2012-02-07 22:05 Źródło: Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe
Amerykanie w znakomitych humorach. Nasdaq najwyżej od 11 lat
Bez emocji, bez danych, bez nowych informacji – tak można streścić wtorkową sesję. A jednak Nasdaq bez większego rozgłosu poprawił niedawne maksima i znalazł się na najwyższym poziomie od czasu pęknięcia bańki internetowej.
W centrum zainteresowania mediów wciąż była Grecja. W Atenach politycy działający pod presją MFW i UE wciąż nie doszli do porozumienia w sprawie reform i cięć budżetowych wymaganych w zamian za drugi „pakiet ratunkowy”. Pod parlamentem kolebki demokracji w widowiskowy sposób manifestowały tysiące Greków, a policja niczym starożytni Spartanie dzielnie odpierała szturmy na parlament. Słowem: nic nowego.
Choć zapowiadane jeszcze na poniedziałek spotkanie liderów trzech głównych greckich frakcji parlamentarnych zostało kolejny raz przesunięte (tym razem na środę), to na rynek dotarły pogłoski o rzekomym „postępie” w rozmowach. Był to niezmiernie słaby pretekst do kupowania akcji, ale tym dziwniejsze było, że zadziałał.
Po spadkowym otwarciu niesione ogromnym optymizmem Wall Street ruszyło w górę, doprowadzając do kosmetycznych wzrostów trzech głównych indeksów. W rezultacie S&P500 osiągnął najwyższą wartość od lipca, Dow Jones wspiął się na najwyższy pułap od maja 2008 roku, zaś Nasdaq osiągnął wynik niewidziany od grudnia 2000 roku, zbliżając się do psychologicznej wartości 3.000 punktów.
Amerykańskim giełdom mogły też pomóc słowa szefa Rezerwy Federalnej. Ben Bernanke komentując zaskakująco dobre dane z rynku pracy studził optymizm mówiąc, że za spadek bezrobocia w znacznej mierze odpowiada zniechęcenie ludzi do poszukiwania pracy i że sytuacja wcale nie jest tak dobra, jak ją rysują statystyki. Dla inwestorów to sygnał, że kolejne runda drukowania pieniędzy (znana jako QE3) pozostaje prawdopodobnym scenariuszem.
Otuchy dodawały też najnowsze dane o kredycie konsumencki. Raport Fed-u pokazał, że w grudniu zadłużenie Amerykanów wzrosło o 19,3 mld dolarów. To prawie taki sam wzrost co w listopadzie i niemal trzykrotnie większy od mediany prognoz ekonomistów. Dane te sugerują, że proces delewarowania amerykańskiego konsumenta dobiegł końca i że Amerykanie z większym optymizmem patrzą na swą finansową przyszłość.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl


W centrum zainteresowania mediów wciąż była Grecja. W Atenach politycy działający pod presją MFW i UE wciąż nie doszli do porozumienia w sprawie reform i cięć budżetowych wymaganych w zamian za drugi „pakiet ratunkowy”. Pod parlamentem kolebki demokracji w widowiskowy sposób manifestowały tysiące Greków, a policja niczym starożytni Spartanie dzielnie odpierała szturmy na parlament. Słowem: nic nowego.
Choć zapowiadane jeszcze na poniedziałek spotkanie liderów trzech głównych greckich frakcji parlamentarnych zostało kolejny raz przesunięte (tym razem na środę), to na rynek dotarły pogłoski o rzekomym „postępie” w rozmowach. Był to niezmiernie słaby pretekst do kupowania akcji, ale tym dziwniejsze było, że zadziałał.
Po spadkowym otwarciu niesione ogromnym optymizmem Wall Street ruszyło w górę, doprowadzając do kosmetycznych wzrostów trzech głównych indeksów. W rezultacie S&P500 osiągnął najwyższą wartość od lipca, Dow Jones wspiął się na najwyższy pułap od maja 2008 roku, zaś Nasdaq osiągnął wynik niewidziany od grudnia 2000 roku, zbliżając się do psychologicznej wartości 3.000 punktów.
Amerykańskim giełdom mogły też pomóc słowa szefa Rezerwy Federalnej. Ben Bernanke komentując zaskakująco dobre dane z rynku pracy studził optymizm mówiąc, że za spadek bezrobocia w znacznej mierze odpowiada zniechęcenie ludzi do poszukiwania pracy i że sytuacja wcale nie jest tak dobra, jak ją rysują statystyki. Dla inwestorów to sygnał, że kolejne runda drukowania pieniędzy (znana jako QE3) pozostaje prawdopodobnym scenariuszem.
Otuchy dodawały też najnowsze dane o kredycie konsumencki. Raport Fed-u pokazał, że w grudniu zadłużenie Amerykanów wzrosło o 19,3 mld dolarów. To prawie taki sam wzrost co w listopadzie i niemal trzykrotnie większy od mediany prognoz ekonomistów. Dane te sugerują, że proces delewarowania amerykańskiego konsumenta dobiegł końca i że Amerykanie z większym optymizmem patrzą na swą finansową przyszłość.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
- Amerykanie w znakomitych humorach. Nasdaq najwyżej od 11 lat Autor: ~Inwestor 2012-02-08 08:21
- Dzisiaj u nas bedzie euforia
- Re: Amerykanie w znakomitych humorach. Nasdaq najwyżej od 11 lat Autor: ~KIMDZONKILL 2012-02-08 07:44
- to się nazywa "idiotenhossa". A o wzroście zadłużenia amerykanów to już szkoda gadać...dzięki szalom bernanke lekarstwem na chorobę jest więcej choroby .
- Amerykanie w znakomitych humorach. Nasdaq najwyżej od 11 lat Autor: ~Jan 2012-02-07 23:47
- Przeciez dopiero co te " dobre" dane z rynku pracy spowodowaly explozje optymizmu na gieldach teraz twierdzenie Ze nie jest tak dobrze powoduja wzrosty indeksow ,czyzby juz totalny debilizm (..)


Dodaj komentarz