REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Akcje: Przewaga pesymizmu, rynek spodziewa się kontynuacji bessy

2009-02-15 15:22
publikacja
2009-02-15 15:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje: Przewaga pesymizmu, rynek spodziewa się kontynuacji bessy


Miniony tydzień rozpoczął się wzrostem indeksu WIG20 o 3%. Rynek kontynuował odbicie po przecenie ze styczniowego szczytu 1921.47 pkt. do utworzonego 4 lutego na poziomie 1439.67 pkt. aktualnego minimum piętnastomiesięcznej bessy. Wzrostom sprzyjała dobra sytuacja na giełdach światowych i umocnienie kursu złotego. W połowie tygodnia nastroje uległy jednak zdecydowanemu pogorszeniu. Szczyt odbicia wyniósł we wtorek 1594.84 pkt. Sesja środowa zakończyła się już spadkiem o 2.6%, w czwartek po utworzeniu tygodniowego minimum 1475.02 pkt. indeks stracił 3.2%, natomiast w piątek zamknął się niżej o 0.2%. Piątkowe zamknięcie wyniosło 1492.21 pkt., co względem zamknięcia sprzed tygodnia oznacza spadek o 39.5 pkt. (–2.6%).
 
Od początku lutego mamy do czynienia z konsolidacją indeksu WIG20 w okolicy nowego minimum długoterminowego trendu spadkowego. Rynek waha się wokół poziomu 1500 pkt. Praktycznie znaleźliśmy się w miejscu gdzie skończyła się wielka wyprzedaż z jesieni ubiegłego roku, w trakcie której indeks WIG20 stracił ok. 1000 pkt. i zatrzymał się właśnie w pobliżu 1500 pkt. Po blisko czterech miesiącach od tej przeceny determinacja strony podażowej wydaje się mniejsza, ale oczekiwania są nadal bardzo pesymistyczne. Spadają obroty w wyniku czego nieduża podaż łatwo obniża ceny akcji. Są to często zlecenia koszykowe – rynek terminowy notowany jest ok. 2-3% poniżej kasowego (oznaka pesymizmu), więc arbitrażyści zamykają pozycje. Obawy nadal dotyczą skutków kryzysu kredytowego. Od początku roku mamy też do czynienia z czymś co można nazwać kryzysem walutowym. Generalnie utrzymuje się bardzo zły sentyment względem krajów naszego regionu. Polska waluta i giełda są przy tym szczególnie słabe. Od kilku tygodni zachodzi wyraźna korelacja między notowaniami złotego i giełdy. Gdy złoty słabnie względem głównych walut, spadają również ceny akcji. Gdy w ostatnich dwóch tygodniach złoty się ustabilizował, indeks WIG20 wszedł w fazę konsolidacji. W najbliższym czasie ważną rolę mogą odegrać publikacje wyników kwartalnych naszych spółek. Trudno oczekiwać dobrych danych – czwarty kwartał ubiegłego roku przyniósł już recesję w krajach Unii Europejskiej, co musiało się również przełożyć na naszą gospodarkę. Obawy dotyczą także przyszłości – podejmowane do tej pory działania takie jak obniżki stóp procentowych, plany ratunkowe itd. zdają się nie przynosić żadnego wymiernego rezultatu. Stopy bezrobocia w głównych światowych gospodarkach jak również w Polsce i regionie idą w górę, publikowane ostatnio dane mówią o bezrobociu sięgającym już ponad 10%. To wszystko przekłada się na powrót indeksu do okolic dna jesiennej wyprzedaży i gorsze oczekiwania inwestorów na przyszłość. Po prawie czterech miesiącach giełda jest więc w tym samym miejscu. W pewnym stopniu można to odczytywać pozytywnie – bessa nie ma kontynuacji. Po spadku znoszącym wartość indeksów o ok. 2/3 jest to jednak dla inwestora marne pocieszenie. Zatrzymaliśmy się na granicy której przekroczenie tworzyłoby największą bessę w kilkunastoletniej historii warszawskiej giełdy. Jedno wydaje się pewne. Nie będzie nowej hossy lub choćby średnioterminowej korekty spadków, jeśli optymizm nie pojawi się na głównych światowych giełdach. w20intra w20day w20tyg w20long
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki