Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj

Księgarnia


Jak zarobiłem 2 000 000 $ na giełdzie. Wydanie II

Cena: 39 zł
więcej narzędzi... 

Moje spółki

TPS16.200.93%
PKN34.15-0.18%
KGH120.902.28%
PEO132.300.68%

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-05-28 17:34:58
Wolumen: 193 958 249 akcji
Obrót: 984 263 974 zł

Akcje: 183 wzrosło, 131 spadło, 84 bez zmian.

Największe wzrosty:
ITB4.8018.5%
IFC5.7617.3%
RES20.5311.3%
PCI4.4010.0%
PXM1.269.6%
Największe spadki:
EMP51.50-52.1%
O2O0.49-21.0%
ASI2.17-18.1%
MAK2.81-7.9%
PRD1.08-6.9%
Najwyższe wolumeny:
PXM1.2614051184
BRS0.595472429
MDS0.544392243
TPE4.183629347
OIL1.212619439
Najwyższe obroty:
KGH120.9079496320
PEO132.3071712688
PGE17.8063213684
PKO31.4062270218
PKN34.1545350266


2009-05-12 06:00 Źródło: Miesięcznik Bank

Miesięcznik Bank

Banki grabarzami gospodarki?


„Wszystkiemu winne banki” - nie ma dzisiaj właściwie forum internetowego, na którym nie pojawiłyby się podobne głosy. Atmosfera kryzysu i spowolnienia gospodarczego, „toksycznych opcji walutowych” i „wstrzymania akcji kredytowej” – czyli kilku narzędzi, którymi banki skutecznie gnębią współczesny świat – sprzyja uproszczeniom.


Taki przekaz dostaje ostatnio opinia publiczna, w takich kontekstach pada słowo „bank” i „bankowość”. Apele o zrozumienie roli bankowości w takiej sytuacji odnoszą mizerny skutek.Zadziwiająco łatwo zapomina się , że bank – obarczany winą za kłopoty swoich dłużników – pożyczone pieniądze musi odzyskać. W przeciwnym razie poszkodowani będą jego wierzyciele i akcjonariusze. Kryzys czy inne okoliczności nie spowodują, że banki zmienią swą podstawową działalność – warto natomiast jednak spróbować być mądrym przed szkodą.

Egzekwowanie należności jest nie tylko prawem kredytodawcy, ale jego obowiązkiem wobec depozytariuszy i wszystkich uczestników obrotu gospodarczego. Jest absolutnym fundamentem działalności kredytowej, wykonaniem treści umowy. Każda forma przymusowego egzekwowania należności jest ze swej natury dolegliwa dla dłużnika, ale nie przestaje dziwić, że dłużnik zamiast spłacać dług, angażuje się w „kampanię antyreklamową” czy w „lobbing specustawowy”.

Najbardziej nośna dla mediów popularnych egzekucja roszczeń pieniężnych z majątku osób fizycznych została zdefiniowana w prawie w taki sposób, że zasadniczo wywiera skutki jedynie wobec dłużnika. Jakie zaś są skutki społeczno-gospodarcze zwykłej egzekucji komorniczej, jeśli dłużnikiem jest przedsiębiorca, którego biznes działa – ale popadł kłopoty? Czy jedyny skutek to upadłość i likwidacja miejsc pracy? A jeśli to uczciwy biznesmen popadł w chwilowe tylko kłopoty? Czy istnieje metoda skutecznego dochodzenia należności od przedsiębiorcy w taki sposób, żeby nie obniżać wartości samego przedsiębiorstwa, nie powodować rozległych negatywnych skutków dla rynku, pracowników, dochodów budżetu?

Warto zastanowić się, jak odebrać populistom narzędzia do utrwalania demagogicznego, czarno-białego obrazu rzeczywistości gospodarczej, czyli: „złego banku” (niszczącego polskie przedsiębiorstwa przez wysyłanie komorników lub syndyków) i pokrzywdzonego, osamotnionego dłużnika. Skutki samej informacji o zagrożeniu upadłością są łatwe do wyliczenia: na pierwszą wzmiankę o bankructwie zareaguje personel, który najczęściej stanowi największy kapitał przedsiębiorstwa.

Pracownicy zaczynają wówczas szybko rozglądać się za nową pracą. Dostawcy wstrzymają dostawy, klienci przeniosą zamówienia do konkurentów. Wokół firmy tworzy się klimat utrudniający działalność operacyjną i skutkujący spadkiem jej wartości. Natomiast opinia publiczna zapamięta, że u początku tego wszystkiego leżą działania banku. W pełni legalne, zwykle skuteczne – ale czy nie zbyt nieproporcjonalne?

Dochodzenie do pieniędzy

Bank przeprowadzi procedurę windykacyjną, ale można przypuszczać, że odzyskanie długu nie będzie kompletne, a ponadto obarczone znacznym kosztem społecznym, co (może na poziomie rachunku wyników ma mniejsze znaczenie) jest w stanie skutecznie zrujnować bezcenne dobro, jakim dla instytucji finansowej jest dobra reputacja. Powtórzmy więc pytanie: czy możliwe jest skuteczne dochodzenie należności przez wierzyciela od dłużnika – przedsiębiorcy bez tak daleko idących negatywnych skutków dla otoczenia?

Wyobraźmy sobie znacznie uproszczony przebieg zwykłych procesów decyzyjnych w banku. Portfel kredytowy jest analizowany na bieżąco w wielu wymiarach – to standardowa funkcja właściwych struktur banku. Jeśli stosowne wskaźniki zaczynają odchylać się od normy, w decyzje dotyczące kredytobiorcy zaczynają angażować się struktury departamentów kredytów trudnych, restrukturyzacyjne, a w końcu windykacyjne.

Na każdym etapie prac bankowcy (siłą rzeczy) działają z pozycji zewnętrznych. Ich możliwości uzyskania informacji, a tym bardziej wpływu na dłużnika są ograniczone do mniej lub bardziej natarczywych działań dyscyplinujących, zapytań, monitów i bezustannie prowadzonych negocjacji.

A gdyby tak już na wczesnym etapie, gdzieś pomiędzy przekazaniem sprawy z departamentu restrukturyzacji do windykacji, wprowadzić możliwość „faktycznego wejścia” do przedsiębiorstwa w celu zarządzania nim tak, aby wierzytelność była spłacana z bieżących, nieuszczuplanych przez dłużnika dochodów firmy? Zastanówmy się. Taka możliwość pojawiła się w polskim Kodeksie postępowania cywilnego w 2005 roku. Szczególna egzekucja sądowa wobec przedsiębiorstw zwana egzekucją przez zarząd przymusowy może odbywać się na dwa sposoby: poprzez egzekucję z dochodów przedsiębiorstwa i egzekucję przez sprzedaż przedsiębiorstwa w całości.

Wprowadzenie do firmy zarządcy przymusowego natychmiast zmienia perspektywę i możliwości działania. Daje szczegółowy obraz biznesu dłużnika „od wewnątrz”. Na podstawie wniosków wynikających już z bardzo wstępnych prac zarządcy można podejmować decyzje o strategii dalszych działań. Jeśli przedsiębiorstwo dłużnika ma szanse generować dochód i przeżywa przejściowe kłopoty, nie zagraża mu trwała niewypłacalność – należy prowadzić działalność, przemodelowując procesy biznesowe tak, aby utrzymać przedsiębiorstwo w stanie niepogorszonym, a z uzyskanego dochodu spłacić zobowiązania. Jeśli firma ma składniki majątkowe, które nie zwiększają możliwości generowania dochodu – należy wystąpić do sądu nadzorującego postępowanie egzekucyjne o zezwolenie na sprzedaż.

A jeśli przedsiębiorstwo dłużnika działa na perspektywicznym rynku i stanowi nadal organizacyjną całość – ale generowanie dochodu jest bardzo utrudnione – należy wnioskować o zmianę formy egzekucji na sprzedaż go w całości. W przypadku kiedy bank interweniował za późno i sytuacja w firmie dłużnika jest bardzo zła – ustanowienie zarządu przymusowego ma inną ważną zaletę: odsuwa się dotychczasowe kierownictwo od podejmowania decyzji, a wszelkie podjęte działania nie rodzą już skutków prawnych. Po wszczęciu egzekucji przez zarząd przymusowy inne egzekucje (sądowe i administracyjne) umarzane są z mocy prawa, a wierzyciele przyłączają się do wszczętej egzekucji przez zarząd. Dochody z przedsiębiorstwa dłużnika są proporcjonalnie dzielone między wierzycieli. Kiedy jednak stan przedsiębiorstwa dłużnika jest bardzo zły, to – tak jak w innych przypadkach egzekucji sądowych – i tę przez zarząd przymusowy należy umorzyć i zastosować inne odpowiednie środki prawne (…)

Maciej Pietrzak

Więcej w kwietniowym wydaniu Miesięcznika Finansowego BANK

Zaprenumeruj BANK

Zobacz też:
» Mimo kryzysu jesteśmy zadowoleni z życia
» Złotemu nie sprzyjają doniesienia z Grecji, będzie dziś w okolicach 3,97 za euro
» Bank Światowy ostrzega przed kryzysem




Komentarze do artykułu
Wstrętni przedsiębiorcy... Autor: ~Kubuś fatalista   2009-08-04 08:33
i szlachetne banki. Czyżby autor zapomniał kto komu wciska różne instrumenty finansowe. Jeżeli są wątpliwości link : http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kolejny-falszywy-owoc-inzynierii-finansowej-199559 (..)
 Narzędzia Bankier.pl
  Wyszukiwarka kredytów samochodowych
  Wyszukiwarka kredytów mieszkaniowych
  Wyszukiwarka kredytów gotówkowych

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: