Akcje: Szybki powrót w kierunku styczniowych szczytów hossy
Pierwszy tydzień marca miał na warszawskiej giełdzie zdecydowanie pozytywny przebieg. Już końcówka wcześniejszego tygodnia, w tym piątkowy wzrost indeksu WIG20 o 3% wskazywała na to, że wariant kontynuacji trendu spadkowego stał się mniej prawdopodobny. Kilka kolejnych sesji przyniosło wyraźny zwrot w górę i odrobienie znacznej części spadku z przełomu stycznia i lutego. Każda sesja w ubiegłym tygodniu kończyła się wyżej. W poniedziałek indeks zyskał 1.1%, we wtorek 2.6%, sesja środowa zakończyła się wyżej o 0.4%, czwartkowa o 0.2%, natomiast piątkowa o 1.2%. Rynek reagował przede wszystkim na dobrą sytuację światowych giełd. Wcześniej oczekiwano, że po ostatnim odbiciu wrócą one do trendu spadkowego, ale ich ruch w kierunku północnym przełożył się na szybkie odrabianie strat na naszym rynku. Giełdowemu optymizmowi sprzyjało też umocnienie złotego. W środę i czwartek indeks WIG20 wahał się pod zakresem konsolidacji sprzed miesiąca (ok. 2350-2400 pkt.), ale w piątek po lepszych od oczekiwań amerykańskich danych dotyczących m.in. liczby nowych miejsc pracy ruch w górę przyspieszył do tygodniowego szczytu 2395.44 pkt. Piątkowe zamknięcie wyniosło 2389.37 pkt., co względem zamknięcia piątku przed tygodniem oznacza zmianę +124.4 pkt. (wzrost o 5.5%).
Początek nowego miesiąca stał więc pod znakiem
zdecydowanego ożywienia strony popytowej. W piątek przebite zostało ostatnie
ważne zniesienie spadku ze styczniowego maksimum 2501.61 pkt. do lutowego
minimum 2165.20 pkt. – 61.8% na poziomie 2373.1 pkt. Przekroczenie tego
zniesienia uprawdopodobnia powrót rynku do początku ruchu w dół, czyli do okolic
2500 pkt. W krótkim terminie bliskim oporem są na pewno okolice 2400 pkt.
Wypadały tu lokalne szczyty wspomnianych wahań sprzed miesiąca. Trudno
powiedzieć czy na początku zbliżającego się tygodnia kupującym wystarczy
determinacji do pokonania tego oporu. Z technicznego punktu widzenia ważnym
oporem jest zakres spadkowej luki z 26 stycznia, czyli 2393.22-2404.30
pkt. Luka ta została w piątek przetestowana, zamknięcie sesji znalazło się nieco
niżej. Ważnym oporem zostaje także pierwsza spadkowa luka wcześniejszego trendu,
czyli 2441.40-2455.55 pkt. (utworzona 22 stycznia). Sytuacja strony popytowej
jest komfortowa, ale widać że rynek sięgnął okolic potencjalnie ważnych oporów.
W krótkim terminie prawdopodobnym wariantem staje się przynajmniej faza
konsolidacji, a nawet głębsze cofnięcie nie byłoby czymś niespodziewanym - po
sześciu z rzędu białych świecach, dodatkowo z kolejnymi wyższymi zamknięciami.
Warto zwrócić uwagę na to, że niektóre z głównych światowych indeksów utworzyły
w piątek nowe szczyty hossy (FTSE, Nasdaq Composite). To szybkie „doganianie”
światowej koniunktury przez nasz rynek tym bardziej nie może więc dziwić.
Oczywiście większa zmienność może prowadzić do nerwowości – znów zbliżamy się do
średnioterminowego oporu 2500 pkt. Oprócz tego dokładnie za dwa tygodnie
rozliczane będą zimowe serie instrumentów pochodnych – im bliżej tego
rozliczenia, tym bardziej nerwowo może być na światowych rynkach. Jak do tej
pory istnieją nawet warunki sprzyjające fali euforii i ruchowi w górę na
zasadzie spekulacyjnej hiperboli zwyżkującej (panika kupowania). Oczywiście
jeśli rynki nie zostaną zaskoczone jakimiś negatywnymi informacjami.
w20intra w20day w20tyg w20long






























































