W marcu nieznacznie poprawiły sie przewidywania menedżerów przedsiębiorstw co do kształtowania się wielkości zatrudnienia w ich firmach. Należy to łączyć z wyraźną, lecz jak na razie krótkotrwała poprawa sytuacji finansowej badanych firm. Menedżerowie drugi miesiąc z rzędu wskazują bowiem na jej poprawę. Oceniając jednak nastroje gospodarcze dotyczące zatrudnienia na przestrzeni ostatnich kilku miesiecy, to poza okresowymi, krótkotrwałymi i niewielkim wzrostami, przeważa tendencja do stabilizacji zatrudnienia na dotychczasowym poziomie. Większość przedsiębiorców nie przewiduje w najbliższym czasie istotnej zmiany liczby pracowników.
Równie wolniej napływają nowe oferty pracy. Istotnemu ograniczeniu uległa w ostatnim czasie liczba prasowych ofert zatrudnienia. Ogłoszeń o pracy napływających do urzędów pracy było wprawdzie nieco więcej niż w lutym, lecz już nie tak duo jak przed rokiem. Dodatkowo, wraz ze spadającym bezrobociem zmniejsza się odsetek ofert pracy wykorzystanych w miesiącu, w którym wpłynęły. Coraz trudniej jest pracodawcom znaleźć pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, w szczególności w kurczących się zasobach bezrobotnych. Co trzeci przedsiębiorca wskazuje na brak wykwalifikowanych pracowników jako istotną barierę działalności gospodarczej. Na największy niedobór kadry skarżą się firmy budowlane, a take te produkujące niektóre maszyny i urządzenia oraz sprzęt transportowy.
W marcu w dużym stopniu spadła liczba ofert zatrudnienia w administracji. Wzrosła jednak liczba tych dotyczących pracy przy obsłudze sprzedaży, co prawdopodobnie jest wynikiem przygotowań do rozpoczynającego sie sezonu wiosenno-letniego.
Spada liczba osób wyrejestrowanych z powodu podjęcia pracy. Jest to spowodowane zarówno nieco wolniejszym napływem ofert pracy, jak i rosnącym niedopasowaniem strukturalnym poday pracy i popytu na prace. W marcu jedynie 39% spośród wszystkich wyrejestrowanych bezrobotnych znalazło zatrudnienie. Pozostali opuścili zasoby bezrobotnych głównie z powodu nie potwierdzenia gotowości do podjęcia pracy. Wielu bezrobotnych w szczególności słabiej wykształconych nie przejawia motywacji do podjęcia pracy. To właśnie osoby w wieku 25-34 lat z niskim wykształceniem stanowią obecnie największa grupę bezrobotnych. Zwiększenie ich mobilności, a wiec przede wszystkim gotowości do przekwalifikowania się oraz podejmowania pracy w innym regionie kraju niż w miejscu zamieszkania, staje się koniecznością dla dalszego, trwałego spadku stopy bezrobocia. Pozytywną informacja jest nieco szybszy niż w miesiącach poprzednich spadek liczby długotrwale pozostających bez pracy.
Liczba nowych bezrobotnych równie spada, dzięki czemu stopa bezrobocia obniża się. Dynamicznie zmniejsza się przede wszystkim liczba pracowników zwalnianych z powodów leżących po stronie zakładów pracy. Jest ona a o 35% niższa niż przed rokiem. W samym marcu zwolniono o ponad 2 tys. osób mniej niż w miesiącu ubiegłym.
Nasilającym się zagrożeniem dla dalszego spadku stopy bezrobocia są szybko rosnące płace. W ostatnim czasie wzrastają one szybciej niż wydajność pracy i stanowią dodatkowy koszt dla przedsiębiorstwa. W rezultacie oznacza to powolne lecz sukcesywne zmniejszanie skłonności do zatrudniania nowych pracowników. Dodatkowo, negatywny wpływ na rynek pracy mogą mieć zapowiedzi kolejnych strajków i żądania wzrostu płac.
Obecny spadek stopy bezrobocia w głównej mierze wynika z dobrej koniunktury gospodarczej, w mniejszym stopniu z emigracji zarobkowych. W najbliższych miesiącach bezrobocie nadal będzie się z tego tytułu zmniejszać. Perspektywy spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego, nie tylko w Polsce, ale take w krajach, które wybierają emigranci dostarczają jednak obaw co do stanu rynku pracy w dłuższej perspektywie. Trwały spadek bezrobocia wymaga natomiast aktywizacji osób bezrobotnych.
Maria Drozdowicz
Robert Pater
www.biec.org





























































