REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bank Anglii znów w roli drukarni funtów

2009-11-05 13:00
publikacja
2009-11-05 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami Bank Anglii pozostawił główną stopę procentową bez zmian na wysokości 0,5% - czyli na najniższym poziomie w swojej 315-letniej historii.

Ostatnia obniżka ceny pieniądza w Wielkiej Brytanii miała miejsce 5. marca – wówczas główna stopa procentowa została obniżona o 0,5 pkt. proc. Na poprzednim posiedzeniu stawka referencyjna również nie uległa zmianie.

Ponadto Bank Anglii zwiększył limit skupu obligacji ze 175 do 200 mld funtów. Oznacza to zwiększenie dodruku pieniądza o 25 mld funtów. Program limitem 75 miliardów funtów został zainicjowany również 5. marca.

Jak podano na stronie Banku Anglii, z dotychczasowego pułapu 175 miliardów funtów na dzień 29. października 2009 roku wykorzystano 174,8 miliardów funtów.

Decyzja o kontynuowaniu pomocy dla gospodarki Wielkiej Brytanii jest efektem między innymi spadku PKB kraju w trakcie III kwartału 2009 roku o 0,4% kw/kw i 5,2% r/r.

TW
Komentuje Analityk Bankier.pl, Krzysztof Kolany:

Zapach świeżo dodrukowanych funtów unosi się w powietrzu już od marca, gdy Bank Anglii zdecydował się „kupić” obligacje skarbowe za 75 mld funtów. Jednak decyzja o wyemitowaniu dodatkowych 25 miliardów nie była przypadkowa. Zaledwie we wtorek rząd Wielkiej Brytanii dofinansował znacjonalizowane rok temu Royal Bank of Scotland oraz Lloyds Banking łączną kwotą 31,5 mld funtów. Teraz widać, że 80% z tej sumy będzie de facto pochodzić z kreacji pustego pieniądza. Tak oto rosną koszty utrzymywania przy życiu banków-zombie. Za błędne inwestycje bankierów z City płaci rząd, który dzięki możliwości dodruku pieniądza ma nieograniczone możliwości sfinansowania własnego zadłużenia. Tyle tylko że ceną za taką politykę prędzej czy później będzie wysoka inflacja, obniżająca siłę nabywczą posiadaczy brytyjskiej waluty.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Gość
Jeśli tylko o to chodzi to frajerem jest Euroland. Złotówka się sporo osłabiła wobec EUR.
~niki
to zolty metal jednak gora............................................
~Janusz
Bank Anglii robi wszystko, aby osłabić swoja walutę w celu poprawy konkurencyjności gospodarki swojego kraju. Funt brytyjski przez wiele lat kosztował z grubsza między 5,5 a 6,5 zł. Gdy zaczął się kryzys, a więc gdzieś od 2 lat funt ( poza krótkimi wyjątkami ) kosztuje poniżej 5 zł. A więc OSŁABIŁ się dużo bardziej, niż nasza waluta.Bank Anglii robi wszystko, aby osłabić swoja walutę w celu poprawy konkurencyjności gospodarki swojego kraju. Funt brytyjski przez wiele lat kosztował z grubsza między 5,5 a 6,5 zł. Gdy zaczął się kryzys, a więc gdzieś od 2 lat funt ( poza krótkimi wyjątkami ) kosztuje poniżej 5 zł. A więc OSŁABIŁ się dużo bardziej, niż nasza waluta. A co robią w tej sprawie nasze władze ? Czy my zawsze musimy być frajerami ?

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki