2010-08-30 22:14 Źródło: Bankier.pl
Amerykańskie byki nie sprostały zadaniu
Cel przed poniedziałkową sesją był jasny: należało podtrzymać dobre nastroje z piątku. Tymczasem pomimo całkiem niezłych informacji trafiających na rynki, giełdowe indeksy podążyły na południe. Nie pomógł ani Bank Japonii, ani wysyp komunikatów o fuzjach i przejęciach.
W piątek mogło się wydawać, że Ben Bernanke uspokoił inwestorów. Zachowanie amerykańskich giełd sugerowało, iż rynek przestał bać się recesji, ufając w zbawczą moc prasy drukarskiej uruchamianej przez Fed. Dziś rano w ślady Rezerwy Federalnej poszedł Bank Japonii zwiększając skalę ilościowego poluzowania o 50%. Japońskie banki będą mogły za półdarmo pożyczyć 10 bilionów jenów (118 mld USD) na pół roku (a nie na trzy miesiące, jak poprzednio).
To ucieszyło inwestorów z Tokio, gdzie Nikkei225 poszedł w górę o 1,8%. Jednak już w Europie o wzrosty było trudno. Tak samo jak w Nowym Jorku, gdzie słabość popytu była wręcz porażająca. Indeksy osuwały się od otwarcia aż po zamknięcie, notując sesyjne minima pod sam koniec handlu. Sytuacja powróciła więc do punktu wyjścia, w którym bessa wydaje się bardziej prawdopodobna niż nowe szczyty w ramach międzyrecesyjnej minihossy.
Tak zdecydowane spadki zaskakują w obliczu informacji spływających z biznesu. Amerykańskie korporacje najwyraźniej nie wiedzą, co robić z wolną gotówką i urządziły zawody w jej wydawaniu. W branży technologicznej Dell z HP licytują się o spółkę 3Par. Intel za 1,4 mld USD kupił należący do Infineona dział produkujący części do komórek i chce wyłożyć 7,7 mld USD na spółkę informatyczną McAfee. Chemiczny konglomerat 3M jest gotowy zapłacić blisko miliard dolarów za firmę Cogent. Cały ten festiwal fuzji i przejęć przypomina lato 2007 roku, gdy tanie finansowanie napędzało euforyczny finisz wieloletniej hossy na Wall Street.
Tymczasem w realnej gospodarce sytuacja pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Niewiele optymizmu wniósł lipcowy raport o dochodach i wydatkach Amerykanów. Te pierwsze wzrosły nominalnie o 0,2% (czyli o 30 mld USD), ale po odjęciu podatków i uwzględnieniu inflacji dynamika była ujemna (-0,1%). W tym momencie niczego nie zmienił większy od prognoz wzrost wydatków konsumpcyjnych, które zwiększyły się o 0,4% mdm (oczekiwano 0,2%). Bilans zrównoważyły zmniejszone o 26,3 miliardy dolarów oszczędności.
Inwestorzy zignorowali więc pozytywną informację, jaką był wzrost konsumpcji i skupili się na negatywach, jakimi były niższe dochody i wyższe podatki. Mocno w dół poszły rentowności obligacji skarbowych – dochodowość papierów 10-letnich zbliżyła się do 17-miesięcznego minimum. Napędzana strachem hossa na rynku długu ma się zadziwiająco dobrze.
Przed spadkami na giełdach ostrzegał nawet artykuł na portalu Bloomberg. Autorzy zwracają uwagę na najniższy od 13 lat odsetek rekomendacji „kupuj”, których na całym świecie jest obecnie mniej niż 29%. Analitycy prognozują 36-procentową dynamikę zysków spółek z indeksu S&P500, co nie przeszkadza im w masowym wydaniu rekomendacji „trzymaj”. Zaledwie 5,1% zaleceń brzmi: „sprzedaj”.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
W piątek mogło się wydawać, że Ben Bernanke uspokoił inwestorów. Zachowanie amerykańskich giełd sugerowało, iż rynek przestał bać się recesji, ufając w zbawczą moc prasy drukarskiej uruchamianej przez Fed. Dziś rano w ślady Rezerwy Federalnej poszedł Bank Japonii zwiększając skalę ilościowego poluzowania o 50%. Japońskie banki będą mogły za półdarmo pożyczyć 10 bilionów jenów (118 mld USD) na pół roku (a nie na trzy miesiące, jak poprzednio).
To ucieszyło inwestorów z Tokio, gdzie Nikkei225 poszedł w górę o 1,8%. Jednak już w Europie o wzrosty było trudno. Tak samo jak w Nowym Jorku, gdzie słabość popytu była wręcz porażająca. Indeksy osuwały się od otwarcia aż po zamknięcie, notując sesyjne minima pod sam koniec handlu. Sytuacja powróciła więc do punktu wyjścia, w którym bessa wydaje się bardziej prawdopodobna niż nowe szczyty w ramach międzyrecesyjnej minihossy.
Tak zdecydowane spadki zaskakują w obliczu informacji spływających z biznesu. Amerykańskie korporacje najwyraźniej nie wiedzą, co robić z wolną gotówką i urządziły zawody w jej wydawaniu. W branży technologicznej Dell z HP licytują się o spółkę 3Par. Intel za 1,4 mld USD kupił należący do Infineona dział produkujący części do komórek i chce wyłożyć 7,7 mld USD na spółkę informatyczną McAfee. Chemiczny konglomerat 3M jest gotowy zapłacić blisko miliard dolarów za firmę Cogent. Cały ten festiwal fuzji i przejęć przypomina lato 2007 roku, gdy tanie finansowanie napędzało euforyczny finisz wieloletniej hossy na Wall Street.
Tymczasem w realnej gospodarce sytuacja pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Niewiele optymizmu wniósł lipcowy raport o dochodach i wydatkach Amerykanów. Te pierwsze wzrosły nominalnie o 0,2% (czyli o 30 mld USD), ale po odjęciu podatków i uwzględnieniu inflacji dynamika była ujemna (-0,1%). W tym momencie niczego nie zmienił większy od prognoz wzrost wydatków konsumpcyjnych, które zwiększyły się o 0,4% mdm (oczekiwano 0,2%). Bilans zrównoważyły zmniejszone o 26,3 miliardy dolarów oszczędności.
Inwestorzy zignorowali więc pozytywną informację, jaką był wzrost konsumpcji i skupili się na negatywach, jakimi były niższe dochody i wyższe podatki. Mocno w dół poszły rentowności obligacji skarbowych – dochodowość papierów 10-letnich zbliżyła się do 17-miesięcznego minimum. Napędzana strachem hossa na rynku długu ma się zadziwiająco dobrze.
Przed spadkami na giełdach ostrzegał nawet artykuł na portalu Bloomberg. Autorzy zwracają uwagę na najniższy od 13 lat odsetek rekomendacji „kupuj”, których na całym świecie jest obecnie mniej niż 29%. Analitycy prognozują 36-procentową dynamikę zysków spółek z indeksu S&P500, co nie przeszkadza im w masowym wydaniu rekomendacji „trzymaj”. Zaledwie 5,1% zaleceń brzmi: „sprzedaj”.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
- Re: Amerykańskie byki nie sprostały zadaniu Autor: ~edi 2010-08-31 09:10
- do..............ja ,to wtedy narobia w gacie ze strachu ,i bedzie po balu ,chwila oddechu i karuzaela Zacznie kreci sie na nowo ,z nowymi ludzkimi marzeniami i nadziejami................
- Amerykańskie byki nie sprostały zadaniu Autor: ~macem 2010-08-31 08:48
- spoko rynek musi to przyjac, powoli
- Amerykańskie byki nie sprostały zadaniu Autor: ~Ja 2010-08-31 07:30
- A jak juz wszyscy uwierza w spadki to ...



Dodaj komentarz