2012-01-18 07:00 Źródło: Łukasz Piechowiak - Bankier.pl
Akcyza na węgiel to kolejny bubel podatkowy
Nałożenie akcyzy na węgiel ma zapewnić ok. 150 mln zł dochodu do budżetu państwa. Biorąc pod uwagę wielomiliardowe dochody z akcyzy na paliwo, alkohol i papierosy, dochód z węgla nie będzie wysoki. Wynika to z dużej liczby podmiotów zwolnionych od jej płacenia. Niestety eksperci zgodnie twierdzą, że wprowadzenie akcyzy na węgiel to bubel prawny, który będzie generować głównie straty.
Z początkiem roku weszła w życie akcyza na węgiel i koks do celów opałowych. Jej wysokość zależy od wartości opałowej: średnio będzie to 30 zł na tonie. Zwolniony jest m.in. węgiel do produkcji prądu, dla gospodarstw domowych, organów administracji publicznej, żłobków, szkół oraz jednostek Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej.
Podstawą opodatkowania wyrobów węglowych jest ich wartość opałowa wyrażona w gigadżulach i wynosi 1,28 zł/1 GJ. Do celów poboru akcyzy zostały ustalone wartości opałowe dla poszczególnych rodzajów wyrobów węglowych, np. 23,8 GJ/1000 kg dla węgla, czyli ok. 31 zł. W teorii nie jest to dużo. Przyjmując, że tona węgla kosztuje ok. 900 zł, to po nałożeniu akcyzy średnia cena tego surowca wzrośnie o ok. 3%.
Eksperci są jednak zgodni, że sposób pobierania akcyzy na węgiel to typowy przykład bubla prawnego, który bardziej organizacyjnie niż finansowo utrudni życie przedsiębiorcom. Chodzi o regulację, zgodnie z którą akcyza ma być pobierana nie od producentów czy importerów węgla, ale jego sprzedawców, którzy będą musieli prowadzić specjalną ewidencję.
Z jednej strony wynika to ze stosunkowo licznej grupy podmiotów zwolnionych z płacenia akcyzy. W zasadzie to sprzedawca staje się okazjonalnym poborcą podatkowym. Gdy jego klientem będzie gospodarstwo domowe lub urząd miejski, wówczas nie naliczy akcyzy. Gdy przyjdzie do niego przedstawiciel firmy X, wówczas do ceny surowca będzie musiał dodać kwotę podatku. W tym celu wymaga się od sprzedawcy prowadzenia specjalnej ewidencji.
Całość można porównać do sprzedaży papierosów w kiosku, gdzie pewna grupa klientów byłaby zwolniona z płacenia akcyzy - np. kobiety. Wówczas one otrzymywałyby paczkę za mniejszą kwotę, a mężczyźni za wyższą. Następnie to kiosk, a nie producent papierosów wpłacałby podatek do urzędu skarbowego, którego wysokość uzależniona byłaby od tego, jaką część jego klientów stanowią mężczyźni, a jaką kobiety. Dodatkowo przy każdej sprzedanej paczce papierosów należałoby wypełnić specjalny dokument - jest to uciążliwa strata czasu zarówno dla klienta jak i sprzedawcy.
Obowiązek ewidencjonowania sprzedaży z pewnością wpłynie na wzrost ceny tego surowca. Na koszt złoży się nie tylko konieczność zakupu papieru, oprogramowania i sprzętu do drukowania dokumentów, ale często także zatrudnienie dodatkowego pracownika potrzebnego do kontrolowania ewidencji. To wszystko przełoży się na wzrost ceny węgla nie tylko dla przedsiębiorców, ale także dla gospodarstw domowych i innych podmiotów zwolnionych z akcyzy.
Warto przy tym zaznaczyć, że wg szacunków Ministerstwa Finansów dochody do budżetu z tego tytułu wyniosą ok. 150 mln zł. Będą to pieniądze bezpośrednio wytransferowane z kieszeni przedsiębiorców. Dodatkowe koszty poniesione przez sprzedawców węgla i pozostałych klientów trudno oszacować, ale niewykluczone, że mogą sięgnąć nawet połowy tej kwoty.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Z początkiem roku weszła w życie akcyza na węgiel i koks do celów opałowych. Jej wysokość zależy od wartości opałowej: średnio będzie to 30 zł na tonie. Zwolniony jest m.in. węgiel do produkcji prądu, dla gospodarstw domowych, organów administracji publicznej, żłobków, szkół oraz jednostek Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej.
Podstawą opodatkowania wyrobów węglowych jest ich wartość opałowa wyrażona w gigadżulach i wynosi 1,28 zł/1 GJ. Do celów poboru akcyzy zostały ustalone wartości opałowe dla poszczególnych rodzajów wyrobów węglowych, np. 23,8 GJ/1000 kg dla węgla, czyli ok. 31 zł. W teorii nie jest to dużo. Przyjmując, że tona węgla kosztuje ok. 900 zł, to po nałożeniu akcyzy średnia cena tego surowca wzrośnie o ok. 3%.
Eksperci są jednak zgodni, że sposób pobierania akcyzy na węgiel to typowy przykład bubla prawnego, który bardziej organizacyjnie niż finansowo utrudni życie przedsiębiorcom. Chodzi o regulację, zgodnie z którą akcyza ma być pobierana nie od producentów czy importerów węgla, ale jego sprzedawców, którzy będą musieli prowadzić specjalną ewidencję.
Sprzedawca poborcą podatkowym
Z jednej strony wynika to ze stosunkowo licznej grupy podmiotów zwolnionych z płacenia akcyzy. W zasadzie to sprzedawca staje się okazjonalnym poborcą podatkowym. Gdy jego klientem będzie gospodarstwo domowe lub urząd miejski, wówczas nie naliczy akcyzy. Gdy przyjdzie do niego przedstawiciel firmy X, wówczas do ceny surowca będzie musiał dodać kwotę podatku. W tym celu wymaga się od sprzedawcy prowadzenia specjalnej ewidencji.
Całość można porównać do sprzedaży papierosów w kiosku, gdzie pewna grupa klientów byłaby zwolniona z płacenia akcyzy - np. kobiety. Wówczas one otrzymywałyby paczkę za mniejszą kwotę, a mężczyźni za wyższą. Następnie to kiosk, a nie producent papierosów wpłacałby podatek do urzędu skarbowego, którego wysokość uzależniona byłaby od tego, jaką część jego klientów stanowią mężczyźni, a jaką kobiety. Dodatkowo przy każdej sprzedanej paczce papierosów należałoby wypełnić specjalny dokument - jest to uciążliwa strata czasu zarówno dla klienta jak i sprzedawcy.
Ceny węgla wzrosną
Obowiązek ewidencjonowania sprzedaży z pewnością wpłynie na wzrost ceny tego surowca. Na koszt złoży się nie tylko konieczność zakupu papieru, oprogramowania i sprzętu do drukowania dokumentów, ale często także zatrudnienie dodatkowego pracownika potrzebnego do kontrolowania ewidencji. To wszystko przełoży się na wzrost ceny węgla nie tylko dla przedsiębiorców, ale także dla gospodarstw domowych i innych podmiotów zwolnionych z akcyzy.
Warto przy tym zaznaczyć, że wg szacunków Ministerstwa Finansów dochody do budżetu z tego tytułu wyniosą ok. 150 mln zł. Będą to pieniądze bezpośrednio wytransferowane z kieszeni przedsiębiorców. Dodatkowe koszty poniesione przez sprzedawców węgla i pozostałych klientów trudno oszacować, ale niewykluczone, że mogą sięgnąć nawet połowy tej kwoty.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
- Re: Akcyza na węgiel to kolejny bubel podatkowy Autor: ~iwanow 2012-02-28 12:35
- Plus tyle informacji podali że aż trzeba było u nas umieścić informacje na stronie co i jak bo ludzie zamiast kupować to się pytali co jak i dlaczego :/
- Akcyza na węgiel to kolejny bubel podatkowy Autor: ~podatnik 2012-01-26 14:48
- Za nasze pieniądze robia z nami co chcą i się z Nas smieją, a społeczeństwo wydje się być wobec tego złodziejstwa obojętne albo bezradne. Daj palec to ci rekę wezmę.
- Re: Akcyza na węgiel to kolejny bubel podatkowy Autor: ~mizuki 2012-01-24 11:46
- Oczywiście ta ustawa świadczy dobitnie o "jasności umysłów" naszych rządzących, jednakże muszę się z panią w jednej sprawie nie zgodzić. Otóż, podobnie jak się to ma ze sprzedażą na raty, sp (..)
- Akcyza na węgiel to kolejny bubel podatkowy Autor: ~margarita1 2012-01-18 14:11
- Dobrze ze chociaz zaczyna sie sprawe naglkasniac, bo to co wprowadzilo ministerstwo finansow w sprawie akcyzy na wegiel jest nie tylko bublem prawnym ale przede wszystkim stworzeniem z malych skladow (..)








Dodaj komentarz