2009-03-22 14:33 Źródło: Paweł Rejczak
Akcje: W fazie konsolidacji po odbiciu z przełomu lutego i marca
Ostatni tydzień nie
przyniósł dużych zmian na warszawskiej giełdzie. Indeks WIG20 podlegał wahaniom
– płaskiej korekcie kilkutygodniowego ruchu w górę. Aktualne maksimum tego
trendu wzrostowego utworzone zostało w poprzedni piątek na poziomie 1537.46 pkt.
Tamta sesja zakończyła się jednak mocnym cofnięciem. Kurs wrócił do okolic
zamknięcia z czwartku. Otwarcie minionego tygodnia było wyższe w reakcji na
wciąż dobrą sytuację światowych giełd. Do środy widać było jednak sporą
niepewność, która przerodziła się w spadek cen akcji przy niskiej aktywności.
Przeważnie pod wpływem koszykowych zleceń arbitrażystów, którzy zamykali swoje
pozycje przed piątkowym rozliczeniem kontraktów marcowych. Sesja poniedziałkowa
zakończyła się wzrostem indeksu o 1.7%, we wtorek nastąpił jednak spadek o 2.1%,
a w środę o 1.9%. W środę indeks utworzył tygodniowe minimum na poziomie 1441.02
pkt. W krótkim terminie sesja środowa zmieniła trend. Wieczorem opublikowany
został komunikat Fed mówiący o planach skupowania obligacji. Amerykańskie
indeksy szybko ruszyły w kierunku nowych szczytów. W czwartek indeks WIG20
zyskał 2.4%. Wyżej zakończyły się także notowania piątkowe, zmiana wyniosła
+1.3%. W ostatniej godzinie piątkowej sesji rynek podlegał wahaniom wokół
poziomu 1500 pkt., co miało związek ze wspomnianym rozliczaniem starej serii
kontraktów. Piątkowe zamknięcie wyniosło 1506.50 pkt. W porównaniu do zamknięcia
sprzed tygodnia oznacza to wzrost o 17.7 pkt. (+1.2%).
Z wahaniami indeksu wokół poziomu 1500 pkt. mamy do czynienia już od dwóch tygodni. Wahania te ograniczone są oporem 1520-1540 pkt. i wsparciem 1430-1440 pkt. Jak do tej pory wygląda to na płaską korektę odreagowania z lutowego minimum 1253.24 pkt. Pozytywne znaczenie ma utworzona w pierwszym tygodniu marca tygodniowa formacja objęcia hossy. Być może mamy do czynienia z wejściem w fazę korekty całej bessy, która w ciągu szesnastu miesięcy sprowadziła indeks WIG20 aż o 68.2% w dół. Wzrost z utworzonego w lutym minimum przed tygodniem sięgnął już 22.7%. Na razie można mówić o korekcie spadku ze stycznia i lutego. W średnim terminie kluczowy byłby więc ruch ponad strefę ważnego oporu w okolicy 1900 pkt. Do tego poziomu brakuje nam jednak również bardzo wiele. Nowej średnioterminowej hossie musiałby sprzyjać ruch w górę na światowych giełdach. Ostatnio mamy tam do czynienia z lekką poprawą danych makroekonomicznych. Nie wskazują one jeszcze powrotu koniunktury, ale widać mniejszą dynamikę spowolnienia czy nawet jego zatrzymanie. Zresztą nic dziwnego. Przy tak dużej wielkości wtłoczonego w gospodarkę kapitału, prędzej czy później recesja musi się wyczerpać. Głównym problemem pozostaje jednak perspektywa wzrostu inflacji. Widać było to wyraźnie w ubiegłym tygodniu, gdy komunikat Fed o skupowaniu papierów skarbowych, czyli praktycznie drukowaniu pieniędzy, znacząco osłabił amerykańskiego dolara. Giełdy mogą więc wejść w fazę średnioterminowej, kilkumiesięcznej korekty bessy, ale raczej nie jest to koniec trwającego już od 2007 roku kryzysu kredytowego. W krótkim terminie rynki akcji przewidują scenariusz optymistyczny dla gospodarki. Wydaje się, że trwające już od około miesiąca odbicie indeksu WIG20 przeciągnie się na okres wiosenno-letni. Na razie nie ma zdecydowanych sygnałów które wskazywałyby zwrot tendencji. w20intra w20day w20tyg w20long
Z wahaniami indeksu wokół poziomu 1500 pkt. mamy do czynienia już od dwóch tygodni. Wahania te ograniczone są oporem 1520-1540 pkt. i wsparciem 1430-1440 pkt. Jak do tej pory wygląda to na płaską korektę odreagowania z lutowego minimum 1253.24 pkt. Pozytywne znaczenie ma utworzona w pierwszym tygodniu marca tygodniowa formacja objęcia hossy. Być może mamy do czynienia z wejściem w fazę korekty całej bessy, która w ciągu szesnastu miesięcy sprowadziła indeks WIG20 aż o 68.2% w dół. Wzrost z utworzonego w lutym minimum przed tygodniem sięgnął już 22.7%. Na razie można mówić o korekcie spadku ze stycznia i lutego. W średnim terminie kluczowy byłby więc ruch ponad strefę ważnego oporu w okolicy 1900 pkt. Do tego poziomu brakuje nam jednak również bardzo wiele. Nowej średnioterminowej hossie musiałby sprzyjać ruch w górę na światowych giełdach. Ostatnio mamy tam do czynienia z lekką poprawą danych makroekonomicznych. Nie wskazują one jeszcze powrotu koniunktury, ale widać mniejszą dynamikę spowolnienia czy nawet jego zatrzymanie. Zresztą nic dziwnego. Przy tak dużej wielkości wtłoczonego w gospodarkę kapitału, prędzej czy później recesja musi się wyczerpać. Głównym problemem pozostaje jednak perspektywa wzrostu inflacji. Widać było to wyraźnie w ubiegłym tygodniu, gdy komunikat Fed o skupowaniu papierów skarbowych, czyli praktycznie drukowaniu pieniędzy, znacząco osłabił amerykańskiego dolara. Giełdy mogą więc wejść w fazę średnioterminowej, kilkumiesięcznej korekty bessy, ale raczej nie jest to koniec trwającego już od 2007 roku kryzysu kredytowego. W krótkim terminie rynki akcji przewidują scenariusz optymistyczny dla gospodarki. Wydaje się, że trwające już od około miesiąca odbicie indeksu WIG20 przeciągnie się na okres wiosenno-letni. Na razie nie ma zdecydowanych sygnałów które wskazywałyby zwrot tendencji. w20intra w20day w20tyg w20long



Dodaj komentarz