływu na banki a następstwami związanymi np. ze zmianą procedur kredytowych czy rządowymi próbami uregulowania tzw. politycznego problemu frankowiczów - mówi agencji informacyjnej Newseria Jacek Chwedoruk, prezes polskiego oddziału banku inwestycyjnego Rothschild.

Według eksperta sama zmiana kursu franka nieznacznie oddziałuje na zwiększenie ryzyka w bankach, czyli wzrost NPL. Do tej pory podwyższenie kursu szwajcarskiej waluty i wysokości rat we frankach (w ciągu 10 lat frank wzmocnił się o ponad połowę) nie miało znaczącego wpływu na spłacalność kredytów. Większe znaczenie miała koniunktura gospodarcza, poziom bezrobocia czy liczba rozwodów.

Na niewielką korelację kursu franka z ryzykiem w bankach wpływa także spadek tego kursu. Po ogłoszeniu decyzji przez SNB 15 stycznia przez kilka kolejnych dni kurs franka szwajcarskiego do złotego oscylował na poziomie 4,30 zł. W ostatnich dniach frank słabnie - teraz ledwo przekracza 4 złote.

- Wydaje mi się, że sama sytuacja na rynkach walutowych powinna mieć nieznaczne skutki dla ryzyka portfeli frankowych - ocenia Chwedoruk.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem prezesa polskiego Rothschilda propozycje, jak choćby wydłużenie okresu spłat kredytów czy obniżenie rat, nie powinny mieć wpływu na bilanse banków, o ile nie powodowałyby zmniejszenia kwot, które kredytobiorcy muszą spłacić bankom.

- Restrukturyzacja kredytów i dostosowanie ich rat do możliwości płatniczych prawdopodobnie będzie robiona w taki sposób, żeby miała neutralny wpływ na wyniki banków - tłumaczy Jacek Chwedoruk. - Banki boją się czegoś innego, a mianowicie rozwiązania politycznego, które redukowałoby sumę zadłużenia frankowego w taki sposób, że kurs przeliczeniowy historyczny byłby znacznie niższy niż bieżący, co w efekcie spowoduje zmniejszenie zobowiązania złotówkowego kredytobiorców i spadek sumy, którą z powrotem dostanie bank.

Propozycje wicepremiera Piechocińskiego

Wicepremier Janusz Piechociński w ubiegłym tygodniu przedstawił kilka propozycji, które miałyby pomóc frankowiczom. To uwzględnienie przez banki ujemnej stawki LIBOR, bezprowizyjnej zamiany waluty kredytu z franków na złote po kursie równym średniemu kursowi NBP w dniu przewalutowania, wakacje kredytowe na 3 lata oraz ustanowienie limitu wysokości raty do poziomu z końca 2014 roku. Banki z kolei zgodziły się na takie rozłożenie spłat, by pojedyncza rata nie była wyższa niż ta zapłacona w grudniu oraz na uwzględnienie ujemnego LIBOR-u. To o wiele mniej bolesne dla banków niż zaproponowane wcześniej przez samych kredytobiorców pomysły przewalutowania kredytów po kursie z dnia jego zaciągnięcia i ewentualnego wyrównania różnicy pomiędzy już spłaconą sumą we frankach a tą, która zostałaby zapłacona, gdyby kredyt od razu został zaciągnięty w złotych.

- Pomysły, które się pojawiały, były wyceniane nawet na kilkadziesiąt miliardów złotych. Pojawiały się one w ramach różnych dyskusji, nawet przez różne strony rozmów: przez administrację rządową, same banki, Związek Banków Polskich czy przedstawicieli środowisk kredytobiorców - zaznacza Chwedoruk.

W jego ocenie przy braku wyboru konkretnego pomysłu o charakterze prawnym, trudno szacować jego wpływ na bilanse banków.

- Na dzisiaj wydaje mi się, że nie ma szans na wprowadzenie ustawowego rozwiązania dla kredytów frankowych, dlatego że po pierwsze dotyczy on niewielkiej grupy ludności, po drugie ona nie jest szczególnie biedna czy narażona na negatywne konsekwencje - przekonuje ekspert.

Ekspert podkreśla także, że kredytobiorcy frankowi byli świadomi ryzyka w momencie zawierania umowy.

W listopadzie 2014 roku było 566 tys. kredytów we frankach szwajcarskich, które zaciągnęło 953 tys. osób. Tylko 1,4 proc. z nich nie spłacało terminowo tych zobowiązań.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (47)

dodaj komentarz
~kris
JESZCZE RAZ !!! BANKI NIE STRACĄ TYLKO POMNIEJSZĄ ZYSK więc niech mi tu nie piszą, że się zaraz sektor bankowy załamie. A zabezpieczenia we frankach nigdy w bankach nie było i tyle w temacie...
~Kat
Banda banksterów ..... co z wyrokami SOKiK? Czemu łamią prawo? ... Cisza
~-Przekręt-stulecia-
"Przekręt stulecia" - "W skrócie: kurs waluty nie był wypadkową transakcji na rynku, lecz rozmów bankierów w kuluarach..."

Warto przeczytać jak nas robią... :(

link: uwazamrze.pl/artykul/1122853
~Jasiu
jakies bzdury ja mam kredyt w Euro I jakos Euro sie nie umocnilo do Polskiej zlotowki, a Frank do Euro takze

~forex
wejć na waluty i na obojętny jaki portal wpisz Historie 5 10 lat i zobaczysz jak Kurs walut się zmienia, Czy to Frank czy Japonski Jen czy obojętny jaki dolar np.: usd- Amerykański, Pewno Banki winne twojej Głupocie
~zejman
...FRANKOWCY DOBRA WIADOMOŚĆ W NAJBLIŻSZYCH DNIACH...BANKI DOSTANĄ REKOMENDACJE...,,DON VITA CORLEONE" !!!
~Finansedladziecka
FRANK SZWAJCARSKI CHF – POLSKI CELEBRYTA

Co robić dalej z kredytem we frankach szwajcarskich?
http://finansedladziecka.pl/2015/01/31/frank-szwajcarski-chf-polski-celebryta/
~artu
Nikt nie mówi o tym, że były głosy wielu ekonomistów zarówno w TV jak i na portalach internetowych oraz w prasie mówiące jednym głosem, cytuję "kredyt bierze się w walucie w której się zarabia" W innym przypadku ponosimy ryzyko kursowe. Kropka i koniec. Jak ktoś chciał być cwany i płacić mniejszą ratę niż "złotowi" Nikt nie mówi o tym, że były głosy wielu ekonomistów zarówno w TV jak i na portalach internetowych oraz w prasie mówiące jednym głosem, cytuję "kredyt bierze się w walucie w której się zarabia" W innym przypadku ponosimy ryzyko kursowe. Kropka i koniec. Jak ktoś chciał być cwany i płacić mniejszą ratę niż "złotowi" to może tylko teraz winić sam siebie za CHCIWOŚĆ. Tyle w temacie.
~Kat
A jeśli banki łamia prawo (wyroki sądów) to mamy im dalej płacić i nagradzać za CHCIWOŚĆ?

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki