REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie przestali kupować domy i zaczęli sprzedawać akcje

2010-08-24 22:30
publikacja
2010-08-24 22:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Beznadziejne dane z rynku nieruchomości były dziś katalizatorem spadków na Wall Street. Amerykańscy inwestorzy powoli przygotowują się na nadejście drugiej fali recesji, kupując papiery skarbowe i wyprzedając akcje.

W czerwcu obroty na wtórnym rynku nieruchomości mieszkaniowych zanurkowały o rekordowe 27,2% w relacji miesięcznej i były o przeszło jedną czwartą niższe niż rok wcześniej. Anualizowany wynik to zaledwie 3,83 miliona transakcji wobec oczekiwanych 4,75 miliona oraz 5,26 mln w czerwcu. Żaden z analityków nie spodziewał się, że po wygaśnięciu ulg podatkowych amerykański rynek nieruchomości dozna tak głębokiego krachu.

Mniej sprzedanych domów to mniejsze wydatki na materiały budowlane, meble czy sprzęt AGD. I oczywiście kryzys w budownictwie mieszkaniowym i tysiące bezrobotnych budowlańców. Niektórzy ekonomiści twierdzą, że to właśnie kombinacja załamania w sektorze nieruchomości z wysokim bezrobociem doprowadzą do nawrotu recesji w USA. I to mimo zerowych stóp procentowych i rządowych pakietów „stymulujących gospodarkę”.

Oliwy do ognia dolał Bill Gross. Zarządzający największym funduszem obligacji na świecie powiedział to, o czym wszyscy i tak wiedzą. Gross bez ogródek przyznał, że bez rządowego wsparcia kredyty hipoteczne byłyby zdecydowanie droższe i praktycznie niedostępne dla większości Amerykanów. „W ciągu ostatnich 12 miesięcy 95% nowych hipotek powstało dzięki rządowym gwarancjom” – przyznał Gross, według którego na wolnym rynku oprocentowanie wzrosłoby o cztery punkty procentowe.

Reakcja inwestorów mogła być więc tylko jedna. Ledwie 1,5-procentowa przecena akcji to chyba najniższy wymiar kary, jaki mógł spotkać giełdowe byki. Indeks S&P500 zakończył dzień na poziomie 1.052 punktów, co jest najniższym odczytem od 7 lipca. Do tegorocznego dna brakuje już niespełna 4%. A więc jeszcze dwie, trzy tego typu sesje i posiadacze akcji będą w nie lada opałach.

Za to klasycznie recesyjna hossa panuje na rynku długu. Inwestorzy kupują obligacje skarbowe po każdej cenie, nie zważając na realnie ujemne stopy zwrotu. Amerykańskie obligacje 10-letnie przynoszą zaledwie 2,49% rocznego dochodu, czyli najmniej od marca 2009 roku. Rentowność 2-latek pozostaje blisko historycznego minimum i dziś wyniosła zaledwie 0,47%.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Szef Actiona: chcemy rosnąć o 15 proc. rocznie. „Handlowanie telefonami było nudne”
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~ocGMlXKfuhTN
JTvKyY dtmkakmsomdt, [url=http://vlcacnjprlqc.com/]vlcacnjprlqc[/url], [link=http://bupeslhbzssl.com/]bupeslhbzssl[/link], http://dnvjthavvvnb.com/
~weg
Po upadku co? Finansjera odejdzie i zaczna rzadzic budowlancy z gospodyniami domowymi. Marzenia scietej glowy.
~milion
WIG20 na wsparciu w rejonie 2400 pkt. DAX traci 0,3 procent. Strata WIG20 niewiele większa od 0,2 procenta to powielenie nastrojów.
Dobre dane w USA przyniosą potwierdzenie sygnałów.

:)
~annihilator odpowiada ~milion
j.w.
~RICO
Upadek zweryfikuje wszystko!Polityków,ekonomistów i rynek finamsowy.Choć cena dla przeciętniaka będzie wysoka to jednak czekamy na zmiany!

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki